Trzy depesze, które wstrząsnęły Polską i światem

Fot. Prezydent.pl

10 kwietnia 2010 roku. Był sobotni ciepły poranek. Prezydent Lech Kaczyński miał z żoną i delegacją uczestniczyć w uroczystościach w Katyniu.

Oto depesze Polskiej Agencji Prasowej z tego poranka, które całkowicie odmieniły nie tylko ten dzień.

O godzinie 9:30 w serwisie PAP nadano depeszę, która potwierdzała najgorszy scenariusz:

2010-04-10 09:30

Rozbił się prezydencki samolot (krótka)

10.04. Warszawa (PAP) – Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się, podchodząc do lądowania na lotnisku w Smoleńsku – powiedział PAP rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Nie wiadomo czy ktoś ucierpiał. Wygląda to bardzo źle – powiedział rzecznik MSZ.

„Przy podchodzeniu do lądowania samolot najprawdopodobniej zahaczył o drzewo. Pożar jest już ugaszony” – powiedział PAP Paszkowski. (PAP)

stk/ agy/ jra/ (podpisy autorów i wydawcy – red.)

O godzinie 10:08 pojawiła się kolejna PILNA depesza PAP:

2010-04-10 10:08

***PILNA***Najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy prezydenckiego samolotu – rzecznik MSZ agy/ jra/

Po chwili kolejna PILNA.

2010-04-10 10:36

***PILNA***Wszystko wskazuje na to, że prezydencka para nie żyje – rzecznik MSZ agy/ bos/ (PAP)




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.