TYLKO U NAS. Złodziej w urzędzie Gminy Łapanów! Policja na jego tropie

Fot. pixabay.com

Jak się dowiadujemy kilka tygodni temu w Urzędzie Gminy doszło do zuchwałej kradzieży. Według naszych informacji jej ofiarą padła… sekretarz Gminy Łapanów, Anna Piasecka.

Fakt zuchwałej kradzieży w urzędzie potwierdza bocheńska policja. Według naszych informacji sekretarz gminy straciła aż 6 tys. zł, które miała przy sobie w torebce. Jak się dowiadujemy, policja jest na tropie sprawcy.

Zgodnie z naszymi informacjami kradzież wyglądała następująco: kilka tygodni temu do urzędu złodziej wszedł po prostu z ulicy. Nie niepokojony przez nikogo dostał się do pokoju pani sekretarz, który był akurat otwarty, a że jej tam nie było, zabrał jej torebkę i po prostu wyszedł z urzędu. Anna Piasecka miała w portfelu ok. 6 tys. zł w gotówce. Pieniądze straciła.

Kradzież została natychmiast zgłoszona na policję, a policjanci przeanalizowali gminny monitoring. Według naszych informacji udało im się nawet odnaleźć na nagraniach mężczyznę, który wychodzi z torebką. Złapać go jednak nie zdołali ponieważ był w kapturze i nie było widać twarzy. Wobec powyższego sprawa została pierwotnie umorzona ze względu na nie wykrycie sprawcy. Teraz pojawiły się jednak nowe okoliczności.

Jak się jednak dowiadujemy postępowanie ma zostać wznowione – Mamy pewne ustalenia, które powinny powolić na wykrycie i ukaranie sprawcy – mówi nam podispektor Robert Dudek, zastępca komendanta powiatowego policji w Bochni. Bliższych szczegółów nie zdradza.

Jak to się stało, że pani sekretarz miała przy sobie aż tyle pieniędzy? Nieoficjalnie wiemy, że miała akurat zapłacić za remont auta. Jeśli policjantom uda się złapać złodzieja, będzie miała szansę, by odzyskać pieniądze.

Anna Piasecka na szczęście jest jedną z najbogatszych osób pracujących w urzędzie. Z jej oświadczenia majątkowego wynika, że w zeszłym roku zarabiała w gminie średnio 8,7 tys. miesięcznie. Do tego pobiera też emeryturę z ZUS (w 2016 roku średnio 4,2 tys. zł miesięcznie). Tak więc łącznie daje to 13 tys. co miesiąc. Pani seketarz ma prawie 220 tys. zł na lokatach, a jeśli doliczyć do tego wartość jej domu (320 tys. zł), daje to majątek wart grubo ponad pół miliona złotych.




6 Comments

  1. P.T.Redaktorze;
    ciekawi mnie skąd Pan powziął tak dokładne wiadomości na jaką kwotę została okradziona Pani Sekretarz. Czyżby Pan podinspektor Robert Dudek udzielał Panu osobiście tak wyczerpujących informacji?
    Poza tym jak długo zamierza Pan przypominać o zarobkach Pani Sekretarz? Nie chce mi się policzyć, ale to już chyba kilkanaście razy. Przecież dawno to już zostało opublikowane w BIP-ie i kto chciał się dowiedzieć, to już wie. Użyję trochę wulgarnego określenia, ale najbardziej adekwatnego […] No a poza tym to ciągłe powracanie do tego samego tematu może wskazało złodziejom drogę? Warto by się tak nad tym zastanowić.
    PS
    W tym samym okresie była też zuchwała kradzież w biurze GS. Coś brakuje mi informacji na ten temat. Gdzież Pana dociekliwość?

    • Szanowny Czytelniku,
      a Pan(i) nie uważa, że w niewielkiej gminie, która jest tak zadłużona, że ma problem z uzyskaniem kredytu kadra kierownicza zarabiająca na poziomie szefa rządu to coś nienormalnego i oburzającego? My tak uważamy!
      Owszem, współczujemy Pani Sekretarz i mamy nadzieję, że policja złapie złodzieja, ale uważamy też, że po prostu powinna mniej zarabiać. Bo takie zarobki w gminie o takiej sytuacji finansowej są zwyczajnie nieprzyzwoite.
      A skąd mamy informację, tego oczywiście nie zdradzimy. Nawet nie wolno nam tego zrobić. Ale nie, nie od policji. Policja natomiast potwierdza informacje.
      Za wiadomość o podobnej kradzieży w GS dziękujemy. Jeśli to prawda, to znaczy, że były co najmniej trzy takie kradzieże w tym czasie. W UG, GS i jednej z aptek.
      Pozdrawiamy

  2. Ale […] boli że ktoś ma 🙂 Ale ma bo pracuję 🙂 jeśli […] weźmie się za rzetelną pracę […] to myślę że jeszcze więcej będzie miał 🙂 Ale tu jest trudne słowo […]

Komentowanie jest wyłączone.