Zbiorowo przeciw gminie. Będzie pozew?

Fot. Pixabay

Obecne skażenie wodociągu sprawiło, że mieszkańcy tracą cierpliwość. Część z nich zastanawia się czy nie wystąpić zbiorowo do sądu przeciw gminie.

Zbiorowo przeciw gminie. Będzie pozew?

Część mieszkańców zaczyna poważnie rozważać możliwość złożenia przeciw pozwu zbiorowego. Powód? Ciągłe skażenia wodociągu, które nie tylko uniemożliwiają normalne korzystanie z wody, ale mogą też narażać zdrowie.

Rozważania o pozwie zbiorowym zaczęły się po pierwszym skażeniu w styczniu 2017. Wodociąg był wtedy unieruchomiony przez miesiąc. Kolejne skażenie było w tym roku na wiosnę. Teraz miarka się już jednak przebrała.

Proponuje pozew zbiorowy. Za zaniedbania i przez złą sytuację finansową gminy narażanie ludzi na uszczerbek na zdrowiu a nawet życiu – pisze jeden z komentujących na gminnym Facebooku.

Wpis ten zebrał aż 55 lajków i siedem komentarzy od chętnych.

Inne komentarze:

Za co my płacimy? Za narażanie własnego zdrowia? Skrajna nieodpowiedzialność!

Dokąd nas będą truć?

Czy ten koszmar się wreszcie z tą woda skończy za co się płaci?

Chyba miarka się przebrała. Ludziska trzeba coś z tym zrobić. Nie możemy dawać się tak dalej truć.

Widać, że gmina Łapanów nie radzi sobie z problemem wody. Woda niezdatna jest do picia co kilka miesięcy przy czym urzędnicy nie informują mieszkańców na czas, a my dalej ją używamy. Jesteśmy systematycznie podtruwani, a gmina nic z tym nie robi!

To już podlega drodze sądowej. Ludzie co kwartał płacą coraz większe rachunki za wodę, a woda dalej nie jest zdatna do picia ani do żadnego użytku ile razy to już się powtarza, a nic z tym dalej się nie robi. Ludzie muszą kupować sami wodę w sklepach i nikt im nie odda tych ciężko zarobionych pieniędzy. Chyba czas iść do gminy z rachunkami za wodę, która jest trująca i żądać zwrotu pieniędzy.

Pierwsza informacja o skażeniu zebrała aż 127 komentarzy od oburzonych mieszkańców. Kolejne – po kilkadziesiąt. Jednym słowem: w gminie aż huczy!

Czy rzeczywiście dojdzie do złożenia pozwu zbiorowego? Czym taki pozew jest i co można dzięki niemu zyskać?

Pozew zbiorowy pojawił się w polskim prawie (w postępowaniu cywilnym) w 2010 roku. Złożyć go można w sytuacji, gdy co najmniej 10 osób ma wobec tego samego podmiotu (w przypadku Łapanowa raczej wobec GZK, niż wobec gminy) takie samo roszczenie oparte na tej samej podstawie. Tzw. postępowanie grupowe przydatne jest szczególnie w sytuacjach konsumenckich, czyli takich, jaka ma miejsce w Łapanowie. Ustawa o pozwach zbiorowych wymaga, by roszczenia zostały ujednolicone co do zapłaty przez pozwanego takiej samej kwoty pieniężnej. Co istotne:

  • Pozew zbiorowy może być złożony w przypadku dochodzenia roszczeń jednego rodzaju.
  • Pozew zbiorowy może być złożony przez grupę co najmniej 10 osób.
  • Wysokość roszczenia każdego członka grupy musi być taka sama.
  • Powództwo w postępowaniu grupowym wytacza reprezentant grupy (może nim być członek grupy lub powiatowy rzecznik konsumentów).
  • W postępowaniu grupowym obowiązuje zastępstwo powoda przez adwokata lub radcę prawnego, chyba że powód jest adwokatem lub radcą prawnym. A więc konieczne jest wynajęcie adwokata.
  • Jego wynagrodzenie nie może przekraczać 20 proc. kwoty zasądzonej na rzecz powoda.

A jaka jest podstawowa zaleta pozwu zbiorowego? To dużo niższe koszty, niż w przypadku pozwów indywidualnych. W przypadku postępowania zbiorowego to tylko 2 proc. wartości roszczeń. W przypadku pozwu indywidualnego to 5 proc.

Jednym słowem: dla mieszkańców rozsierdzonych nieustannymi i powtarzającymi się problemami z wodą jak znalazł. Pytanie czy rzeczywiście do złożenia pozwu dojdzie?

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: / 5. Głosy:




18 Comments

  1. No to nowy kierownik gzk z konkursu w tej sytuacji musiałbybyć niespełna rozumu Żeby zgodzić się na pozostawienie Paszkota na etacie zastępcy kierownika jak to sobie Marcin zaplanował . Bo to za dużo trzecie skażenie wody w ciągu trzech lat. To naprawdę dziwne nie udało się zespółkować komunalki więc co ? koń trojański ?.

  2. Sytuacja wody w gminie jest żenująca. Pierwsze skażenie wody niby było odkryte w 2017 e. nie ma żadnej pewności co bylo wcześniej ubojnie funkcjonują lata.Jakos wcześniej nikt tego nie sprawdzał.Mam małe dzieci i tylko miejską wodę.. Mam w d…placenie rachunków za syf ktorym trute są moje dzieci.Albo będzie zrobiony porzadek albo trzeba będzie wezwać tv i nagłośnić sprawę.Wtedy rada z wójtem na czele będą obsrani na cala Polskę.Wspolczuje Wójtowi bo nie on długów narobili Ale co po niektóre osoby zdrady nie iść dziś zadza

  3. Kto mi pokryję koszty hydraulika bo trzeba opróżnić zawartość termy w moim przypadku 80 litrowym zdezynfekować przed ponownym napełnieniem i jeszcze Ile wody trzeba wypuścić przez licznik zanim przyjdzie kiedyś już ta właściwa bez tego gówna bo to bakterie kałowe jakby nie było. Każdy pracownik za nienależyte wykonanie pracy odpowiada finansowo więc może pozew należy skierować przeciwko kierownikowi wodociągów jak o osobie odpowiedzialnej ???.

  4. Jakie rządy, taka sytuacja w gminie! Gminy nie prowadzi się na skraj przepaści w ciągu jednego dnia, to kwestia wielu lat. Jesteśmy już zmęczeni tym ciągłym skazeniem wody. Ta sprawa powinna być PRIORYTETEM dla urzędników gminy, a tymczasem powtarza się co kilka miesięcy.

  5. Pozew zbiorowy ? Przeciwko sobie ? Przecież jak ZGK przegra sprawę to nie zapłaci kierownik czy wójt z własnej kieszeni tylko gmina – a z czyich ? Ano z naszych wszystkich :-(.
    Moim zdaniem podpisy jednak trzeba zbierać ale nie na pozew zbiorowy tylko dla odwołania Rady Gminy i powołania takiej rady która będzie współpracować z wójtem i dążyć do wyciągnięcia Łapanowa z zapaści finansowej.

  6. Studnie głębinowe?. Indywidualne tak, dla całej gminy niestety nie posiadamy takich zasobów. Każdy odwiert na terenie naszej gminy (poszukiwania gazu, ropy naftowej) był sprawdzany pod względem „wód podziemnych” i niestety takich nie posiadamy.

    Co do pozwu zbiorowego:

    „Pozew zbiorowy przeciw gminie?. Tylko, że gmina to My, mieszkańcy. Gmina nie ma własnych pieniędzy, wszystko czym dysponuje pochodzi z różnego rodzaju naszych podatków. Więc składając pozew przeciw „instytucji gminy” i wygrywając go, sami sobie wypłacimy odszkodowania, z tym że, „dostając” np: 100 zł do jednej kieszeni z drugiej musimy wyjąć 150 zł na pokrycie kosztów procesowych i obsługę wypłat itp. To tak dla zobrazowania jaką „fantastyczną” instytucją jest system funkcjonowania państwa.”

  7. A może to celowe działanie by sprzedać wodociągi gdyż nie dawny pretekst za sprzedażom padł co do waty moim zdaniem wystarczy dobry kierownik i dopilnowanie technologi uzdatniania a nie mądrkowanie na sesji sołtysa lecz racja zdrowie ponad wszystko

    • Okey tyko po diagnozie kierownika i jego możliwościach
      Okaże się że jest gożej niż źle i to popierdoli co niczego nie zmieni.
      I nadal pozostanie mędrkowanie rady u sołtysa.
      Wyjście jest aby te ubojnie same zmusić do budowy własnych oczyszczalni a gminna sobie poradzi z kubaturą.
      Do tego odpolitycznić i zlustrować niepisane układy biznesowe z ug i ubojniami. Tylko tyle lub aż tyle.

    • Jestem za. Też podpisze jakby nawet miało to pogrążyć gminę. Już dawno mówiłam sprzedać to w Piz….U innego gminie czy coś włączyć oświetlenie zostawić szkoły A co do wody rozwiązanie jest jedno wykopać 10 studni głębinowych albo wiecej podpiąć całą gminę i żadnego zatrucia by już nie było bo by nie była takiej możliwości tak jak w Gminie Jodlownik.

  8. Jestem za. Pytanie tylko czy faktycznie jesteśmy dzięki temu w stanie poprawić jakość wody czy tylko pogrążyć wodociagi odszkodowaniem?

    • Jeśli nawet pogrążyć się da to i tak muszą coś zrobić bo ich zlicytują a my i tak płacimy jak i tak. Dla nas się nic nie zmienia. A po wtóre płacić za gowno i siedzieć cicho to nie przejdzie bo oni się nas o podwyżki nie pytają.

    • Kilkukrotnie były zapowiadane kontrola szczelności kanalizacji oraz wyeliminowania podłączenia rynien i podwórek do kanalizacji. Gmina zakupiła nawet maszynę do zadymiania sieci kanalizacyjnej. Podczas roztopów oraz opadów deszczu intensywnych ścieki surowe nieoczyszczone wydostają się bezpośrednio do rzeki taką sytuację mieliśmy w styczniu w lutym skażenie wodociągu następnie 17 maja na sesji wójt opisywał iż ta sytuacja właśnie ma miejsce I nie zatkanie wylotu awaryjnego umożliwia właśnie wypuszczanie tamtędy ścieków. No i obecnie mamy skażenie wodociągu. Jeśli ktoś połączy fakty niewykonania tejże kontroli odcięcia rynien i podwórek a wypuszczanie ścieków surowych bez oczyszczenia do potoku Podczas deszczu.To mam pytanie czy to jest zaniechanie wykonywania swoich obowiązków kierownika i niedopilnowania tego kierownika przez wójta ???.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.