Zalew – tak się (nie) używa kas fiskalnych. Po 500 zł mandatu dla każdego z bramki?

Chyba staje się jasne dlaczego z powodu zakupu kas fiskalnych gmina nie jest w stanie powiedzieć, ile osób odwiedza zalew.

Tak, tak! Tak kompromitującą informację podpisaną przez wójta gmina przysłała nam jakiś czas temu. Stwierdza w niej:

Sprzedaż biletów wstępu na teren kompleksu sportowo-rekreacyjego „Zalew” poprzez kasy fiskalne sprawia, iż Gmina Łapanów nie dysponuje danymi dotyczącymi liczby turystów odwiedzających obiekt.

Co prawda każdy, kto choć przez kilka dni pracował w dowolnym sklepie jest w stanie w sekundę obalić tę brednię, ale chyba staje się jasne dlaczego gmina takie farmazony wypisuje. Otóż wygląda na to, że tam naprawdę nikt nie umie obsłużyć kasy fiskalnej! Mało tego, gmina naraża dzieciaki, które stoją „na bramce” nad zalewem na srogie kary!

Telefon od oburzonego Czytelnika: co tam się u was wyczynia nad tym zalewem? Byłem tam w weekend i stoją jakieś dzieciaki przy wejściu. Kasują za bilety. Mają kasę fiskalną. Pieniądze biorą, a na kasę nic nie wbijają. Mało tego, jak im zwróciłem uwagę i poprosiłem o paragon, popatrzyli na mnie jakby UFO wylądowało. To sa jakieś kpiny…

Poirytowany Czytelnik zwraca uwagę, że za takie zachowanie grożą srogie kary. Wystarczy, że nad zalewem się pojawi skarbówka i zauważy coś takiego… W najlepszym wypadku grozi za to mandat. Zazwyczaj 500 zł.

Nie wiem czy dzieciaki zarabiają tak na wakacje, czy zwyczajnie kradną, ale ktoś ich powinien ostrzec i nauczyć do czego służy kasa fislana! To jakaś paranoja i absurd! Ja tego tak nie zostawię!

Czytelnik zapowiada, że zadzwoni z tą sprawa do Urzędu Gminy, prosi o numer. Jest oburzony, bo uważa, że albo go ktoś oszukuje i okrada, albo naraża nieświadome dzieciaki. Jego zdaniem na pewno coś jest jednak nie tak.

Od redakcji:

Nie wiemy czy Czytelnik zadzwonił do gminy. Ale wiemy, że dzień zaczynają tam od lektury „Mojego Łapanowa” (przynajmniej wójt, bo reszta ma zdaje się wyłączoną taką możliwość).

Szanowni Państwo!

Jesteście zwyczajnie niepoważni! Ktoś, kto jest za to odpowiedzialny, powinien wylecieć z roboty. I to w trybie dyscyplinarnym!

To, że nad zalewem sprawy są postawione na głowie, to już wiadomo. Wiadomo też, co trzeba zrobić, by zalew zaczął zarabiać, a nie przynosić Mieszkańcom straty. Wystarczyło stanąć przed wejściem przez godzinę, by się doliczyć, że gmina straciła w tym czasie tysiąc złotych (czy wójt kiedykolwiek to zrobił?)! Wiadomo – kto bogatemu zabroni?! 

Na litość boską! Ale wtedy nie dochodziło do wykroczeń skarbowych!

Ministerstwo Finansów od lat robi całe akcje, łącznie z rozlosowywaniem samochodów, by uzmysłowić ludziom, że powinni brać paragony! A tu?

Albo ktoś świadomie naraża niczego nieświadomych dzieciaków na srogą odpowiedzialność karno-skarbową, albo świadomie uczy ich złodziejstwa (i nie wiadomo, co gorsze), albo zwyczajnie jest DURNIEM! A to znaczy, że nie powinien mieć nic wspólnego z zalewem!

Kochani, bierzcie paragony jeśli idziecie nad zalew! Płacicie – MUSICIE je dostać! Inaczej ktoś Was zwyczajnie oszukuje!

A swoją drogą, bardzo ciekawe na jakich zasadach dzieciaki pracują „na bramce” i jak się właściwie odbywała rekrutacja?

A ile gmina traci?




13 Comments

  1. To przecież grosze są w porównaniu No właśnie co tam u Sławka słychać Wojcie ?. To kto teraz tą krowę doi Wojcie ?. Zrobię postój może napiszę więcej teraz cześć.

  2. też mnie ciekawi jak małolaty dostali stanowiska pracy (coraz głośniej się mówi że po znajomościach,jednemu mamusia załatwiła u roja z okolic gdowa…)
    jest dużo więcej osób które biletu nie dostały a kasa poszła do kieszonek patologii stojącej na bramie zwłaszcza tej głównej niektórzy zachowują się i wyglądają jak by naćpani byli na drugi raz będę z mężem i mają zapowiedziane że od razu pojdzie lisc na pysk jednego czy drugiego

    • Wiadomo, przecież przemoc to rozwiązanie na wszystko, Polecam przeczytać swój komentarz ponownie i zastanowić się co wypisujesz. Oczywiście wiązanie z tym wszystkim Pana Wójta jest działaniem celowym jak wiadomo. „Co by się nie działo wszystko to wina Wójta”- i tutaj duży cudzysłów.

      • do Wojtek nie chodzi mi o żadną przemoc tylko jak ojciec z matką nie potrafili wychować to chociaż ktoś obcy na ziemię może sprowadzi jednego czy drugiego i nauczy szacunku i odpowiedniego podejścia do drugiego człowieka.
        Odnośnie p.Roja to kto to jest? święta krowa? on nigdy niczemu nie był i nie jest winien teraz też pewnie patologie na bramach zatrudnił KULIG?
        przestań pan panie Wojtku…

        • „nie chodzi o żadną przemoc” – „lisc na pysk dla jednego i drugiego”. Nie wiem czy jest pani świadoma, że groźby wpisywane w internecie mogą zostać użyte przeciwko Pani i również przeciwko pani rodzinie, więc jeżeli jest pani tym „odpowiedzialnym rodzicem” za jakiego mogę domniemywac się pani podaję, radziłbym trzymać język za zębami.

          • do Wojtek radzić to może pan bliskiej osobie,trzymać język za zębami niech trzymają wystraszeni co całe życie z trzęsącymi rękami chodzą,grozby? jakie grozby? weź się chłopie zastanów co wypisujesz,czy ja podałam jakieś konkretne osoby? dane?imiona i nazwiska? i na koniec nie strasz bo się ze….a doradzaniem pozwól że zajmią się inne osoby nie pan.

Komentowanie jest wyłączone.