Oszaleli? Oto dowóz uczniów w nowym roku szkolnym

We wrześniu będzie jeszcze normalnie. Ale od października idą poważne zmiany. Jakie?

Oszaleli? Dowóz uczniów w nowym roku szkolnym – idą poważne zmiany.

Wójt Andrzej Śliwa informuje, że we wrześniu dowóz uczniów do szkół podstawowych na terenie gminy Łapanów będzie się odbywał według dotychczasowych zasad. Ale, ale…

To się zmieni! I to bardzo! W drugim tygodniu września we wszystkich szkołach odbędą się spotkania z rodzicami dotyczące nowych zasad dowozu uczniów.

Bo… Od października gmina będzie dowozić uczniów komunikacja publiczną. Jak to?

Ano tak to!

Bezpłatny dowóz ma przysługiwać tylko dzieciom, które spełniają kryteria ustawowe wynoszące. A to znaczy, że w przypadku uczniów klas I-IV nie mogą mieć dalej, niż 3 kilometry. W przypadku uczniów klas V-VIII dystans ten wzrasta do 4 kilometrów.

Uczniowie, których odległość z domu do szkoły jest mniejsza, niż wymieniona w ustawie o systemie oświaty, mogliby korzystać z komunikacji publicznej po wykupieniu miesięcznego biletu w cenie 60 zł – informuje gmina.

Co Wy na to?

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: / 5. Głosy:




31 Comments

  1. Wójt chce mieć chyba jakieś dziecko na sumieniu. Nie dość że teraz oszczędza na dowodach DZIECI to jeszcze każe im teraz jak dzień jest coraz krótszy iść po parę kilometrów „ciemną ulica” bo oczywiście światło uliczne też wyłączyli A za miesiąc to jeszcze pewnie wody braknie

  2. Wracając tak przy okazji to kiedy pojawi się komunikat na szkolnej stronie o rozpoczęciu roku szkolnego? Znowu wszystko na ostania chwilę albo Trzeba dzwonić po sąsiadach żeby się coś dowiedzieć? Ta strona chyba po coś istnieje nie tylko po to zeby pisać o zbiorkach zakretek i baterii albo prosząc o wpłaty…..

  3. To jakaś masakra. Jeśli dzieci mają chodzić na nogach to proszę zatroszczyć się o bezpieczeństwo przejścia odcinka przez ” burdok” w kierunku Ubrzeż pod Zbydniowem. Brak pobocza i piraci drogowi,zwłaszcza w godzinach rannych.

  4. Witam, od 13lat obiecują chodnik w Kamyku- z Sobolowa ok ale.. Moje dzieci, kl. II, III i VII(to dziecko akurat jest rozważne) mają wracać na pieszo? Mieszkam przy drodze i wiem z jaką prędkością kierowcy jeżdża!!! Nic się nikomu nie stanie dopóki coś się nie stanie!A to rodzice podpisują oświadczenie- ” droga do szkoły i droga powrotna jest odpowiedzialnością rodzica”

    • Dlaczego wszyscy od razu zakładają, że jak autobus „za darmo” nie pojedzie, to pozostaje tylko pieszo? Obecnie w niemal każdym domu jest samochód, jak już ktoś napisał – można dogadać się z innymi rodzicami, więc nie dramatyzujmy.
      A droga do Sobolowa jest drogą powiatową, więc tutaj to raczej nie do gminy należy kwestia chodnika itp.

  5. No cóż jak oszczędzać to oszczędzać na wszystkim. Może szybciej gmina wyjdzie z tego dołka. Będzie bardziej bolało ale krócej niż pseudo reformy i za 10 lat okaże się ze jesteśmy tam gdzie byliśmy….
    Każdego boli (np. ostatnie rachunki za wodę, jakiś kosmos ..w tej chwili za wodę i ścieki płacę miesięcznie dużo więcej niż za prąd i gaz RAZEM WZIĘTE !!!…

  6. Witam Państwa,
    Każdy człowiek w wolnym kraju (a za taki – przynajmniej na razie – uważa się RP) dokonuje swobodnych, wolnych wyborów. W kontekście tutaj omawianym wybieramy zarówno miejsce zamieszkania, jak i liczbę posiadanych dzieci. Prostą implikacją tych wyborów jest między innymi czy i ile zapłacimy za dowóz dzieci do szkoły. Państwo i gmina MOGĄ w tym pomagać ZGODNIE z prawem i możliwościami. Aktualnie gmina jest zmuszona stosować się WYŁĄCZNIE do prawa, bo możliwości dodatkowego wydatkowania pieniędzy nie ma!!! Dlatego proponowałbym przeniesienie dyskusji w wymiar POZYTYWNY, np. co mogą zrobić rodzice… Może tygodniowe dyżury (ja podwiozę 4 dzieci swoich i sąsiadów w tym tygodniu, sąsiad w przyszłym?), może jakaś dopłata rodziców dzieci wożonych pozaustawowo do budżetu gminy…?
    Pozdrawiam serdecznie

  7. Udałam się do gzk zapłacić rachunki a tam 3 księgowe i dwóch kierowników. To przepraszam panie wójcie z takim oszczędnościami gdzie nam podnosi się cenę wody wyłącza światło a paszkot zamiast wrócić do odczytów liczników jak za górala urzęduje sobie za biurkiem za nasze pieniądze. I to są te oszczędności ?.

  8. W całej Polsce taki system funkcjonuje od wielu lat. Zgodnie z prawem. To, że do tej pory wszystkie dzieci były wożone za darmo było dobrą wolą tego wójta i rady.

  9. Jakieś 20 lat temu dzieci do szkoły chodziły piechotą, żadne nie miało komórki, nie było busa, ale jakoś można było z kolegami/koleżankami się umówić i iść do domu, czasami po 3-4 km. Nikomu krzywda się nie działa, mniej grubasków wśród dzieci było….

    • Widzisz, do „grubasków” nie będę się odnosić, bo to nieładnie i generalnie zastanawiałem się czy ten post w ogóle dopuścić, ale…
      Co do konieczności odbudowy relacji międzyludzkich – pełna zgoda! Choć dzieciaki, dzięki sieci, nie mają z tym chyba jakiegoś problemu 😉 Owszem, nie chodzą „na trzepak”, ale jeśli mają za mało ruchu, to raczej rola dorosłych, by ich tak zmotywować, by ten ruch miały!
      Jesteśmy na progu trzeciej dekady XXI wieku! W dużym, ambitnym europejskim kraju. I raczej trudno porównywać czasy sprzed X lat z obecnymi. Świat się trochę zmienia, zauważasz to, prawda? Ja to zauważam!
      Czy jeśli 100 lat temu nie było szkół, znaczy to, że należy z nich zrezygnować? No ej, bez szkół ludzie też żyli! Ale tak się składa, że obecnie mamy nie tylko szkoły, ale też komórki! I ich nie wyrzucimy!
      Czy dowóz do szkół jest luksusem? Nie wiem, nie sądzę… I na pewno nie tędy droga do dbałości o kondycję młodego pokolenia! Ale rozumiem, że jest to raczej funkcja możliwości gminy.
      Dzieciaki siedzą w komórkach? Tak, siedzą! I nie przestaną siedzieć!
      To całkiem podobnie jak z telewizorem! Założę się, że Twoja babcia też wrzeszczała: siedzisz tylko przed tym telewizorem! A przecież zamiast Pana Telesfora były też książeczki „Poczytaj mi mamo”… Czy nerwy babci spowodowały, że oglądasz mniej telewizji? Nie sądzę… Sądzę raczej, że masz w telewizorze jakieś 100 programów, z których nie oglądasz ani 1/10. A to, jaką stację oglądasz to Twój wybór!
      Jeśli jesteś poważnym i świadomym opiekunem, powinieneś się raczej zastanowić co zrobić, by dzieciaki się w sieci nie zagubiły 😉
      W razie problemów pisz śmiało: karol.manys@gmail.com
      Dostarczę materiały 😉

      • Ok, chyba mało precyzyjnie, i nie do końca się zrozumieliśmy, przepraszam 🙂 Pisząc o komórkach nie mam na myśli tego, że dzieci siedzą w nich godzinami (to długi temat i nie na ten post) – a jedynie to, że nas rodzice wysyłali do szkoły piechota, nie mając z nami żadnego kontaktu i też daliśmy radę. A teraz co robimy? Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, ale my sami, na własne życzenie dzieci krzywdzimy. Zobacz, ile w szkole jest zwolnień z wf, dzieci dowożone autem – ok, ale cześć rodziców wjechałaby na schody, bo kto to widział, że trzeba iść z końca parkingu czy z rynku. Dawniej nikt nie uważał, że konieczność przejścia kawałka do szkoły to jakaś tragedia dla dziecka. A teraz?

        PS. Telewizję oglądam bardzo rzadko 😉 a z dzieckiem w sieci na razie sobie radzę, ale zapamiętam i chętnie skorzystam 😉

        • Myślę, że rzecz w tym, że wszyscy zapewne nieco bardziej uważamy na bezpieczeństwo. I to dobrze! Bo to jest pewna funkcja rozwoju i generalnie – kultury! Tej zachodniej.
          W trzeciej klasie podstawówki też chodziłem z kluczem na tasiemce. Co więcej, odbierałem brata z przedszkola! Czy dziś ktoś by do tego dopuścił? No chyba raczej nie bardzo!
          Skoro dzieci tyją, to raczej nauczmy ich nawyków zdrowego żywienia. Problem w tym, że wielu z nas zabiera ich do McD na weekendowy obiad. Zgadza się?
          Autem na schody? No tak. Tyle, że dla mnie znacznie poważniejszym problemem jest, że w takim Urzędzie Gminy Łapanów nie ma windy dla niepełnosprawnych. Szczerze? Moim zdaniem, to jest rzeczywiście bardzo poważny problem! A to też jest obraz pewnej normalnej ludzkiej wrażliwości i zwykłej kultury!
          Dzięki za komentarz, tak się miło rozmawia 😉
          BTW, też miałem zwolnienie z WFu 😉 I co teraz? 😉

          • A nic. Bo w czasach kiedy my chodziliśmy do szkoły, lekarze zwolnienie dawali w uzasadnionych przypadkach. A teraz? No chyba że uzasadnionym przypadkiem jest prośba rodzica „bo się spoci” lub „bo nie lubi się męczyć”. A niestety takie przypadki znam, to nie mój wymysł. Nawyki? Znowu trzeba zacząć od rodziców, w tej gminie mało realne niestety…

          • Nie zgadzam się, że mało realne! Cele trzeba sobie stawiać ambitnie!
            Nie byłoby portalu, gdybym przyjmował takie założenie!
            Pamiętaj, że kropla drąży skałę 😉
            Funkcja tzw. ogólnego klimatu, otwartości, i edukacji. Niekoniecznie tej rozumianej, jako szkoła 😉

          • Wracając jeszcze do auta i schodów, a myślisz że to nie ma związku z jakąś kulturą? Spójrz potem na parkingi w galeriach, pod sklepami – auta niemal w drzwiach, no bo przecież „jak to, ja mam iść??”. Widzę z reguły dziwną zależność – im lepszy samochód, tym częściej stawiany tam gdzie nie wolno. To też jakaś zachodnia kultura? 😉

          • Pewnie masz rację. Ale jedno wiem na pewno, bo rozmawiałem z taką osobą, człowiek na wózku nie jest w stanie dostać się do gminy! I to rzeczywiście dla mnie jest skandal! Nawet nie to, że w tym urzędzie nie ma windy, ale sposób załatwienia sprawy. Człowiek, który przez całe życie jakąś nadludzką siłą walczy o życie i możliwie normalne funkcjonowanie w społeczeństwie potyka się tak naprawdę nawet nie o te wysokie schody, ale mentalność urzędników! To jest rzeczywiście szok!
            Jeśli chodzi o kompleks, powiedzmy, samochodu pozwól, że się nie odniosę 😉 Ale generalnie tak, to funkcja kultury zachodniej.
            W Niemczech jest nie do pomyślenia, by ktoś w ogóle wpadł na pomysł zaparkowania na miejscu dla niepełnosprawnych. W Niemczech jest też zupełnie normalne, że jeśli ktoś widzi, że rozglądasz się z mapą w ręku, na podejdzie i zapyta czy może Ci jakoś pomóc? Potwierdzi to pewnie wiele osób, które w Niemczech były.
            To teraz zakład, ile osób, widząc zdezorientowanego turystę na Rynku podejdzie do niego z pytaniem: jak pomóc? A ile osób będzie się raczej z niego śmiało? Tak, moim zdaniem to jest funkcja pewnej kultury! Ale nawet jeśli jej jeszcze nie ma, nie oznacza to, że trzeba jej wymagać!

          • Z tym się zgadzam, jak najbardziej. I myślę, że to znowu kwestia rodziców. Jak to mówią: „lepszy przykład niż wykład”….
            A co do mentalności urzędników, wybacz – nie skomentuję, tego się kulturalnie nie da 😉

  10. No cóż. Ustawa mówi jasno, komu dowóz przysługuje bezpłatnie, a kto jedynie MOŻE korzystać, za opłatą. Według mnie nikt nie oszalał, niestety wszystko jest zgodne z prawem. Ale na pewno najwięcej pretensji będą mieli Ci, którzy mieszkają blisko, dotychczas z busa korzystali bezpłatnie, a teraz trzeba będzie trochę zapłacić.
    Trzeba tylko pamiętać, że autobus był w zasadzie przewidziany jako „gimbus”, skoro nie ma już gimnazjum, nie ma autobusu….

    • A co z mieszkańcami co mieszkają dalej my mamy dokładnie 3.7 km do przystanku a busy śmiech na sali na 8 rano chyba żart by dojechać busem !!!! Rozumiem że lekcje będą przystosowane do godzin busa jeśli pojedzie bo często są problemy z busami. Brawo za pomys!!

      • Witam. Ja nie jestem z tej gminy ale śmiać mi się chce jak ktos ma problem ze dziecko nie pojedzie za darmo . Moje dzieci jeżdzą komunikacją miejska i tez place za przejazd i musza wstac o 5:30 żeby zdążyc na autobus który jedzie o6:45 i muszą koło szkoły czekac pół godziny ale jakas straszna krzywda im sie nie dzieje. Nie narzekają bo przynajmniej nie musza tych trzech kilometrow isc na nogach .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.