Niepokojące wieści z gminy. Czy wójt odda grant na darmowy internet?

Fot. Pixabay
4.1
(12)

Andrzej Śliwa ma za dużo pieniędzy. Albo lenia za kołnierzem. Nie tylko nie chce sięgnąć po kolejne fundusze na darmowy internet w gminie. Czy odda też grant, który ma już w ręku?

Może być blisko ok. 130 tys. zł, a wygląda na to, że będzie zero! A więc powoli zapominajcie o darmowym internecie w gminie? Niestety, na to wygląda…

O tym, że wójt nie chce się starać o 64 tys. zł na budowę sieci hotspotów, które zapewnią mieszkańcom darmowy dostęp do sieci pisaliśmy już TUTAJ. Informacja, jaka we wrześniu dostaliśmy od Andrzeja Śliwy była szokująca – gmina nie myśli wyciągnąć ręki po 64 tys. zł, które leżą na ulicy i wystarczy po nie sięgnąć, by dać ludziom darmowy internet. Dlaczego? Bo wójt postanowił olać polski program budowy hotspotów. I to mimo, że dobrze o nim wie.

Było to tym bardziej szokujące, że wójt nie tylko deklarował przed wyborem wielkie otwarcie na nowoczesne technologie, ale też tak pisał w swoim programie przed wyborem:

Podejmiemy zdecydowane rozmowy z firmami świadczącymi usługi dostarczania Internetu w celu szybkiego poszerzenia infrastruktury Internetu

No więc we wrześniu wiedzieliśmy już, że Śliwa nie myśli tego realizować i nie myśli sięgać po polskie fundusze, które są jeszcze dostępne i to na wyciągnięcie ręki. Informacje, jakie mamy teraz są jednak jeszcze gorsze. Otóż wynika z nich, że na dodatek wójt planuje zrezygnować z grantu na hotspoty, jakie Łapanów dostał wcześniej z unii. Co ważne – 15 tys. euro, czyli ponad 60 tys. zł na ten cel nie wymaga ze strony gminy ani złotówki wkładu własnego! Podobnie zresztą jak bliźniaczy polski program, który wójta nie zainteresował. Co istotne – granty z obu programów można łączyć! Przy czym polski jest korzystniejszy.

Krótko mówiąc: jeden grant (unijny) Łapanów już ma. Drugi (polski) mógłby dostać, gdyby chciał. Czyli do ok. 65 tys. zł z unii można by dodać drugie tyle z polski. Razem byłoby to ok. 130 tys. zł. Całkiem pokaźna kwota, za która można całkiem spokojnie ohotspotować prawie całą gminę i dać mieszkańcom darmowy dostęp do sieci. No niestety…

W ramach unijnego projektu taki darmowy dostęp miał się pojawić m.in. na Rynku w Łapanowie, nad zalewem, na placu targowym i w kilku innych miejscach.

Tymczasem z naszych informacji wynika, że Śliwa nie tylko nie chce polskiego grantu, ale na dodatek chce oddać ten z unii! 28 stycznia zapytaliśmy gminę czy to prawda? Do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi. Gdyby rzeczywiście tak się stało, z potencjalnych 130 tys. zł na darmowy internet w gminie zaraz może zostać okrągłe zero!

Czym Śliwa tłumaczy brak zainteresowania polskim grantem? Kosztami utrzymania. Bo rzeczywiście, za sam sygnał internetowy do urządzeń powinna zapłacić gmina. No dobrze… Jaki to koszt?

Tu jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo wiele zależy od operatywności wójta i tego jak się dogada z lokalnym operatorem. Ale spokojnie można przyjąć, że to kilkaset złotych miesięcznie i to na całą gminę.

No więc ten sam wójt, który w kampanii wyborczej obiecywał powszechny dostęp do sieci, a teraz aż 10 osobom w Urzędzie Gminy lekka ręką rozdaje podwyżki rzędu 100-500 zł miesięcznie (pisaliśmy o tym TUTAJ) zasłania się brakiem kilkuset złotych na zapewnienie wszystkim mieszkańcom darmowego dostępu do sieci.

Sorry, ale nam się tu coś nie spina. Ktoś tu ściemnia… Dlatego zapytaliśmy Was czy czasem nie jest tak, że Śliwa po prostu powinien się w końcu wziąć za robotę? Wasza odpowiedź jest jednoznaczna!

77 proc. uważa, że powinien! I to NATYCHMIAST!

Pismo, jakie we wrześniu dostaliśmy od wójta

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: 4.1 / 5. Głosy: 12

Oceń jako pierwszy!




20 Comments

  1. Coś mi się wydaje że z tym internetem darmowym jet tak ,że gdyby był to spadły by zyski firmie którą ma pan ,który ma brata pracującego w gminie ,a przecież trzeba dbać o interesy rodzinne,czy jestem w błędzie?

  2. Uważam że w tych czasach to jest nie potrzebne ponieważ każdy ma Internet w telefonie. Kilka lat temu kiedy rzeczywiście był problem z dostępem do Internetu wtedy to miało sens bo była taka potrzeba.

  3. Pewnie – zlikwidować szkoły i dać m.in. darmowy Internet dzieciom może zrobić 1 km drogi A najlepiej otworzyć bary one nie są deficytowa. Typowe myślenie bez przyszłości.

  4. Człowieku nie ogarniam, najpierw piszesz ze RIO ustala budżet a nie radni, że nie będzie na lampy, dla sportowców, itd. to jak sobie to wyobrażasz, że da się wkręcić w budżet WiFi?. Nie wiem czy słuchałeś że zrozumieniem ostatniej sesji, sprawozdania z komisji, radni sami podjęli decyzję, że nie ma na to pieniędzy na kolejne trzy lata. Z resztą większość ma darmowy internet w komórkach.

  5. Trzeba się zabrać za oświatę tj. reorganizację sieci szkół żeby była o czymkolwiek mowa. Jak nie zaczniemy prawdziwych reform to z tego nic, ale aby to zacząć najpierw należy odwołać radę gminy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.