SMOG. Jakie to proste… Pali śmieci czy źle pali?

4.7
(7)

Był dym i nie ma dymu! Instalacja ta sama. Paliwo to samo. Co się zmieniło, że się aż tak zmieniło? Aż się nie chce wierzyć…

SMOG to największa zmora – to jest poza dyskusją. Wdychacie to, kaszlecie… Dlaczego? Ano dlatego, że palicie węglem. Ale… Jakie to proste, by się to zmieniło… Z korzyścią dla budżetu!

W zeszłym tygodniu to zdjęcie wywołało istną burzę. „Kopciuch”, pali śmieci… Komentarze były jednoznaczne. Bo to pierwsza myśl, gdy się patrzy na zdjęcie i ten dym. No oczywiście, pierwsze skojarzenie – pali śmieci! Otóż kochani, nic podobnego! Rozwiązanie jest dużo prostsze.

Fot. FB Spotted Gmina Łapanów

Czytelniczka, do której należy komin  zareagowała błyskawicznie:

Te komentarze są po prostu okropne! Palenie śmieci? To jest nienormalne jak dla mnie! Jestem bardzo uczciwym człowiekiem, zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie palą w piecach wszystko, ale nie ja! Uiszczam opłaty za śmieci jak jest odbiór odpadów worki stoją przed domem. Wszystko mam udokumentowane – protestowała.

Nie palę śmieciami i nigdy bym tego nie robiła – zapewniała!

No dobrze. Ale coś było ewidentnie nie tak! Dobre paliwo, dobry piec, a dymi. O co chodzi? W komentarzach natychmiast pojawiły się informacje: źle palisz!

I rzeczywiście! Potwierdziło się to w stu procentach. Po Waszych poradach zmieniła sposób rozpalania i… Cud? Nie! Normalne zjawiska fizyczne! Specjaliści zwracają uwagę, że można w ten sposób oszczędzić nie tylko na dymie, ale też na paliwie. Jakieś 30 proc! A to już kosztuje…

Otóż okazuje się, że wystarczy zmienić sposób palenia! Możecie o tym przeczytać TUTAJ!  Jak tego cudu dokonała Czytelniczka?

Sposób palenia! – zwraca uwagę.
Na sam spód dajemy najcięższe paliwo, czyli węgiel. Później drzewo grube, a na samą gorę najcieńsze patyczki, które się szybko zapalą.
Rozpalamy od górnych części. Schodzi dłużej jeżeli chodzi o czas rozpalania, bo zanim się dobrze zajmie ogień i dotrze do węgla, mija dłuższa chwila, ale efekt kopcenia z pieca inny i w taki sposób dzisiaj właśnie zapalone.
Jasne? Jasne! Proste? Proste! A efekt jest piorunujący! I oszczędza się na tym jakieś 30 proc.
Coś, co nas niepokoi, to wyniki tego sondażu

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: 4.7 / 5. Głosy: 7




11 Comments

  1. Mądrej głowie dość w dwie słowie.
    Okazuje się,że można dużo zmienić. Trzeba tylko chcieć. Pani nie była oporna na sugestie i zrobiła duży postęp.Uczcie się od tej Pani. I nie potrzeba kosmicznych technologii by kocioł działał lepiej. O tym pisałem rok temu pod artykułem ”6 rano smog”
    Do obserwatora:podpisuję się obiema rękami
    Do anonimów: róbcie tak dalej. Szybciej będziecie musieli wyłożyć kasę na EcoDesign.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  2. Ja nie wiem czy pan wie redaktorze ,że to zdjęcie jest zrobione z prywatnej posesji, jakim prawem ktoś wchodzi na prywatny teren i robi zdjęcia, jeszcze trochę i będziecie do sypialni zaglądać, chory naród

  3. Bezmyślni ludzie doprowadzają planetę do powolnego a może niespodziewanie szybkiego upadku.Tłumacząc swoje lenistwo palą w kotliskach najgorszy badziew opałowy lub nawet śmieci , wylewają szambo do rowów itp.
    Przecież to takie małe, niewinne ilości. Ale nie pomyśli jeden z drugim że jeśli robi to setki ,tysiące lub miliony to jesteśmy wszyscy zatruci. Zatrucie dotyczy również tych i ich rodzin ,którzy się do tego przyczyniają ( to dla nieświadomych). Mało wam trucizny w korporacyjnym jedzeniu ?
    Tłumaczenie o braku możliwości finansowych zainwestowania w ekologiczne spalenia lub szambo to tylko wymówka , bo to powinno być priorytetem dla każdego z nas. Mało tego państwo daje środki i pomoc w takie działania.Trzeba tylko chcieć i myśleć o młodych pokoleniach a nie pitolić ,że na coś trzeba umrzeć.
    Jak czytam wypowiedzi kotlarzy to „nóż się otwiera w kieszeni”

  4. Sposób spalania zgadza się nie zmienia to faktu czy pali śmieć i czy nie ja palilem ekogroszkiem i połowa okazała się gorszym syfem niż zwykły węgiel. Może niebyl czarnego dymu ale rury wewnątrz tragiczne jak zaczol em palić węglem nic nie było a dym niewielki.

    • No więc nie 😉
      I w ogóle myślę, że ufanie ludziom to taka może naiwna i zapomniana, ale jednak dobra cecha. Mnie ta zasada nie zawiodła 😉
      Ufaj i sprawdzaj!
      Co Ty na to?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.