Pamiętacie potrąconego psa? Jest decyzja prokuratury




Tej sprawy nikt nie zostawił. Zajęło się nią nie tylko Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i policja, ale też prokuratura. Z jakim skutkiem?

Za mało informacji, za mało świadków, za mało danych… Prokuratura w Bochni odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie celowego zabicia psa w Łapanowie.

Szokujące nagranie dostaliśmy pod koniec sierpnia. Osoba, która nam je przysłała też była wstrząśnięta. Widać na nim jak ciężarówka najeżdża na małego psa na dodze w stronę Krakowa, powyżej punktu wulkanizacji. Z nagrania wynika, że kierowca mógł celowo najechać czworonoga. Tak też wynika z relacji osoby, od której dostaliśmy nagranie.

O sprawie, która Was też niezwykle wzburzyła pisaliśmy TUTAJ. Natychmiast poinformowaliśmy o wszystkim policję, a ta błyskawicznie zajęła się sprawą. Wszystkim zainteresowało się też krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Teraz okazuje się, że we wszystko zaangażowała się też prokuratura.

Niestety, nagranie jest na tyle kiepskiej jakości, że nie pozwala na ustalenie numerów ciężarówki. Nie ma też świadków. Jednym słowem – za mało danych, by wszcząć dochodzenie. No niestety…




6 Comments

  1. Prawda jest taka, że gdyby to nie był pies tylko kot prezesa, to sprawca już dawno byłby odnaleziony i skazany. I nie miałoby najmniejszego znaczenia czy zrobił to celowo czy nie.

  2. Co artykuł to gorszy na tym portalu. Redaktorowi proponuje poczytać komentarze pod poprzednim artykułem związanym z tym tematem oraz spokojne prześledzenie filmiku. Po prosty tylko sie załamać.

  3. redakcjo macie szczescie ze kierowca tej ciezarówki nie zgłosił sprawy do sadu o zniesławienie bo nazwanie go skur**** to nie ładne i nie fachowe z waszej strony. i choc szybko to usyneliście to nie opublikowano przeprosin. jezdze tirem od 23 lat i nie sadze zeby to celowo kierowca zrobił

Komentowanie jest wyłączone.