Striptiz w Domu Kultury? Wójta to nie obchodzi!

Fot. Pixabay

Roberta Roja nie obchodzi, co się dzieje w podległej mu instytucji, na którą w tym roku ma wydać 640 tys. zł.

Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi na pytanie, jakie zadaliśmy gminie w związku z tym, co się dzieje w łapanowskim Domu Kultury.

Dom Kultury w Łapanowie jest zarządzany przez Gminne Centrum Kultury i to władze tej jednostki decydują o tym komu i na jakich zasadach udostępnić zasoby, którymi dysponuje Gminne Centrum Kultury, w tym wypadku salę czy inne pomieszczenia. W związku z powyższym to władze zarządzające Gminnym Centrum Kultury podejmują decyzję czy udostępnić salę podmiotowi zewnętrznemu na zrealizowanie określonego zamierzenia, czy to gospodarczego, czy kulturalnego, mając na uwadze oczywiście cele statutowe w/w jednostki – napisał nam Robert Roj.

Pytaliśmy czy władze gminy by się zgodziły na wynajęcie sali w Domu Kultury w Łapanowie na striptiz? Nie, nie dlatego, że odbywają się tam rozbierane imprezy, albo ktoś planuje takie organizować. Chcieliśmy się zorientować czy ktokolwiek panuje nad tym, co się dzieje w instytucji, na którą gmina wyłoży w tym roku 640 tys. zł.

Pytanie o striptiz zadaliśmy gminie po tym, jak zaalarmowaliście nas, że po Domu Kultury grasują bezczelni naciągacze. Najpierw ściągają tam na spotkania i prezentacje nieświadomych zagrożenia staruszków, a potem wciskają im na raty różnego rodzaju „magiczne”, „uzdrawiające” i „uszczęśliwiające” kosmiczne koce, odkurzacze i garnki. Przy czym kosmiczne, to są tylko ich ceny!

O takiej złodziejskiej prezentacji w Domu Kultury opowiedziała nam zrozpaczona Czytelniczka. Na spotkaniu, do którego doszło w Domu Kultury w Łapanowie w listopadzie jej rodzice dali sobie wcisnąć na raty odkurzacz za… ponad 7 tys. zł. Pisaliśmy o tym TUTAJ. A mamy informacje, że takich spotkań było więcej!

Co gorsza, szfostwo Domu Kultury nie tylko pozwala na takie bandyckie imprezy, ale jeszcze na nich zarabia! Gmina natomiast nie reaguje! Za wynajęcie sali na spotkanie, które starszych rodziców naszej Czytelniczki będzie kosztować ponad 7 tys. zł Dom Kultury wziął… 300 zł.

OSTRZEGAMY wszystkich, których ktokolwiek będzie próbował zwabić na takie prezentacje! Ostrzeżcie i uczulcie też swoich rodziców i dziadków! Spotkania takie nie są organizowane po to, by komukolwiek urozmaicić czas, albo dostaczyć atrakcji. Starsze osoby są na na nie wabione podstępem tylko po to, by wtrynić im (zazwyczaj na raty) różnego rodzaju przedmioty, których nie potrzebują i które w normalnych sklepach są wielokrotnie tańsze! Organizatorzy prezentacji stosują przy tym wyrafinowane metody i manipulacje, na które nieświadome zagrożenia starsze osoby zazwyczaj dają się nabrać. O tym, że padli ofiarą takiego oszustwa orientują się zazwyczaj, gdy jest już za późno i nie da się już wyplątać z umowy, którą podpisali.

Od redakcji:

Naszym zdaniem tacy oszuści i naciągacze powinni mieć BEZWGLĘDNY zakaz wstępu do Domu Kultury! Nawet, gdyby za wynajęcie sali na swój pokaz oferowali kilka tysięcy! Striptiz w Domu Kultury na pewno, by przyniósł mniejsze szkody, niż takie pokazy! Idziemy jednak o zakład, że na rozbierane imprezy nikt by nie pozwolił choć naciągaczy wpuszcza. Osoby, które pozwalają na takie spotkania powinny ponieść surowe konsekwencje. Ale jak widać wójta nie obchodzi, że w podległej mu instytucji, którą on utrzymuje bezczelnie oszukuje się staruszków.




10 Comments

  1. Jestem zbulwersowana sytuacją jaka została opisana w obydwu artykułach, tzn. że za 300 zł można wynająć salę w Domu Kultury i urządzić „imprezę”, której przebiegiem i konsekwencjami nikt się nie interesuję ze szkodą dla mieszkańców gminy… Bez względu czy są starsi, czy małoletni czy pełnoletni. Uważam że pierwsze dwie grupy: starsi i małoletni powinni być pod ochroną. Bo naciągaczy, oszustów i różnego rodzaju krzywdzicieli nie brakuje. Co tam tam tak naprawdę się dzieje w tym Naszym Domu Kultury? Po wcześniejszych wpisach, widzę spory apetyt na jakąkolwiek atrakcję, nawet wątpliwą moralnie w tym naszym „wiosko-miasteczku”. Z moimi rodzicami staram się na bieżąco rozmawiać o metodach na wnuczka, policjanta (w rodzinie mieliśmy przypadek gdy starsza ciotka odebrała lipny telefon z prośbą o pieniądze na pomoc),o pseudoelektrykach, pseudoenegetykach, o chodzących po domach naciągaczach, podrywaczach, różnych domokrążcach, o zmianach umów na telefon, na prąd, na gaz, o prezentacjach kosmetyków/garnków/produktów prozdrowotnych.O oddzwanianiu na nieznane numery. Mamie kolegi, w sąsiedniej miejscowości wcisnęli taką „nową, zaktualizowaną umowę” na dwa lata – oczywiście nowy operator… Podpisała, bo Pan był miły, przekonujący no i od prądu. To samo maluchom, powtarzamy bez końca. Nie rozmawiaj z obcymi, żadnych słodyczy itp. od nieznajomych,patrzę co robią i oglądają w necie, w telewizji itp. itd. Kiedy posyłam je (maluchy) do szkoły wierze, że tam nie powinno ich spotkać nic niedobrego. Kiedy babcia z dziadkiem,rodzice idą do Domu Kultury chcę wierzyć że tam nie spotka ich nic złego.Jak wpadną w tarapaty to że sami sobie są winni? Naiwni, łatwowierni? Bo po kościółku poszli na prezentację prozdrowotnych produktów, połączonych z poczęstunkiem i jakimś bajerem jako gratis? Bo rzecz się dzieje w Łapanowie, w miejscu do którego mamy zaufanie gdzie przeprowadzane są wybory, sesje RG, występy itp. … Na takich prezentacjach, pokazach występują ludzie specjalnie do tego przeszkoleni z socjotechniki, psychomanipulacji. Teksty którymi się posługują są przygotowane przez różnego rodzaju „branżowych” psychologów. A młodzi nie dają się nabrać i oszukać? Niedawno oglądałam program w TV jak pod jednym z krakowskich supermarketów zrobili akcje „Uwaga złodziej” i młode-cwane chłopy kupowały oryginalny sprzęt (piłę i kosiarkę Stilla – a był to tani chiński szmelc) po rzekomej promocyjnej cenie, od gościa w garniturku, który wrócił z targów i zaraz leciał samolotem. Dobrze zmanipulowani,dajemy się nabrać/wkręcić/oszukać BEZ WZGLĘDU NA WIEK. NIE WYRAŻAM NA TO ZGODY by tego rodzaju „imprezy” odbywały” się w Domu Kultury. Skoro autor zaznaczył w artykule że tego rodzaju spotkań było więcej, proszę Pana Wójta, Szanowne Władze Gminnego Centrum Kultury o zorganizowanie spotkań, prelekcji informujących, uświadamiających z policją, może jakimś ekspertem? specjalistą? psychologiem?. Skoro telewizja i nagłaśnianie tego typu spraw dot. oszustów nie dają efektów, to może osoby zaufania publicznego i właśnie Dom Kultury jako miejsce gdzie pielgrzymują na tego rodzaju prezentacje „staruszkowie” , pomogą otworzyć oczy. Bo dzieci i osoby starsze oszukać i skrzywdzić jest najłatwiej.

    Proszę Władze Gminnego Centrum Kultury, decydujące o tym komu i na jakich zasadach udostępnić zasoby, jakimi dysponuje GCK o czujność i odpowiedzialność w podejmowaniu tych decyzji. Kwota 300 zł nie jest warta tego, by przyczyniać się do krzywdzenia mieszkańców.

    P.S. Skąd różnego rodzaju naciągacze np. na prezentacje mają numery telefonów nasze, naszych rodziców i dziadków?
    m.in. np.
    Nasza sąsiadka,znajomy,ciocia ktoś z rodziny zostają poproszeni o podanie numerów do 2-3 innych osób do których można zadzwonić i zaprosić na taką prezentacje dot. zdrowia/ubezpieczenia/wycieczki/prezentacji kosmetyków… I w „dobrej wierze” podają. Bo czasem w grupie raźniej. Mówić w rodzinie : nie podawaj obcym numerów telefonów nikogo z domu/rodziny/sąsiadów. Nie podawaj obcym przez telefon nr Pesel/adresu itp.

    Dane czerpią z różnych akcji marketingowych – wypełniasz kupon i uczestniczysz w losowaniu, a w międzyczasie twój numer telefonu wędruje na handel.

  2. Striptiz dlaczego nie? Co w tym złego? Przecież wpuszczano by tylko pełnoletnie osoby. Nareszcie było by coś ciekawego…

Komentowanie jest wyłączone.