Nie pozwolę!

– wywiad ze Stanisławem Chmielkiem, współtwórcą i organizatorem Szkoły Muzycznej w Sobolowie

To już mobbing?

Są pewne symptomy…

Nie lubi pan wójta, a wójt pana.

Co poradzę…

To poważnie, od jakiegoś czasu stał się pan mniej aktywny. Mniej jest spraw do wyjaśniania na sesjach gminy?

Tak, rzeczywiście ma pan rację. Mniej mnie widać. Uznałem, że kopanie się z koniem nie ma sensu. Ale jak się okazało po ostatnich wydarzeniach to był mój błąd.

Czemu?

Bo w tym czasie wójt wyreżyserował sobie plan, który metodą nakłaniającej perswazji chce skutecznie do końca doprowadzić. Ale proszę pamiętać, że koń też ma czułe miejsca, w które można mocno uderzyć…

Czyli gdzie będzie to uderzenie?

Nie tam gdzie pan myśli…

Wójt się nie będzie patyczkował. Podobno ma plan usunięcia pana ze szkoły muzycznej. To zemsta za bronienie racji?

No, tak… Kilkakrotnie naraziłem się panu wójtowi, jestem człowiekiem dla niego  niewygodnym – sprzeciwiłem się jego władzy wyraźnie mówiąc „nie pozwalam”. Jestem przekonany, że właśnie z tego powodu powstał jego plan.

Niech mi pan wyjaśni jedną rzecz… Wiadomo przecież powszechnie, że znacie się dobrze od lat. Czym się pan tak wójtowi naraził, że przyjął taki front?

Mówić o tym można bardzo wiele. Moim zdaniem, i myślę że mieszkańcy Gminy Łapanów podzielą moje zdanie, problem się likwiduje tam gdzie on jest. Natomiast jeżeli wszystko funkcjonuje na odpowiednim poziomie, to problemu się nie szuka.

Banał… A do szczegółów…

Wójt zaproponował obniżkę czynszu za wynajmowane obiekty wraz z wyposażeniem. Byłem wtedy skłonny wynegocjować z całym zarządem stowarzyszenia i wyrazić zgodę na obniżkę czynszu. Ale pod jednym warunkiem: że pieniądze z obniżki trafią do szkoły muzycznej. Ponieważ otrzymałem i to kilkakrotnie, nawet publicznie, odpowiedź „nie”, jako zarząd stowarzyszenia nie wyraziliśmy zgody.

I…

Następstwem tego był plan przeniesienia szkoły muzycznej do zespołu szkół w Sobolowie.

Do lokali absolutnie i pod żadnym względem wymogów kształcenia muzycznego do tego nieprzygotowanych. To wiadomo…

I byłem zdecydowanym przeciwnikiem tych planów. Moje wątpliwości co do działań wójta podzielił organ nadzoru pedagogicznego i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydaną decyzją zakazującą wójtowi przeniesienia szkoły muzycznej z obecnego miejsca do zespołu szkół. Coś więcej?

A co ma pan w rękawie?

W trakcie działań pana wójta zmierzających do przeniesienia szkoły muzycznej do zespołu szkół zorganizowane zostało zebranie zaniepokojonych rodziców, grona pedagogicznego z władzą gminy, na którym stawiłem zdecydowany opór przeciwko zamierzeniom wójta. Zdaniem rodziców, grona pedagogicznego i moim były one działaniem na szkodę szkoły, a pośrednio również gminy. Faktem jest, że na tym zebraniu pan wójt nie zabłysnął, jeżeli chodzi o wiedzę merytoryczną w tym temacie.

To pana ocena…

No tak się składa, że na ten temat więcej wiem… Ale… W międzyczasie powstał poważny problem, zresztą do tej pory nie wyjaśniony rzetelnie i zgodnie z prawdą przez wójta, jak też jego służby.

Jaki?

Sprawa rozbieżności kwot…

Wójt twierdził, że gmina w ciągu 5 lat dopłaciła do szkoły muzycznej 380,1 tys. zł.

A ja pracując na bazie dokumentów Gminy Łapanów przekazanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej udowodniłem, że Gmina Łapanów zarobiła na szkole muzycznej w tym okresie ponad 1 mln zł.

Niekompetencja pracowników i wójta?

Ja jednoznacznie wskazuję na żenującą niekompetencję służb. Albo celowe działanie. Innego wytłumaczenia nie ma.

Ma pan na to jakieś wyjaśnienie?

Poważnym problemem były kilkumiesięczne zaległości w płatnościach czynszu przez gminę.

I?

Stanowiły zagrożenie realizacji postanowień umowy z gminą i utratę płynności finansowej przez stowarzyszenie. Zmusiło to zarząd stowarzyszenia do wynajęcia firmy windykacyjnej, by skutecznie odzyskać należności.

Nasłaliście windykatora na gminę?

A jakie jest inne wyjście, skoro ta nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i zagraża to szkole? Zresztą, gmina w dalszym ciągu zalega z czynszem za kilka miesięcy.

A więc te 700 tys. zł niezapłaconych rachunków to również szkoła muzyczna…

Na to wygląda… Pan się dziwi, że wójt się broni? Tym bardziej, że naprawdę jestem niewygodny. Na sesjach brałem dość czynny i zdecydowany udział. Zwracałem uwagę na niewygodne dla władz gminy tematy, tj. orkiestr dętych, oświetlenia kościołów itp.

Jest pan przekonany, że właśnie te pana działania stworzyły podwaliny pod pomysł wójta, by się pana pozbyć?

Najwyraźniej za swoje „peccatis” muszę odpokutować.

Za co takiego?

Za grzechy…

To co z tą waszą znajomością?

Rzeczywiście znamy się od lat. A ponad tę znajomość stawiam dobro dzieci i młodzieży naszej gminy. I dzieło jakim jest szkoła muzyczna, orkiestra. Przez lata były z trudem budowane. Wcale nie ukrywam, jest to dla mnie ważniejsze.

Wójt zdecydowanie zaprzecza, jakoby zlecił zwolnienie kogokolwiek. A już na pewno nie pana. Chodzi mu o porządek w papierach. Co pan na to? Stoi na stanowisku, że chce tylko zmienić umowę. Nie chce panu nawet zmieniać wynagrodzenia…

No jasne… To typowy wybieg wójta Roberta Roja. Wszystko robi w białych rękawiczkach: to nie on, to dyrektor, to prezes… Byle się wyautować i być jak najdalej od bezpośredniej odpowiedzialności. Oczywiście, że on mnie nie może zwolnić tylko dyrektor.

No…

Analizując chociażby jego wypowiedź na ostatniej sesji stwierdzam, że wywiera presję na dyrektorze. Chce osiągnąć cel. Podaje podstawy do których, jako wójt nie ma żadnych kompetencji. Podaje na forum publicznym główny argument braku kwalifikacji do zajmowanego stanowiska.

A nie ma racji?

Jakoś do tej pory te kwalifikacje miałem. Teraz nagle, zdaniem wójta, mi zaniknęły i ich nie mam. Przy czym nie chce mnie zwalniać… Przecież tu się coś nie trzyma kupy!

Co się nie trzyma? To się nazywa formalizm…

Nie żaden formalizm, tylko jest to zaplanowane ośmieszanie mojej osoby.

Przewrażliwiony pan jest…

Daleko mi do tego. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że również ocena kwalifikacji leży w  kompetencji dyrektora, a nie wójta. Chyba, że wprowadza do gminy dyktaturę, wtedy OK.

Ostre słowa.

Sprawą już się zajmuje jedna z wiodących kancelarii prawnych. Po uzyskaniu opinii prawnej zastanowię się nad wniesieniem sprawy do sądu.

O?

O naruszenie dóbr osobistych i przekroczenie uprawnień wójta.

Tego tylko brakowało.

W mojej ocenie prawdziwy plan wójta jest następujący. Po pierwsze zmienić umowę i stanowisko pracy czyli odebrać funkcję i zdegradować mnie do pozycji „0”. Po drugie zmienić warunki czasu pracy, czyli zlikwidować zadaniowy system pracy, jaki mam obecnie. Po trzecie w niedalekim czasie pismo do dyrektora o dokonanie zmian płac zgodnie ze stanem prawnym i regulaminem obowiązującym w szkole, czyli zastosowanie odpowiedniej grupy do stanowiska i obniżenie wynagrodzenia. Co najważniejsze, jako zwykły pracownik nie mam nic do powiedzenia. Efekt? Nie będę miał takich możliwości i uprawnień jak w tym momencie do zajmowania zdecydowanego stanowiska i sprzeciwu. Słynne powiedzenie wójta „a pan to kto?” wtedy będzie aktualne. Po czym nastąpi kontrolowanie i szukanie „haków” na jakiekolwiek moje potknięcie. A wielkim finale dyscyplinarne zwolnienie.

Logiczne. Ale czy prawdziwe?

Mam wrażenie, że to właśnie jest prawdziwy plan i zemsta wójta Roja za sprzeciwianie się jego władzy. Muszę przyznać, że wójt Roj jest sprytny. Ale do doskonałości ma daleką, wręcz nieosiągalną drogę.

Jak pan udowodni, że rzeczywiście chce pana zwolnić?

Nie jest żadną tajemnicą, że w sprawach związanych z działalnością szkoły w celu sprawnego działania sporo spraw konsultujemy z panem dyrektorem. O działaniu wójta wiedziałem, gdyż zwracał się oficjalnymi pismami dotyczącymi stanowiska kierowniczego, czyli pośrednio w mojej sprawie. Wielokrotnie w tej sprawie rozmawialiśmy z panem dyrektorem. Sprawa dotyczyła mojej osoby. Nie widzę powodu do jakiejkolwiek tajemnicy ze strony pana dyrektora. Mówiąc wprost: kwintesencję pan wójt osiągnął dokonując wpisu do arkusza organizacyjnego szkoły. Zdradził się tym, że nie wyraził w nim zgody na stanowisko kierownicze. Jako przyczynę podał, że stanowisko to jest zbędne w tym typie szkoły. No więc kłamstwem jest i to wypowiedzianym publicznie, że nie chce nikogo zwolnić. W arkuszu organizacyjnym również nie zatwierdza etatu, który do tej pory był, czyli jednoznacznie wskazuje, że kogoś trzeba zwolnić. Składając w duet likwidację stanowiska kierowniczego i etatu wójt de facto poświadcza, że ma zamiar mnie zwolnić. Wątpliwości podlega też fakt pojawiających się rozbieżności: z jednej strony wójt wskazuje brak kwalifikacji, a z drugiej nie ma o tym żadnej adnotacji w arkuszu organizacyjnym. Coś tu nie gra…

Dyrektor ma trudny dylemat: zwalniając pana, pozbywa się „tarczy” i naraża się prawu, bo należy pan do związków zawodowych. Z drugiej strony, jak słyszeliśmy, dyrektor otrzymał od wójta polecenie służbowe i w razie jego niewykonania może ponieść konsekwencje.

Oczywiście, według mojej oceny plan taki istniał, o czym było głośno w środowisku gminnym jeszcze przed ogłoszeniem konkursu na dyrektora. Niejasności dodaje fakt samej nominacji dyrektora: konkurs był pod koniec kwietnia. Nominacja – pod koniec sierpnia. Obserwując działania wójta jestem niemalże pewny, że nie zawaha się szukać haków i zwolnić dyrektora.

Pana zdaniem wójt chce zwolnić obecnego dyrektora, wprowadzić „swojego człowieka” i potem zwolnić pana?

Zakładam również taką możliwość. Natomiast decyzja wójta o odwołaniu dyrektora nie jest ostateczną decyzją i całe szczęście, że są jeszcze organy, które tę decyzję mogą zrewidować. I, co niewykluczone, mogą ją podważyć i unieważnić. Dlatego nie jest  przewidywalne, jaki będzie finał, jeżeli takowy się pojawi.

Jeśli o wywieraniu presji przez wójta. Podczas ostatniej sesji zażądał od dyrektora sprostowania naszej informacji o zamiarze pana zwolnienia. Jakiś komentarz?

Nie ma czego prostować, bo nic się nie krzywiło.

A poważnie…

Pan wójt na tej sesji powiedział dużo więcej. Ale od początku: zarzucił dyrektorowi, że poinformował portal „Mój Łapanów” o zaistniałej sytuacji i zażądał sprostowania. Jest to publicznie wypowiedziane kłamstwo wójta. Tekst brzmiał: „Robert Roj zalecił dyrektorowi  szkoły muzycznej zlikwidowanie stanowiska kierowniczego jakie pełni Stanisław Chmielek, który zajmuje się sprawami gospodarczo-administracyjnymi, w tym promocji szkoły, pozyskiwaniem środków zewnętrznych itp.”

Tak brzmiał.

W żaden sposób nie można tu doszukać się, że to dyrektor poinformował portal.

To powiemy, kto nas poinformował?

Ja,  jako bezpośredni zainteresowany poinformowałem!

To prawda!

Pan pozwoli, że bezpośrednio zwrócę się do pana wójta Roberta Roja: panie wójcie, co pan każe prostować, jak nic nie zostało skrzywione? Tak naprawdę to pana myślenie w tej kwestii trzeba  wyprostować.

To już oświadczenie…

Szczyt arogancji – wójt Gminy Łapanów Robert Roj zarzuca publicznie dyrektorowi Szkoły Muzycznej w Sobolowie, że nie ma możliwości do wywierania presji na swoich pracowników. Pewnie jak zwykle powie, a raczej zaprzeczy, choć jest to nagrane, że w jego usta wkłada się coś, czego nie powiedział.

Chmielek pokazuje 3 minutę 57 sekund:

https://www.mojlapanow.pl/sesji-wojt-twierdzi-ze-nikogo-nigdy-polecal-zwalniac/

To karygodne, by wójt, bezpośredni zwierzchnik wszystkich dyrektorów publicznie i w ten sposób wypowiadał się w temacie stosowania czynu zabronionego. Wstyd i hańba! Mam wrażenie, że przy takim jak słyszeliśmy myśleniu nie tylko nasz dyrektor mógł stać się ofiarą takich nacisków, sugestii czy nawet zastraszeń.

Co pan chce powiedzieć?

Wójt zwrócił uwagę, że mu przykro że nasz dyrektor ma takich pracowników. Nasz dyrektor i nasza szkoła ma bardzo dobrych pedagogów, bardzo dobrych pracowników, o czym świadczy, pomimo rzucania kłód pod nogi, rozwój i prestiż naszej szkoły. Tyle… Nam dopiero jest przykro, że mamy takiego wójta, który zamiast być dumny z takich dzieł dla własnego „ja” robi wszystko, by zniszczyć być może nieświadomie to, co inni stworzyli. Wkładali przy tym swoje poświęcenie, serce. Nie dla siebie, nie dla swojego „ja”. Dla dobra gminy, społeczeństwa, a przede wszystkim dla dobra naszych dzieci,

Słyszał pan wypowiedź o UFO?

No nie wyrósł ze świata bajek. Skojarzenia z UFO, świstakiem… Może bajką o niedobrym misiaczku… Nie można tego inaczej skomentować.

Ma pan wiedzę, że wójt stosował naciski na dyrektora jeśli idzie o realizację planów wobec pana?

Takiej informacji bezpośrednio nie otrzymałem, ale jak widać wójt niewygodne dla niego tematy chce rozwiązać w białych rękawiczkach, ale wrażenie, że ma tendencje do stosowania mobbingu.

Jakie macie plany na ten rok?

Praktyczne mam związane ręce, gdyż w tym roku wójt pisemnie nie wyraził zgody na aplikacje do wniosków Ministerstwa Kultury uzasadniając to brakiem środków na zabezpieczenie 20 procent wkładu własnego.

Bo nie ma…

Pozostawiam do oceny… Pozyskać można 80 procent na wyposażenie sprzętowe. Niestety, od dwóch lat nie ma takiego myślenia w Łapanowie. Wielka szkoda, bo można pozyskać spore fundusze. Ale niestety…

To skąd taka decyzja wójta?

Nasza szkoła od 2010 roku do końca 2015 wygenerowała zyski na ponad 1 mln zł. Przeznaczono je na inny cel, niż działalność szkoły muzycznej. Ocena i realizacja wniosków Ministerstwa Kultury będzie dopiero w 2017 r. Subwencja wstępna na 2017 rok to kwota 1 mln 627 tys. 961,94 zł. W mojej ocenie środków tych w zupełności wystarcza. Ale wójt nie pozwala. Znów chce szkołę muzyczną „skubnąć”. To chyba jedyny w Polsce przypadek: kiedy inni się rozwijają pozyskując na rozwój środki zewnętrzne, a są to fundusze, u nas się to specjalnie blokuje. Ewenement w skali kraju.

To na koniec: z naszych informacji wynika, że w związku z doniesieniem do prokuratury obecnego wójta na swojego poprzednika był pan kilkakrotnie przesłuchiwany.

Tak, zgadza się, sprawa nadal jest w toku. Prokuratura do tej pory nie dopatrzyła się tzw. czynu zabronionego. Natomiast wójt Robert Roj złożył zażalenie i przedmiot sprawy rozpatrywany jest ponownie. Z mojej strony mogę tylko powiedzieć: głupota ludzka w tym przypadku nie zna granic. Uruchomiono szkołę muzyczną w bardzo dobrych, odpowiadającym wymogom warunkach, szkoła funkcjonuje na wysokim poziomie, ma szerokie spektrum nauczania, kształci muzycznie dzieci i młodzież z gminy Łapanów oraz sąsiednich gmin, jednocześnie ściągając subwencję za uczniem do naszej gminy, ma osiągnięcia konkursowe, jest świetnym biznesem dla gminy… W uruchomienie szkoły nie włożono żadnych gminnych środków prócz pozyskanych z zewnątrz. Na szkole w ciągu 5 lat zarobiono ponad milion złotych! Ludziom tę szkołę prowadzącym bardzo zależy na jej rozwoju i prestiżu. Mając taki  biznes na swoim terenie ja bym go szanował i pielęgnował, a nie niszczył. Tym bardziej, że można to przecież pokazać, jako ogólnopolską chlubę gminy i wójta. A co robi wójt? Widać… Panie wójcie, pan doskonale wie ile pracy i trudu kosztowało uruchomienie szkoły muzycznej. Pan doskonale wie na jakich podwalinach powstała ta szkoła. Zdaje sobie pan sprawę, że w razie jakichkolwiek poważniejszych problemów szkoła ta może zostać zlikwidowana. Mam nadzieję, że wójt to wie…

A jak nie?

Panie wójcie, niech pan się określi, czego pan chce? Co pan przez swoje działanie chce udowodnić? Dla mnie ta szkoła jest wszystkim: pasją, chlubą, przyszłością naszego społeczeństwa. Dla pana jak widać tylko maszyną do robienia pieniędzy. Szanowny panie wójcie, chociażby pan bardzo chciał, nigdy nie pozwolę panu na zniszczenie tak wspaniałego dzieła, służącemu całemu społeczeństwu.  Nie zawaham się użyć wszelkich dostępnych metod do obrony tego dzieła. Ma pan to u mnie jak w szwajcarskim banku.

31 Comments

  1. Problem tkwi w tym że szkoła nie jest w Łapanowie tylko w Sobolowie i co niektórzy zazdroszczą.
    Celino, Robercie nie dorastacie do stóp Panu Chmielkowi.

  2. Drodzy uczestnicy tej wymiany informacji. Wypowiadałem się w poprzednim artykule, wypowiem się również tutaj. To przykre oglądać wypowiedzi, które ze szkoły zrobiły biznes. Jedni chcą na szkole zaoszczędzić, a inni walczą o utrzymanie placówki. Jak tak Państwo będą działać, to szkoła przestanie pełnić funkcję edukacyjną a stanie się materiałem polityczno-biznesowym. Pisałem, że jestem dyrektorem szkoły na Lubelszczyźnie. Podobne jak inni moi koledzy – w naszym regionie szkoły są dumą i chlubą (jest ich rzeczywiście mało). Wychowujemy dzieci i rodziców do kulturalnego życia opartego na współzawodnictwie, ale nie zawiści. Każdy samorząd dużo musiał włożyć swoich funduszy, aby dostosować budynek, zakupić instrumenty itd. W Sobolowie wszystko to zrobił Stasio. Stworzył zaplecze bardzo dobrze wyposażone do tego, aby dzieci i rodzice mogli czerpać radość z nauki muzyki i mogli prezentować swoje umiejętności szerszemu gronu. Wiem ile to kosztuje, bo sam przez kilka miesięcy robiłem po 20 godzin dziennie, aby przeprowadzić remont budynku po najniższych kosztach. Uważam, że warto było. Tutaj nie chodzi o wynagrodzenie czy pieniądze. Tu chodzi o to, by ta praca włożona miała sens i troszeczkę szacunku do osób, które się poświęciły. Stanisław, jak domniemam nie broni jakiejś firmy, która daje mu dochody (sam przecież prowadzi swój własny biznes) ale idei i dobra, które zostało stworzone wraz z utworzeniem szkoły muzycznej.
    Panie Wójcie. Proszę nie szukać problemu, tam, gdzie go nie ma. Chce Pan zaoszczędzić, to proszę znaleźć sposób na dobre gospodarowanie dochodami, a nie zabieranie innym. Radni podnieśli swoją dietę, urzędników raczej nie ubyło, a raczej przybyło. Aby coś zmienić to należy zacząć od siebie. To teraz od Pana decyzji zależy, czy Pana będą na tarczy nosić, czy raczej zdegradują. Honor nie boli.
    Podsumowując moją wypowiedź zwrócę się do osób rządzących gminą Łapanów. Jaka jest wizja Państwa gminy? Co ma w niej być? Jak ma się rozwijać? I czy Państwa postępowanie zmierza do osiągnięcia tych celów? … złotą kurę się hoduje, a nie ubija na rosół …

  3. gmina dokłada do szkoły tak jak pan mówi 380 tys zła ale tak jak pan mówi szkoła zarabia tylko ze dla stowazyszenia a nie dla gminy 🙂

  4. A kiedy redakcja przedstawi rację drugiej strony? Bo Pan Stanisław mówi prawdę, szkoda tylko że ukrywa większość faktów. Działa na szkodę gminy „wyłudzając” od niej pieniądze. Jak ktoś wcześniej napisał, za szkołę we własnym budynku gmina płaciła by zdecydowanie mniej. Nie musiała by się wtedy dodatkowo zadłużać. Czekam na wywiad z wójtem.

    • Pan Wójt ma u nas karnet „open” na wywiady. Do tej pory jednak niechętnie z nami rozmawiał. Bardzo tego żałujemy, bo spraw do omówienia jest mnóstwo. Dlatego w najbliższym czasie dostanie od nas specjalną prośbę o udzielenie wywiadu. Mamy nadzieję, że znajdzie czas, by z nami porozmawiać, choćby z okazji półmetka swojej kadencji.
      Krzysiek
      zdalny ogarniacz „Mojego Łapanowa”

  5. skonczcie wałkowac ten temat przeciez wiadomo ze szkoła to przykrywka aby wyprowadzac pieniadze z gminy przez pewna grupe osób. szkoła dobrze prosperuje to fakt ale jezeli mozna oszczedzić to czemu nie.

  6. Prosilbym o uzupelnienie biogragii o nastepujace punkty: data urodzenia, imiona rodziców, dokonania i współpraca z młodzieżą. Jeżeli będą problemy dla wszech wiedzacej kolezanki z chęcią pomogę.

  7. O zgrozo!
    Tak się składa, że znam orkiestrę w Sobolowie od momentu jej powstawania i śledziłem jej sukcesy i gwałtowny wzrost poziomu artystycznego. Ubolewam bardzo, że ludzie potrafią być okrutni. Niestety nie docenia się osób, które robią duuuuużo dobrego dla środowiska. Zawsze podnosi się argument korzyści finansowych. Chciałem zapytać czy z osób piszących na tym portalu choć jeden/ jedna zrobił coś za darmo, ale tak szczerze, zupełnie nieodpłatnie???? Tam gdzie jest dobro, jeszcze więcej pojawia się krzyku zła, które chce zakrzyczeć wszelkie postawy i działania in plus. Umiejętność troski o powierzone zadania jest celem, któremu należy się poświęcić i tak robi Chmielek, a czcze gadanie przeciwników to jest po prostu zazdrość, że komuś się coś nie udaje, albo, że sam jest do kitu. Jedna stara maksyma jest tu w stu procentach słuszna: Człowiekiem się jest! Nauczycielem się jest! a Wójtem się bywa!!!!

  8. Lady Gaga
    Biografia
    Szanowni Państwo
    Drodzy Czytelnicy i forumowicze portalu „mojlapanow.pl”. Otóż chciałam się podzielić z Państwem sprawami dla Was nieznanymi.
    Portal ten powstał za zgodą i z inicjatywy Pana Stanisława Chmielka. Powiedzą Państwo czemu taka moja opinia, skąd ta hipoteza?. Biorę się do wyjaśnienia tegoż zagadnienia. Z chwilą dojścia do władzy nowego wójta Roberta Roja, sprawy dla pewnej grupy ludzi(czyt. betonu) zaczęły wymykać się spod kontroli. Sytuacją tą trafnie nazwał obecny doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Chwedoruk. Określił ją w sposób następujący: „Wspólnotą Brudu”. Wyraził się tak o pewnej grupie ludzi, którzy mają wspólnie coś za skórą, mają interes żeby się wzajemnie chronić, jednocześnie trzymając się wzajemnie na uwięzi. Prezes Stanisław wiedząc, że ma godnego sobie przeciwnika, który nie jest uległy na jego sugestię przystąpił do kontrataku, za pośrednictwem wspomnianego portalu, próbując co nie ukrywa ośmieszyć jak i poniżyć wybranego w demokratycznych wyborach wójta. Ojciec założyciel miał daleko sięgające wizje, które z dużym prawdopodobieństwem by wcielił w życie, gdyby wójtem pozostał poprzednik. Zostałby zachowany tzw. Status Quo. Nie jest prawdą, którą zbudował wokół swojej osoby jaki on filantrop i dobry wujek. Zakładając najpierw orkiestrę w głowie zrodziły się mu pomysły, że dzięki tej inicjatywie kulturalnej może zrealizować szybciej i łatwiej swoje prywatne cele i korzyści materialne. Bez tej działalności raczej by tego nie osiągnął. Mianowicie nie mogło być inaczej, gdyż od początku funkcjonowania orkiestry, starał się wszystkimi możliwymi sposobami przypodobać władzy. Gdzie jaka impreza by się nie pojawiła, na którą był zapraszany lokalny establishment, tam zawsze był Pan Stanisław i jego orkiestra. W czasach krwistego kapitalizmu amerykańskiego stwierdzenie, że coś robi się bezinteresownie lub z potrzeby serca jest zwykłą bezczelnością i butą, które to cechy wyniosły go na szczyty popularności. Część z Państwa nie wie też, że na początku działalności orkiestry funkcje dydaktyczne pełnili dwaj pedagodzy bocheńskiej szkoły muzycznej. Byli to Pan Kazimierz Migdał i Pan Andrzej Wsołek. Pan Andrzej to był człowiek bardzo oddany sprawie, zresztą co nigdy pan Chmielek nie ukrywał, podkreślając jaki on dobry, uczciwy, itp. Gdy przyszły Święta, czy to Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy, nie patrząc na to, że opuści rodzinne świąteczne grono, zawsze zjawiał się żeby poprowadzić orkiestrę. Czy to na pasterce, czy w pierwszy dzień Bożego Narodzenia, jak również w Wielkanoc. Wszystko było dobrze dopóki „Nieomylny” założyciel nie zaczął wprowadzać swojej filozofii życiowej w plan. Jasne stało się, że w dłuższej perspektywie sytuacja doprowadzi do zaognienia konfliktu między kadrą pedagogiczną a jego osobą. Skutek jest taki, że owi Panowie już nie pracują. Uczono mnie od dziecka i nadal tak uważam, że tylko winni się tłumaczą. Patrząc na kapelmistrza Stanisława odnoszę wrażenie, że jednak ma coś za skórą, gdyż za często się tłumaczy.
    Panie Stanisławie czemu Pana serdeczny przyjaciel Andrzej Śliwa, z którym wspólnie pisaliście wnioski o subwencje, nie broni Pana racji i równocześnie swoich, tylko siedzi na sesjach jak wyobcowany????.
    Wyręczę Pana i odpowiem na to pytanie. Dlatego, że nie zamierza umierać za Pana grzechy.
    Już niedługo Panie „Wizjonerze” nie będzie wokół Pana nikogo, gdyż jak przestanie Pan być dojną krową, wszyscy Pana opuszczą. Budowanie kariery i pozycji na manipulacji, cwaniactwu, poniżaniu i deptaniu innych musi się tak skończyć. Tym bardziej, że jest Pan bardzo blisko Kościoła, Jesteś organistą!!!!, a to organiście nie przystoi.
    Życzę Panu, żeby doświadczył Pan tego samego uczucia, jakiego doznali wspomniani przeze mnie nauczyciele i inni ludzie których Pan skrzywdził, nawet Pański wspólnik z firmy Tukan nie chciał z Panem współpracować.
    Liczę, że dni Pana i księdza proboszcza są już policzone.
    Najlepszym tego symbolem, niech będzie upadła wiata po Panu stacji paliw na ul. Wiśnickiej w Bochnii.
    Z poważaniem
    Znawczyni tematu
    Lady Gaga

    • Szanowna Lady Gago,
      jako wydawca potralu nie zabieram głosu w Waszych dyskusjach. Taką przyjąłem zasadę. Ale wywołany do tablicy tym razem jednak zabiorę.
      Przede wszystkim wydaje mi się, że pisanie takich rzeczy wymagałoby jednak podpisywania się z imienia i nazwiska. Prawdziwego. Ja taką zasadę stosuję. Ale oczywiście rozumiem chęć zachowania anonimowości… W tym przypadku świadczy to jednak o dość elementarnym tchórzostwie. I w sumie też się temu nie dziwię – pod takimi bzdurami rzeczywiście głupio się podpisać nazwiskiem.
      To co piszesz może by się i trzymało kupy, z przewagą kupy, gdyby nie fakt, że jest czystą brednią. Przynajmniej w części dotyczącej portalu.
      Piszesz: „Portal ten powstał za zgodą i z inicjatywy Pana Stanisława Chmielka”. Doprawdy, nie wiem po co wypisywać takie brednie skoro nie ma się na ten temat bladego pojęcia. Słyszałem już, że portal założył Kulig. Teraz dowiaduję się, że Chmielek… Otóż informuję Cię uroczyście i powtórzę to pod słowem honoru, jeśli wiesz co to honor – portal założyłem ja! Nie potrzebowałem do tego ani zgody, ani inicjatywy Kuliga, Chmileka czy Roja. Bo od ponad ćwierćwiecza w Polsce na szczęście mamy wolność słowa a „Mój Łapanów” jest pluralistyczny (to takie trudne słowo, które mówi, że uwzględnia wszystkie poglądy).
      To ja jestem inicjatorem portalu, jego właścicielem, a także wydawcą! Do jego założenia nie był mi potrzebny ani Chmielek, ani Kulig, ani Roj. Przyznać się nawet muszę do pewnej niewiedzy – w chwili zakładania portalu nie miałem bladego pojęcia kto to jest Stanisław Chmielek.
      A wiesz jak powstał portal? Zupełnie spokojnie mogę to napisać, bo nie jest to żadna tajemnica. I może Cię to mocno zaskoczyć. Stał za tym nie żaden Kulig, Chmielek czy Roj… Najprędzej może Wojciech Orliński moja droga, Wojciech Orliński!
      Orliński to znany dziennikarz i felietonista „Gazety Wyborczej”. Jeden z najlepszych polskich specjalistów od zjawisk zachodzących w kulturze masowej. Wykładowca Nowych Mediów w Collegium Civitas. Prowadzi tam wykłady o marce w sieci. I to właśnie na tych jego wykładach zrodził się pomysł na „Mój Łapanów”. To naprawdę można sprawdzić i są na to stosowne dokumenty! Przy czym „Mój Łapanów” cieszy się jego doskonałą oceną!
      Orliński jest też autorem dość głośnej książki „Internet. Czas się bać!” Ja jego obaw związanych z siecią zupełnie nie podzielam. Ale co do jednego ma rację – nie ma tu anonimowości. I tu Cię rzeczywiście przestrzegam!
      Twoje twierdzenie, że „portal powstał za zgodą i z inicjatywy Pana Stanisława Chmielka” stanowczo narusza dobre imię portalu oraz moje osobiście, jako pomysłodawcy i jego twórcy. Musisz mieć świadomość, że Twoje twierdzenie może być podstawą do poważnych roszczeń, z sądowymi włącznie. I nie jest tak, że jesteś anonimowa! Ja, jako Administrator portalu, mam dostęp do identyfikujących Cię danych (nawet jeśli korzystasz z sieci Tor).
      Na razie Cię nie banuję za trolling (tak to się nazywa w sieci), ale informuję! Na pewno nie dopuszczę do tego, by ktoś bezkarnie szargał dobre imię portalu i wypisywał tu oszczerstwa i pomówienia! Szczególnie, gdy nie ma na ten temat BLADEGO pojęcia i tylko zmyśla, a potem wypisuje jakieś niestworzone bzdury!
      Pozdrawiam
      Karol Manys
      wydawca portalu
      „Mój Łapanów”

      • Trochę śmieszne Pana pisanie Panie Wydawco skoro Chmielek płacił Wam tysiąc złoty miesięcznie za szkalowanie wójta.

        • Szanowny Panie Pawle,
          miotanie pomówień naraża Pana na odpowiedzialność cywilną. Informuję Pana, że Pan Chmielek nic mi nie płaci. Nie otrzymałem od niego ani pół złotówki! A już na pewno nie za szkalowanie kogokolwiek! Proszę więc o rozwagę w pisaniu takich rzeczy.
          Pozdrawiam
          Karol Manys

  9. Panie Stanisławie, skoro

    „Wójt pisemnie nie wyraził zgody na aplikacje do wniosków Ministerstwa Kultury uzasadniając to brakiem środków na zabezpieczenie 20 procent wkładu własnego.”

    to, może najwyższa pora zastanowić się nad przejściem pod Ministerstwo Kultury.

    Podziękować Wójtowi i Radzie za „ojcowską i matczyną” opiekę ???.

  10. Gratuluję Łapanowowi Wójta?!
    Facet nie rozumie specyfiki szkolnictwa artystycznego, ale trudno się dziwić z kulturą nie ma nic wspólnego. Zostaje mu tylko słowo „fizyczna” bo siłą niszczy dobro, które lokalnej społeczności powierzyło Ministerstwo dając zgodę na utworzenie placówki muzycznej w Sobolowie. Wywieranie nacisków na swoich podwładnych, tak jak słyszałem nagranie z sesji, to poważna sprawa – dziś bardzo modne i poszukiwane słowo mobbing. Myślę, że tym razem Wasz włodarz przeholował. I jeszcze jedno ciągłe kłamstwa: nie wystarcza środków na szkołę muzyczną (gmina musi dokładać – jeśli ktoś umie liczyć wystarczy pomnożyć ilość uczniów x kwotę ok. 12.000 zł i już ma odpowiedź), likwidacja stanowiska – to nie zwolnienie a w takim razie co????
    Tak to już jest, że jeśli się czegoś nie zrobiło, nie podejmowało o dane dzieło starań to jest ono przeszkodą do realizacji jakiś dziwnych planów i podchodów p. Wójta. Zniszczyć jest łatwo, ale co dalej?
    Panie Stanisławie nie możecie się poddać. Z dziadostwem trzeba walczyć, a może wobec Wójta mieszkańcy powinni podjąć jakieś działania??? Przecież to szkodnik, który jest utrzymywany za pieniądze mieszkańców (podatników). Wierzę, że jak przykład Sobolowa był wzorcem dla innych gmin i miejscowości, które zakładały szkoły muzyczne, tak kolejny raz już niebawem przekonamy się, że będzie dobrym przykładem usuwania ludzi, którzy działają na niekorzyść swoich wyborców.
    A tak ogólnie, niewyrażenie zgody na skorzystanie ze środków ministra w ramach jego programów to działanie na niekorzyść dzieci, które nie będą miały odpowiednich pomocy dydaktycznych – instrumentów muzycznych do nauki. Niestety, tak nie postępuje nauczyciel, a przecież Wasz Wójt pochodzi ze środowiska nauczycielskiego. To wszystko przerażające jaki typ nauczyciela prezentuje Pan Roj?????

  11. Zgodnie z kodeksem pracy (art. 94 § 2) mobbing to „działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę poczucia przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników”. Międzynarodowa Organizacja Pracy omawiane zjawisko definiuje natomiast następująco: „mobbing to obraźliwe zachowanie poprzez mściwe, okrutne, złośliwe lub upokarzające usiłowanie zaszkodzenia jednostce lub grupie pracowników (…), którzy stają się przedmiotem psychicznego dręczenia[

  12. Drogi kolego. Szkola muzyczna to nie sala wf’. Macie pieniadze by dostosowac sale do minimum standartow jakie powinna posiadac? A gdzie! Jakbyscie mieli to po cholere byscie zabierali kuchnie Dzieciakom! Dalsza dyskuja jest zbedana szanowny lapanowianinie.

  13. no kiedy w koncu ten cyrk sie skonczy . kazdy ma troche racji ale dlaczego nie mozna przeniesc szkoły do łapanowa przeciez gmina ma swoje budynki a pieniadze które ida na czynsz dla stowazyszenia i ksiedza proboszcza przekazać na zakup nowego sprzetu muzycznego. pan panie chmielek jest tak jak ja pracownikiem i musimy sie pogodzić z tym co nasi przełozeni chcą zrobić. a nie robić problemy. boi sie pan o swoja posade- ale przeciez wójt powiedział ze chce nikogo zwolnić.

  14. No ba! Fakt, faktem to jest poziom dyskusji naszej radnej i jej świty. Nasze dzieci maja szanse grac w swojej miejsowosci a nie jedzic po Bochniach i Krakowach na tym etapie edukacji. Wielu z nich pasaloby krowy na polach i gralo co im w duszy gra i moze na fujarce. Wstyd, ze taki poziom reprezentuja pedagodzy urzedujacy na najwyzszych stanowiskach w gminie. Co to ma byc? Zapomnieliscie, ze reprezentujecie urzad zaufania publicznego????? To przypoimna raczej wlasny folwark. PANIE CHMIELEK rob swoje i sie niedaj! Nasze dzieci sa Ci wdzięczne za wszystko co im ta szkola dala.

  15. PaNI Maju droga! Od lat obsurwuje wojta naszego i Chmielek ma racje. Wypunktowal i to punk po punkcie jego desukcyjne dzialania. Nie zabraniam pani szanowna miec takiego zdania, ale go nie podzielam. Chaniebne jest jak wojt Gminy Lapanow stara sie zastraszac wszystkich co mu stana na drodze. Chmielek powiedzial nie! Broni dziela swojego zycia. Ma do tego prawo. I powiem wiecej jest to jego obowiazkiem. A szanowna Pani co zrobila dla spolecznosci i dla jej rozwoju? Z checia poslucham…

  16. Nikt nie zamyka szkoły czytajcie że zrozumieniem problem szkoły tkwi w /w bohaterze tego artykułu.Śmiech na sali oj panie Chmielej weź opanuj nerwy czy ty człowieku myślisz źe jesteś taki ważny kadra ucząca jest ważna a nie tylko twoje ego toż to obciach tak się wypowiadać. Wyszło sedno z worka kasa kasa pod płaszczykiem stowarzyszenia. Ciągle mało ile będziesz człowieku doić. Kim ty jesteś organistą biznesmenem prezesem i managerem jeszcze mało wstyd pazerność.Wg Pana Rada Gminy to jest koń piękne porównanie żal to jest szkalowanie i obrażanie wszystkich radnych. Pan nie ma prawa pisać takie rzeczy bo pan nie z tej gminy jest. Precz z takimi ludźmi z naszejgminy. Szkoła będzie istnieć jest super bo jest dobra kadra.Moje dzieci chodziły do tej szkoły i nie jest prawdą że bez Pana szkoły nie będzie. Za to co Pan robi to pan doprowadzi do upadku mamy dość Pana przepychanki. My rodzice mamy dość albo pan pracuje albo Pan biznes prowadzi. Pycha kroczy przed upadkiem a ego swoje schowaj do kieszeni i skończ z tym cyrkiem Pieniądze to nie wszystko.

    • Skoro droga, bezczelnie arogancka, Maju pieniądze to nie wszystko to zrzeknij się zarobków, diet, czy co tam masz. Wiem, nie zrobisz tego bo Twoim ulubionym żarciem jest tłusta golonka, tak tłusta, żeby Ci po brodzie tłuszcz ściekał. Nie sądziłem, że kobieta Twojego pokroju może się posługiwać językiem tak rynsztokowym. Nie jesteś z gminy to wyp….? Co to jest? Może weź miotłę i przepędź.
      ———
      Swoją drogą nie chciało mi się szukać, ale czy gdzieś jest szansa zobaczyć dokumenty finansowe na ten temat? Ileż to ta szkoła wydaje, ile stowarzyszenie zarabia?

    • „Szanowna Pani Maju”
      Zacznę może od tego, że nikt Pani nie zabrania być bizneswonen, organistką, prezesem czy menagerem 🙂 a zaglądanie komuś do portfela i liczenie cudzych pieniędzy jest tylko sprawą nudnego życia osobistego, co objawia się lustracją innych 🙂
      Po drugie kultura osobista wymaga wypowiadania się w swoim imieniu a nie na zasadzie ” My rodzice mamy dość…”.
      Pozdrawiam 🙂
      P.s Życie jest za krótkie…

Komentowanie jest wyłączone.