Zalew w Łapanowie – oto cała prawda o nim

Nad zalewem w Łapanowie z hukiem został otwarty kolejny sezon. A oto cała prawda o obiekcie, na którym gmina powinna zarabiać.

– Spokojnie mógłbym dać 10 zł za wejście. Pod warunkiem, że tu by były właściwe warunki – mówi jeden z turystów. Do Łapanowa przyjechał z żoną z Krakowa. Zalew w Łapanowie bardzo mu się podoba. Wiele o nim słyszał więc przyjechał zobaczyć. Niestety, już tu nie wróci… – Toalety zamknięte, nie ma co zjeść. Woda to trochę za mało. Takich obiektów w okolicach Krakowa jest wiele. I wszystkie są w lepszym stanie – to jego opinia.

– Ja tu nie wrócę – to inna turystka z Krakowa. – Niby ładnie, ale jest tak zaniedbane, że aż żal… – ona również ma pretensje o brak toalet. Zanim znalazła miejsce, by załatwić potrzebę, trzy razy obeszła zalew dookoła.

– Przyjeżdżam tu od wielu lat i niestety przestanę. Po remoncie było fajnie, ale panuje tu coraz gorsze dziadostwo. Jakby to nikogo nie obchodziło… – ten turysta do Łapanowa nad zalew przyjeżdża z rodziną od 10 lat. Zapowiada, że więcej nie przyjedzie. – W okolicach są po prostu lepsze warunki – wyjaśnia.

– Sezon jest w pełni a tutaj jakby nic nikogo nie obchodziło. Aż dziwne… – to kolejna rodzina. Czy nad zalew wrócą? Raczej nie. – Nie ma po co – mówią.

Te opinie usłyszeliśmy od turystów nad zalewem na tydzień przed oficjalnym startem sezonu. Ludzie przyjeżdżają nad zalew juz od kilku tygodni. Gminy jakby to nie obchodziło. Gdyby Robert Roj przespacerował się nad zalew, sam mógłby to zobaczyć i usłyszeć te opinie. Niestety, nie było go tam. Wyglądało to natomiast tak:

Z badań wiadomo, że jeden zadowolony klient to pięciu innych klientów. Z kolei jeden niezadowolony, to dziesięć osób, które nie skorzystaja z usług. No niestety, takie jest elementarne prawo marketingu. Gmina to sobie lekceważy i wydaje się kompletnie nie brać tego pod uwagę.

Widać to niestety po wynikach finansowych zalewu.

W zeszłym roku przychody z niego były niższe o 17,7 tys. zł, niż rok wcześniej. W zeszłym roku gmina dołożyła do zalewu 14,7 tys. zł. Na mieszkańca gminy wychodzi więc ok. 2 zł.

Tak objawiają się zmniejszone inwestycje. Dwa lata temu gmina zainwestowała w zalew ponad 50 tys. zł. W zeszłym roku było to o 10 tys. zł mniej. I… efekt od razu widać! Do tego dochodzi oczywiście bylejakość, niedbalstwo i pozbycie się znad zalewu wędkarzy.

– Kiedyś było ich tu pełno, teraz nie mają po co przyjeżdżać – mówi jeden z nich, który do Łapanowa przyjechał aż z Mszany. Resztę sezonu ma jednak zamiar spędzić w Marszowicach. – Tam jest po prostu lepiej.

I brednia wszechczasów! Otóż w zeszłym roku gmina zainwestowała 5 tys. zł w kasy fiskalne. Nawet dziecko wie, że kasa fiskalna ma to do siebie, że jest m.in. właśnie po to, by dokładnie rejestrować klientów. A jak gmina odpowiada na pytanie o liczbę turystów, którzy odwiedzają zalew?

 Sprzedaz biletów wstępu na teren kompleksu sportowo-rekreacyjego „Zalew” poprzez kasy fiskalne sprawia, iż Gmina Łapanów nie dysponuje danymi dotycącymi liczby turystów odiwedzających obiekt.

Poniżej szczegółowy raport dotyczący kosztów i dochodów, jakie generuje zalew.

 

 




10 Comments

  1. Jak można tracić na zalewie przez ostatnie dwa lata? to jawna niegospodarność!!!
    Co to jest dokładnie to (wynagrodzenie bezosobowe) ? na ile osób te sumy były dzielone?Usługi telekomunkacyjne-527złoty tel.stacjonarny? to gdzie oni dzwonili do wróżbity Macieja z pytaniem ile osób będzie i jaka będzie pogoda?
    żyjemy w dobie takich taryf telefonicznych że rozmowy jeśli nie całkowicie to przynajmniej kilkadziesiąt minut jest za free ale kto bogatemu zabroni !!!

    Silnik do łodzi 8.600 gdzie ten silnik się znajduję do której łodzi jest podpięty? kolejne pieniądze wyrzucone w błoto żal wymieniać dalej,a nie możność podania ilości osób przebywających na zalewie bo są kasy fiskalne to naprawdę KABARET i pismo opieczętowane i podpisane przez wójta R.Roja albo ten chłop podpisuje co mu pod nos podadzą i jest nieświadomy albo on jest naprawdę zatracony w rzeczywistości.

    • Pełna zgoda! Najbardziej rozbawiło mnie, że gmina zainwestowała 5 tys. zł w kasy fiskalne po to, by by nie wiedzieć ile paragonów wystawiła 😉 To jest jakiś odlot! Chociaż z drugiej strony to jest raczej przerażające. Bo albo tam naprawdę pracują idioci, albo (co gorsza) ludzi mają za idiotów. I już nie wiem, co gorsze. Faktem jest, że ktoś tę brednię podpisał…

  2. Witam. Zupełnie nie rozumiem dlaczego to my mieszkańcy musimy dokładać do funkcjonowania Zalewu. Wchodząc na obiekt płacę za wejście
    i jeszcze dokładam do jego utrzymaniap płacąc podatki do gminy. Jeśli nie ma w Urzędzie Gminy na tyle zdolnych osobników by móc zarządzać naszym niewielkim bajorkiem to najlepszym wyjściem będzie oddać go w dzierżawę wtedy mieszkańcy nie ponoszą kosztów jego utrzymania a gmina otrzyma czyściutką kasę od najemcy obiektu wszędzie stosuje się takie rozwiązanie Gdzie właściciele obiektu nie są na tyle zdolni by samodzielnie
    zarządzać lub uszczelnić wpływy z jego funkcjonowania naprzykład ze sprzedaży biletów wstępu czy też opłat z handlu wewnętrznego. Pozdrawiam mieszkańców utrzymujących wójta radnych sołtysów i jeszcze zalew.

    • Nowa Rada Gminy przyniesie zupełnie nową jakość! Zdaję sobie sprawę, że słyszałeś pewnie setki takich zapewnień, nie twierdzę, że będzie łatwo. Natomiast GWARANTUJĘ, że głosowanie za tą ekipą będzie głosowaniem za zupełnie nową jakością. I głosując za ekipą Manysa głosujesz tak naprawdę za tym, że to Ty będziesz podejmować decyzje!
      Pozdrowienia 😉

    • Skoro gminy nie stać na to, by dać mieszkańcom darmowe wejście, to należy im dać preferencyjne warunki. Pełna zgoda 😉
      A gdzie w tym wszystkim Karta Dużej Rodziny?

Komentowanie jest wyłączone.