Na zalewie pięknie, ładnie, ale nie do końca…

Tego nie zobaczycie na zdjęciach z przygotowań do sezonu, jakie pokazuje gmina. Bo co prawda kąpieliska zostały posprzątane, ale stan zalewu pozostawia wiele do życzenia. Zobaczcie jak to wygląda na zdjęciach.

Na zalewie pięknie, ładnie, ale nie do końca… – pisze do nas jeden z czytelników. Ściągali glony – pisze. I dodaje: masakra. Glony jak były, tak nadal są. Ja nie wiem jak oni to czyszczą, ale linki i łódki plus wyciagarka na traktorku i udawanie, że się robi cały dzień nie zdaje egzaminu.

Na jego zdjęciach widać, co się dzieje poza kąpieliskiem. –  Tak jest praktycznie na całym zalewie. Wspomina, jak rok temu wypożyczył rowerek, do którego przymocował na linie bronę. „Ponad pół tony glonów wyciągnęliśmy, a oni drugi dzień robią i parę żałosnych kupek leżało przy brzegach. Może z 50 kilo. ŻAL! Taki zalew wyczyszczony zanim zostanie zalany wodą. Nic tylko brawo bić.

Tak to wygląda na jego zdjęciach…

 

 

Zalew – przygotowania do sezonu

 

2 Comments

  1. Amury skutecznie powstrzymują rozwój roślinności wodnej, toteż są one niewskazane w przypadku oczek wodnych (w Internecie spotkać się można z opiniami wielu eksperymentatorów, którzy zdecydowali się na ten krok i żałowali swej decyzji). Gdy amur osiągnie masę powyżej 250 g, przestaje żywić się zooplanktonem i zaczyna żerować w roślinności wodnej. Jego przewód pokarmowy ulega znacznemu wydłużeniu, a szybka przemiana materii czyni z amura stworzenie niezwykle żarłoczne. Jeśli jego pokarm stanowią rośliny zanurzone, to dziennie jest on w stanie wchłonąć pożywienie w ilości do 120% aktualnej masy ciała. W przepadku roślin twardych wskaźnik ten może wynieść nawet 60%. Wydaje mi się, iż w pełni tłumaczy to określenie „żywa kosiarka wodna”, które przylgnęło do ryby.
    Zarówno profesjonalni hodowcy ryb, jak i wędkarze oddający się swemu hobby nad jeziorami i stawami czy właściciele niewielkich zbiorników wodnych, w których eksperymentują z roślinnością wodną i hodowlą ryb, znają dokładnie problem zarastania akwenu roślinnością wodną. Bez względu na rodzaj roślinności (wynurzona, zanurzona, czy o liściach pływających), jej nadmierne występowanie może bardzo negatywnie wpłynąć na stan zbiornika wodnego.
    Rośliny potrafią zamulać dno akwenu, wykorzystują znaczne ilości substancji odżywczych, nierzadko wpływają na rozwój groźnych dla ryb chorób, sprzyjają osiedlaniu się ptaków drapieżnych (wykorzystują one atrakcyjną z ich punktu widzenia roślinność, ograniczającą zwrotność ryb), a także ograniczają dostęp świeżego powietrza do wody. Nie da się oczywiście w sposób jednoznaczny stwierdzić, iż dane rośliny są szkodliwe, bądź pożyteczne dla zbiorników wodnych, ponieważ zależy to od danego akwenu, jego przeznaczenia i panującej w nim różnorodności biologicznej. Stosowana jest tu jednak stara zasada, mówiąca, iż co za dużo… I właśnie w tym miejscu pojawia się pole do popisu dla amura.

  2. I dokładnie tak jest fuszerka rok po roku kąpielisko wyczyszczone bo OSP zapierniczała reszta akwenu (śmietnik) jak oni dbają o rozwój tej wioski przyjadą ludzie i znów zobaczą tą tragedie w wodzie a tym bardziej powinni o nią zadbać bo fama z całą pewnością poszła o niedawnej czystości wody itd….ja wiem że to nie różnica pitna a ta z zalewu ale ludzie jak ludzie woda to woda tam był SYF i tutaj też SYF.
    A tak się bronią przed zarybieniami bankowo było by mniej tego zielska a i wpływy by już do gminy spływały a tak to teraz wody na maxa wpuszczą żeby zielska nie było widać z tym że jak słoneczko będzie grzało tydzień góra dwa i wszystko znów będzie na wierzchu,brawo dla odpowiedzialnych za promowanie zalewu robicie dobrą robotę żeby nawet zalew spuścić na dno.
    Rowerki wodne kupili za 12 tysięcy będzie nowa atrakcja pływanie po trawie GRATULACJE…..

Komentowanie jest wyłączone.