[SZOK] [WSTRZĄS] [NIEDOWIERZANIE] Łapanowska szkoła, nauczyciel, „daj coś” i… Tuszowanie

Budynek Zespołu Szkół w Łapanowie Fot. MójŁapanów

To wstrząsająca i wyjątkowo ponura historia. Historia sprzed kilkunastu lat. Dotyczy pewnego żyjącego jeszcze i szanowanego nauczyciela. Historia upokarzania, molestowania i wykorzystywania. Historia tuszowania.

Niestety, ta historia jest prawdziwa. To historia zamiatania pod dywan i tuszowania sprawy! Bo nikomu by nie służyło, żeby to wyszło. Po co? Nikomu poza krzywdzonymi przez niego uczennicami i uczniami. Dziś taki nauczyciel natychmiast by wyleciał z roboty. Prawdopodobnie by wylądował za kratkami. Ale nie wtedy. Nie w tym miejscu i nie w tej szkole. Wtedy udało się przyklepać sprawę. Ale ciągle żyją osoby, które to pamiętają. Co więcej, po latach zaczynają mówić… I znane jest nazwisko sprawcy…

Gdy pierwszy raz o tym usłyszałem, nie chciało mi się w to wierzyć. To plotka – pomyślałem. Krzywdząca plotka! Nieporozumienie! Może czyjaś fantazja? Niestety, przy każdej kolejnej rozmowie okazywało się, że informacje nie tylko nie są wyssane z palca i się potwierdzają, ale szczegóły są coraz bardziej wstrząsające. Z każdą taką rozmową włos mi się coraz bardziej jeżył na głowie.

Zwykły ch…

Nauczyciel, uczennice, molestowanie i… Całkowity brak reakcji. A kiedy sprawa wreszcie wyszła – zamiatanie pod dywan. Tak to zostało rozwiązane. Mi to się nie mieści w głowie!

Zaczęło się kilka miesięcy temu od pewnego telefonu: niech się pan zainteresuje pewnym byłym nauczycielem z zespołu szkół w Łapanowie i tym, co tam wyprawiał. Powinien za to siedzieć, a chodzi po Łapanowie z podniesioną głową i ze wszystkich się śmieje…

O co chodzi? Jakim byłym nauczycielem? Co takiego się działo w łapanowskim zespole szkół? – pomyślałem. Zacząłem pytać.

Minęło kolejnych kilka tygodni i kolejna informacja: nie chcę o tym mówić… Skrzywdził sk…syn moją córkę. Całe szczęście miałam z nią na tyle dobry kontakt, że o wszystkim mi powiedziała…

Czy do czegoś doszło?

– Ona mu nie dała. Miała oparcie. Ale jak inne… – słyszę. Wstrząsające!

Inna matka: – Jest pan za cienki żeby ruszyć tę sprawę. Zresztą, po co… Faceta już nie ma…

Ale jest, chodzi po Łapanowie!

Zapaliło się czerwone światło. Sygnał alarmowy, że sprawa jest naprawdę poważna. Na tyle, że należy się nią zainteresować. Zacząłem rozpytywać, słuchać, rozmawiać… Każda z tych rozmów powodowała, że włos mi się coraz bardziej jeżył na głowie. Nie z tego powodu, że taka sprawa zaistniała. To się niestety może zdarzyć. Nauczycieli nikt przecież nie bada pod kątem umiejętności panowania nad rozporkiem. Wstrząsający w tej historii jest jednak brak właściwej reakcji ze strony osób za to odpowiedzialnych. Brak dbałości o dobro dzieci i obawa przed tym, że „sprawa wyjdzie”. Bo po co? Będzie wstyd!

Kilkanaście lat temu

Sprawa to historia. Miała miejsce kilkanaście lat temu. Tak naprawdę nikt w Łapanowie już nie pamięta w którym roku to było dokładnie. Jedno jest pewne – w Łapanowie nie było jeszcze Centrum Kształcenia. Jest za to zespół szkół: zawodówka, liceum, technikum. Szkoła nie cieszy się co prawda dobrą renomą w okolicy, ale ma sporo uczniów. I, co najważniejsze – uczennic. Dziewczyny są ładne, młode i… nie zawsze mają dobre wyniki w nauce.

– Wybierał sobie najładniejsze. A jeśli któraś mu wpadła w oko, nie miała dalej życia – słyszę od jednej z rozmówczyń.

N.K. uczył jednego ze ścisłych przedmiotów (celowo nie piszę jakiego, ale dobrze wiecie…). Jest dojrzałym mężczyzną. Ma żonę, dzieci… I – zdecydowanie nie panuje nad rozporkiem. Tak przynajmniej wynika z moich rozmów.

Inicjały „bohatera” celowo zmieniam. Nikt nie ma dowodów i nikt nie pójdzie po tylu latach świadczyć do sądu. Część z Was, szczególnie ci, którzy uczyli się wtedy w zespole szkół  zapewne dobrze wiedzą o kogo chodzi.

– Mechanizm był prosty. Najpierw gnoił na lekcjach, wstawiał złe oceny. I się zaczynało… – opowiada jedna z moich rozmówczyń.

– Byłam wstrząśnięta, gdy się o tym dowiedziałam – mówi mi inna. – Pierwsza rzecz, o której pomyślałam to, że zaj…bię gnoja!

I kolejna: była roztrzęsiona, płakała… Nie mogła się uspokoić, gdy mi o tym mówiła… Całe szczęście, że mi o tym wtedy powiedziała…

Daj „coś”

Z moich rozmów wynika, że N.K. nie miał oporów. Dziewczynom niemal otwarcie sugerował seks – za lepsze oceny, za spokój w szkole, za pomoc przy maturze… Chłopcy też nie mogli czuć się bezpiecznie.

Znów jedna z rozmówczyń: Od dziewczyn chciał „czegoś”, wiadomo czego, od chłopaków pieniędzy i alkoholu. Dziewczynom mówił wprost – daj „coś”. Chłopaki same wiedziały, co mają robić, żeby mieć święty spokój. Bóg raczy wiedzieć ile się na to złapało.

Czego chciał od dziewczyn N.K.? Tego można się tylko domyślać… Ile mu uległo? Tego nikt nie wie. Jak długo to trwało? Ile dziewczyn i chłopaków nauczyciel skrzywdził? Takich informacji też nie ma. Można się tylko domyślać, że nie było ich mało. Wiadomo natomiast, że sprawa stała się w końcu głośna.

– Po rozmowie z córką pojechałam do kuratorium w Tarnowie. A oni do mnie: tak, wiemy… Sprawa jest rozwiązana… Ani trochę zaskoczenia. To było przerażające – wspomina jedna z rozmówczyń, matka jednej z ofiar.

Owszem, myślała wtedy, by poinformować policję, ale odpuściła. Po co robić aferę? Dziś tego żałuje.

– Bo ten sk…syn powinien siedzieć – mówi.

Inny mój rozmówca, były nauczyciel. Dobrze pamięta tę sprawę: No tak, to prawda…

Milknie.

– Nikt nie zrobił nic więcej, bo jak tylko stało się głośno, natychmiast była rozmowa z dyrektorem i postawienie sprawy jasno – albo to jakoś rozwiążesz, albo robię aferę…

Ówczesny dyrektor, Jan Wójcik, sprawę rzeczywiście rozwiązał. Zamiast natychmiast poinformować o wszystkim policję i prokuraturę, a nauczyciela błyskawicznie i z hukiem dyscyplinarnie wyrzycić, odsunął go od dziewczyn.

Przynajmniej tyle…

– Nikt nie chciał z tego robić smrodu – to jest wytłumaczenie.

– Tak to się już dzieje w Łapanowie… Łatwiej pozamiatać pod dywan. Ten człowiek powinien siedzieć za to, co robił dzieciom. A oni wszystko przyklepali i pozamiatali pod dywan. To jest po prostu szok! N.K. chodzi teraz po Łapanowie z podniesioną głową i ze wszystkich się śmieje – podsumowuje jeden z moich rozmówców.

Daj spokój – dość tego!

Z moich informacji wynika, że ostatecznie N.K. spokojnie doczekał w szkole emerytury. Dziś w szkole już nie pracuje. Czy po wybuchu afery się uspokoił? Tego nie wiadomo. Faktem jest, że więcej skarg nie było. Ani policja, ani prokuratura nigdy nie zajęła się sprawą – oficjalnie o niczym nie wiedziała.

– Jakie to łapanowskie… – podsumowuje jeden z moich rozmówców.

– Nie ruszaj tej sprawy… – słyszę od innej osoby.

Otóż poruszę! Będzie na ten temat materiał! By taka sytuacja nigdy się już nie powtórzyła, a gdyby miała miejsce – by nikomu nie wpadło nawet do głowy, by ją ukrywać!

Jeśli macie na ten temat jakieś informacje, chcecie się nimi podzielić – piszcie: kontakt@mojlapanow.pl. Gwarantowana anonimowość!




76 Comments

  1. byłem uczniem w latach 83-86 .Pan […] kupował materiały budowlane jeżeli ktoś miał coś do sprzedania dostawał lepszą ocenę.Potem żona wyrzuciła go z domu ,wieczorami chodził po łapanowskich wałach i polował na dziewczyny które szły na papieroska.Zaczął sprzedawać materiały budowlane które kupił na budowę domu ,i kto coś kupił dostał lepszą ocenę.Szlak mnie trafiał bo nawet jak wszystko umiałem dostawałem gorszą ocenę od kolegi który sprzedał mu 20 dolarów.Co do Pań które wtedy chodziły do szkoły to faktycznie różnie to było .Niektóre nachalnie nagabywał ,ale były i takie które dobrowolnie wskakiwały do jego trabanta.Jak byłem w ostatniej klasie zaczął w końcu budować dom i wtedy to już było wykorzystywanie uczniów bez ograniczeń.Brał pieniądze lub dnióweczki na budowie.

  2. […] przecież wszyscy prawie o tym wiedzieli. Za kopanie szamba u Niego w domu też miałem podniesioną ocenę. Nie sam zresztą. W czterech bodajże kopaliśmy. Nie krył się z tym ogóle….

  3. Mnie zastanawia co łapanowski kościół na to?? Z całym szacunkiem, ale gdy Pan od geografii z gimnazjum lata około 2006 taki wysoki każdy go pamięta, na jakiejś wycieczce, może to nawet był rajd papieski, nie pamiętam dokładnie, ale odmówił wtedy wejścia do kościoła na msze z racji, ze nie krył się, że jest osobą nie wierzącą, następnego dnia pewien ksiądz, każdy się domyśla który, zrobił afere w sekretariacie i wnioskował o usunięcie Pana od geografi, że będąc osobą niewierzącą musi być pedofilem i nie powinien pracować z dziećmi. Nie rozumiem tego. Pan od geografi przeniósł się do Bochni do Szkoły i jeżeli zrobił to przez to, że przegrał spór z osobą duchowną będąc zadeklarowanym ateistą to mi ręce opadają bo o wystepkach Pana […] wiedzieli wszyscy nawet rodzina, do dziś o tym się mówi…i łapanowiski kościół nic wtedy z tym nie zrobił…

    • Przerazajace jest to, ze twoje domysły są trafne. Podczas rajdu papieskiego rzeczywiscie nie weszlismy do kosciola i od następnego tygodnia rozpoczęło się polowanie na naszego ateistę. Ksiądz ustalił, że Geograf stwierdzil, że dziewczyny maja cellulit i na tej podstawie uznal ze jest pedofilem. Kilka miesiecy pozniej rzeczywiscie udalo mu sie usunac go ze szkoly.

      • Co w tej sprawie ma dowieszenia Pan Manys? Czy racjonalnie ustosunkuje sie zaistnialej sprawy, o ktora moze zapytac obojetnie kogo w Lapanowie bo Pan od Geografi pseudonym artystyczny „flinston” byl znany kazdemu, czy Pan Manys nie odwazy sie nawet podwazyc autorytetu kosciola i ksiedza proboszcza, ktory 2 lata wczesniej wykupywal ksiazki serio Harrego Pottera palil je nyc moze za pieniadze z tacy twierdzac i mowiac o tym glosno ze chroni dzieci przed satanizmem.

      • Obecny dyrektor Gimnazjum to owczesny prakrykant Pana od Geografii. Mysle, ze ateizm to nie zbrodnia wiec uzyje imienia i nazwiska:) Pan […] popadl Z konflikt z klerem wlasnie wtedy gdy mlody geograf przyszedl na prakryki, wiec napewno pamieta cala sytucje. A wiec dla mnie to wyglada w ten sposob kosciol Z proboszczem na czele zezwolil w swojej pariafii na pedofilie molestowanie kradziez wymuszenie i znecanie psychiczne ale kilka lat pozniej pozbyl sie czlowieka tylko temu bo odmowil wejscia do kosciola.Przerazajace!!!

  4. Sprawa to słuszna, ale nie mogę się oprzec wrażeniu, że to część kampanii przedwyborczej pana Manysa… Wójcik wiedział, Roj wiedział, pracownicy gminy wiedzieli, radni wiedzieli, wszyscy wiedzieli, wszyscy są be. Głosujcie na mnie 🙂

    • Myślę, że naprawdę nie warto poszukiwać nie wiadomo jakiej filozofii tam, gdzie jej nie ma 😉 Nawet gdyby nie było tematu ewentualnego kandydowania ten materiał też by się znalazł. Bo tego wymaga zwyczajna uczciwość. I co? I wtedy byś też rozkminiał(a) na czyją korzyść bądź niekorzyść działa Manys? Moim zdaniem to nonsens, bo w ogóle nie mam takich motywacji. Ale nie da się ukryć i ktoś już na to zwrócił uwagę w komentarzach – w sprawę pośrednio zamieszanych jest co najmniej kilka osób, które są obecnie u władzy lub do tej władzy się szykują. I nie da się ukryć, że jest to dla nich raczej kompromitujące. Ale być może właśnie na tym polega zasadnicza różnica między mną, a nimi. Na tym mianowicie, że nie mam rąk związanych żadnymi układami. Ani rodzinnymi, ani towarzystkimi i mogę sobie pozwolić na luksus mówienia o pewnych sprawach otwarcie i podejmowania decyzji oraz działań bez jakichkolwiek tego typu ograniczeń. Jedno jest pewne – czas ukrywania, tuszowania i zamiatania pod dywan oraz chorych układów w Łapanowie się zwyczajnie kończy!
      Pozdrowienia

      • Nie rozumiem… Dokładnie to samo. Tyle, że o sprawie najpierw by została poinformowana policja i prokuratura!
        A w szkole NATYCHMIAST powinno się odbyć szkolenie dla dzieciaków jak w podobnej sytuacji postępować, by się w takiej sytuacji bronić i by to się nigdy nie powtórzyło!

        • Sory Redaktor ale to pytanie było do Joluj albowiem ćwok niekumaty nie rozumie iż o dobro nieletnich idzie nie o politykę .A zboczeńca teza napiętnować dla pokrzywdzonych.

  5. Te idoita Pan od […] i mieszkał […] ja niestety chodzilem do tego burdelu. I chetnie bym go wsadził do Wisnicza tam by sie jego […] zajeli odpowiednio. Oczywiscie Polscy Katolicy o niczym nie wiedzą .

    • Dzięki za wszystkie, ale przy zatwierdzeniu komentarzy musimy brać pod uwagę nie tylko naszą politykę komentowania, ale też przepisy, którym przecież podlegamy. Stąd owszem, zdarza się, że musimy czasem moderować również komentarze, które są dla nas korzystne lub zawierają ważne informacje, ktore nie zawsze możemy niestety podać. Czasami po to, by również Was chronić przed ewentualnymi roszczeniami.
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki 😉

  6. Dajcież tej szkole spokój. Po co to zdjęcie szkoły i ten artykuł w czasie rekrutacji. Czy to jakieś celowe działanie Panie redaktorze? I Pan chce być wójtem??????????

    • Gdyby sprawa została rozwiązana tak jak powinna wtedy, gdy był na to czas, nie byłoby dziś tego materiału, bo dawno byłoby po sprawie. Ale niestety nie zostala. Ten materiał to efekt wieloletnoego zamiatania spraw pod dywan, krycia i tuszowania… I właśnie dlatego to się powinno wreszcie skończyć. A dobrze wiesz, że nie jest to niestety jedyny taki przypadek w Łapanowie. Tak, m.in. właśnie dlatego, by to zmienić poważnie zastanawiam się nad kandydowaniem na wójta.
      Pozdrawiam

        • Owszem, sa na to dowody. Na przykład fakt, że wobec nauczyciela nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje. I to mimo, że najstarsze relacje, jakimi dysponuję mówiące o takim jego zachowaniu pochodza z połowy lat 90! A więc proceder trwał co najmniej przez dekadę! W tym czasie informacje o takim jego zachowaniu były tajemnicą poliszynela, bo nawet dziewczęta wymieniały się na korytarzu ostrzeżeniami, że należy na niego uważać. Tymczasem ani dyrekcja, ani kadra, ani nikt z przełożonych nie reagował. Nauczyciel nie został zwolniony dyscyplinarnie (nawet po otwartym wyjściu sprawy na jaw), nie zostało wobec niego wszczęte żadne postępowanie dyscyplinarne, ani nie został nawet odsunięty od naczania. Nikt też nie poinformował ani policji, ani prokuratora, a tak powinien był zrobić. No, chyba, że uznamy starszego już nauczyciela rzucającego się na swoje nieletnie uczennice w szatni i mimo ich protestów obłapiającego i liżącego je po szyi za coś zupełnie normalnego. Mi się jednak zdaje, że to patologia i to z pogranicza pedofilii i gwałtu. A to już są poważne przestępstwa ścigane z urzędu.

        • Pragnę jeszcze nieśmiało zauważyć, na co ktoś tu już zwrócił uwagę w komentarzach, że co najmniej kilka tych osób zasiada dziś we władzach gminy. Ale to akurat jest dla tej sprawy nieco mniej istotne.

    • Dość fundamentalnie nie zgadzam się z takim podejściem. Po pierwsze nie jest to szukanie żadnej taniej sensacji. Po drugie jestem zdecydowanym przeciwnikiem ukrywania, tuszowania i zamiatania takich, nawet trudnych spraw, pod dywan. Jakie to przynosi efekty, właśnie widać. Po trzecie zaś – owszem, zawsze są jakieś ważniejsze sprawy i o nich też staramy się pisać. Ale nie uważam, by ta była mało ważna, wręcz przeciwnie.
      Jeśli wiec widzisz inne, równie ważne sprawy, zaproponuj, nimi się też zajmiemy.
      Pozdrowienia

  7. To wszystko wina ówczesnego dyrektora, wiele za jego kadencji się działo. Nauczyciele próbowali reagować ale on tuszował wszystko i groził wyrzuceniem z pracy.

  8. Potwierdzam , tak dzialala […], sam chodzilem tam do szkoly w latach 2000-2005 i doskonale wiem co […] wyprawial moja kuzynka byla jedna z ofiar tego gnoja

  9. A nauczyciele z gimnazjum roczniki 2007-2009? Było co najmniej dwóch co jawnie obmacywali 15 latki i nie jednokronie nadużywali swojej siły wobec uczniów zarówno jak i w żartach jak i na poważnie. Wtedy było śmiesznie, z perspektywy lat wtedy sprawa nadająca się pod kryminał. Rozumiem, że czasy były inne.Luźniej się żyło, relacje były nieco inne, ale trzeba umieć odróznić żarty, czy próby radzenia sobie z niesfornymi gówniarzami od jawnego molestowania i znęcania psychicznego i fizycznego. W normalnej Gminie wszyscy już dawno poszliby pod sąd za tą samowolę i dzielenie ludzi na kopiących i kopanych.

  10. Witam. Bardzo potrzebny artykuł. Współczuję wszystkim pokrzywdzonym przez tego zboczeńca. Redaktor posiadł wiedzę na ten temat więc ma obowiązek powiadomić organ ścigania jeśli nawet uległoby część przedawnieniu a w sprawach nieletnich dopiero po 30 roku osoby
    Skrzywdzonej to niech chociaż drania przsłuchają by nie czuł się bezkarny bo co jeśli on do tej pory ma zachcianki na jakich młode dziewczynki np w rodzinie lub sąsiedztwie, ta dewiacja bez leczenia raczej nie ustępuje samoistnie a jeśli zboczek ma wnukiczki ???. Pozdrawiam

    • Witam,
      długo nad tym myślałem. Tak, masz rację. Drań powinien ponieść konsekwencje! Podobnie jak wszystkie osoby, które go kryły!
      Jako osoba prywatna nie mam obowiązku składania doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Samą publikację traktuje się, jako doniesienie. Ale odpowiednią informację przesłałem do prokuratury!

      • Dziękuję za odwagę i determinację tylko idiota może milczeć w sprawie krzywdzenia dzieci lub zatruwania wody w obydwu sprawach mimo wiedzy przełożeni zawiedli więc jesteś bardzo potrzebny nawet sceptycy o tym wiedzą. Pozdrawiam dobranoc.

      • Cogito ergo sum…, zastanawiam się, analizuję i dochodzę do bardzo przykrych konkluzji; otóż w tym okresie pracownikami tejże szkoły był zarówno obecny Pan Wójt jak i Pani Wiceprzewodnicząca Rady Gminy.
        I co? Nic nie słyszeli, nie widzieli, nie wiedzieli? Czyżby prokuratura powinna odświeżać pamięć? Zresztą spośród radnych nie tylko oni są(byli) pracownikami tejże szkoły. Może czas się przyjrzeć/zastanowić na kogo głosujemy?

          • do AQQ; ja w żaden sposób nie sugeruję, że każdy pracujący w tejże szkole tak postępował i byłoby to z mojej strony niepoważne. Ja jedynie stwierdzam, że osoby mające chęć pełnienia odpowiedzialnych funkcji w Gminie, Związkach Zawodowych itp.powinni się poważnie zastanowić nad ewentualnym kandydowaniem do tychże organów. Ich morale powinno być nienaganne, a sami zaś winni prezentować się jak „żona Cezara”.

        • Witam Jeśli obecny wójt nie reagował według wyborcy na krzywdzenie dzieci przez kolegę pedagoga,to rozumiem dlaczego zabrakło odwagi by zareagować gdy kolega kierownik zatruwał wodę.Jakże mało odważnych by narażając się na szykany zaprotestować nie udawać ślepego i głuchego to nie tylko dotyczy dyrektora czy wójta.Więc kto jest tchórzem ?,kto zawas głowę nad
          stawia ?.Pozdrawiam .

  11. Niestety, ale wszystko wskazywało, ze to prawda. Chociaż sam nie złapałem Pana od 9.(…) na gorącym uczynku. Pamietam jak najładniejszym dziewczynom z klasy, gdy miały spódniczki ubrane kazał podlewać kwiatki na lekcji, a gdy te stawały na krzesłach aby do nich dosięgnąć to ten patrzył im pod spodnice. Pamietam tez, ze dziewczyny, którym groziła jedynka zostawały po lekcjach w kantorku z tym Panem. Obrzydliwe, ale jak podkreślam, nie złapałem go na gorącym uczynku – nie ru(…) na moich oczach.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę błogosławionej niedzieli,
    Abiturient z A.D. 2005.

    • Zgadza się tak było. […] nikt mu nic nie mógł zrobić bo miał ” plecy” na imieniny się mu dawało kawę Jacobs zielona bo tylko taka pisał chciało się zdać na lepszą ocenę to cennik był. W mojej klasie miał trzy ulubione dziewczyny wiecznie do Kantora musiały chodzić. Fakt nic nie uczył a jakoś przechodziły do następnej klasy. […] jak uczył matematyki to jak się miało obrazek świętego w zeszycie to dawał wyższa ocenę. Kierowniczka warsztatów pani […] też lubiła prezenty” o tym jakoś nikt nie wspomina.

  12. Plotka ale mieszasz w to konkretne osoby – skąd wiesz jakie miał dowody żeby zgłosić sprawę na policje?. Może napisał byś coś dobrego o szkole, wczoraj był rajd szlakiem Papieskim. Chcesz być wójtem a wykańczasz szkole ciągłym jej szkalowaniem.

    • Szkoła nosi zaszczytne imię Jana Pawła II (przewraca się chyba biedny w grobie). To, co piszesz da się krótko określić: obłuda! LITOŚCI! Nie było Cię jak molestował? Ojej… To tak samo jak całej reszty… Wiec nie pajacuj! Gdzie byłeś jak nauczyciel molestował uczennice? Czy uważasz, że to normalne???

      • Jaki nauczyciel napisz, masz dowody to czego się boisz. Wszystkich w około oczerniasz, nauczycieli, dyrekcję, szkołe a sam ręce umywasz. Sam tę osobę kryjesz, nawet inicjały boisz sie napisać ! 🙂 Ładny z ciebie manipulator.

        • Nie, nazwiska przynajmniej na tym etapie nie podam ponieważ nie jestem ani prokuratorem, ani sądem. Jeśli zapyta mnie o nie prokurator, proszę bardzo. To po pierwsze. A po drugie, porozmawiaj najpierw z dziewczynami, które tak były traktowane. Posłuchaj, co mówią, poczytaj (choćby tylko tu komentarze). Zapytaj osoby, które były wówczas w szkole dlaczego przez całe lata nie reagowały, choć wszyscy o tym doskonale wiedzieli? Zapytaj ówczesną dyrekcję i nauczycieli dlaczego przymykali na to oko i to tolerowali?? A jak to już zrobisz, to wróć do mnie z zarzutami o manipulacje. A na razie takich słów sobie NIE ŻYCZĘ ponieważ mnie obrażają. Bardzo więc proszę, byś powściągnął nieco język i nie zmuszał mnie do dochodzenia ochrony na innej drodze. I tak zapewne się skończy z autorami pewnego prywatnego profilu na Facebooku, który podobnie jak Ty pozwala sobie na wpisy, których nawet mistrzowie rodem z Niemiec czasów II wojny, czasów sowieckich i stanu wojennego by się nie powstydzili, a które wójt raczy umieszczać na swoim profilu. No więc jestem jeszcze cierpliwy, ale ta moja cierpliwość powoli się końcy i być może autor tych wpisów będzie musiał dowodzić słuszności takich określeń w sądzie.
          Pozdrawiam

    • No jasne! Chcesz być molestowana? Idź do tej szkoły! Jest wspaniałe! Hihi. Sorry redaktorze, oni ciągle nie rozumieją! I tak napiszę ci taki […] że masz chwalić!

    • Słowo do pajacykowanie.
      Faktycznie pajacykujesz,to nauczyciel splamił imię tej szkoły. Już dawno powinien za to zapłacić. Szkoda ze nie miałam (ja i moja corka) 12 lat temu takiego jawnie (glosno)mówiącego redaktora. Inaczej by się to skończyło.Wiec pajacyku najpierw zasięgnij wiadomości, potem się udzielaj.

        • Do Anonim.
          Próbowałam zebrać kilka poszkodowanych, żadna nie chciała do tego wracać. Nie chciały rozgłosu. Jeżeli redaktorowi uda się otworzyć usta tym kobietom ? Mojej córce nic nie zrobił. Jeżeli nie miała by zaufania do mnie i nie powiedziała mi o jego propozycji, to kto wie jakby się to skończyło. Rocznik mojej córki był ostatnim rocznikiem gdzie ten PAN uczył dziewczęta. Tyle udało mi się zrobić.

    • Szkoła sama się oszkalowała tym, że milczała! Brawo dla autora tego tekstu. Życzę wytrwałości i powodzenia. Takich ludzi nam trzeba! Każdy kto milczał i milczy, grzech popełnia! A pewnie większość co niedzielę w kościele się pojawia. Obłuda!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.