Ulica Wolicka: Chcecie progi zwalniające i ograniczenia? Dostaniecie… To są jakieś jaja…




To jest ciąg dalszy sprawy bezpieczeństwa na ul. Wolickiej w Łapanowie. Pisaliśmy o tym np. TUTAJ. Nie da się ukryć, że w powiecie ktoś chyba odleciał. Ludzie chcą ograniczeń prędkości i progów zwalniających, by ich dzieci mogły bezpiecznie iśc do szkoły, a oni chcą ich uszczęśliwić… ścieżką rowerową.

Ulica Wolicka: Chcecie progi zwalniające i ograniczenia? Dostaniecie… To są jakies jaja… Jak dobrze pójdzie, to ścieżkę rowerową. Ale dopiero w przyszłym roku, a i to jak do inwestycji dołoży się gmina.

O bezpieczeństwie na ulicy Wolickiej pisaliśmy już kilka razy. Po śmiertelnym wypadku w Grabiu zaczęło się od materiału TUTAJ.  Następnie był kolejny materiał TUTAJ. Żeby było śmieszniej wójt twierdzi, że ulicy Wolickiej w Łapanowie w ogóle nie ma TUTAJ. Teraz w osłupienie wprowadziła nas odpowiedź z powiatu.

Pytaliśmy w Bochni, jak mają się zamiar odnieść do postulatów mieszkańców, by na ulicy Wolickiej ustawić znaki ograniczające prędkość, albo zamontować progi zwalniające. Nie uwierzycie, co odpowiedzieli…

Zarządca drogi (czyli Powiatowy Zarząd Dróg – red.) jest w posiadaniu zatwierdzonego projektu budowlanego na realizację ścieżki rowerowej na wspomnianym odcinku drogi powiatowej w Łapanowie.

W latach ubiegłych zrealizowany został I etap inwestycji tj. odcinek o długości ok. 70mb.

W budżecie Powiatu na rok bieżący, z uwagi na możliwości  finansowe nie założono kontynuacji budowy. Nie wyklucza się możliwości podjęcia tego zadania w przyszłorocznym budżecie np. w ramach inicjatyw samorządowych we współpracy pomiędzy powiatem a gminą.

Od redakcji:

W sprawie poprawy bezpieczeństwa na ulicy Wolickiej naprawdę ktoś chyba oszalał. I nie bardzo już wiemy kto bardziej: powiat czy gmina? Wy chcecie znaków ograniczających prędkość, progów zwalniających, albo chodnika, a oni Wam chcą dać… ścieżkę rowerową. Mało tego, jest już zatwierdzony projekt na jej realizację, czyli ktoś za to zapłacił. Ale na znaki nie ma pieniędzy. Owszem, może w przyszłym roku, ale pod warunkiem, że dołoży się gmina. Ale jak gmina ma dołożyć, skoro dla niej takiej ulicy nie ma? Wybudowali 70 metrów chodnika i wszyscy zadowoleni. A dzieci jak wpadały do rowów, ratując się przed pędzącymi z góry autami, tak dalej będą wpadać. No to są jakieś jaja, a w finale dla kogoś kryminał! Możemy się dowiedzieć kto pójdzie siedzieć jak na Wolickiej dojdzie w końcu do jakiejś tragedii?