Most w Kamyku. Z rozbiórki [na szczęście] chyba nic nie będzie!

To już zakrawa na operę mydlaną. Odcinek trzeci – nawet na rozbiórkę nas nie stać! A mieszkańcy jak nie mieli mostu, tak nie mają. Czy wójt nadal będzie ludziom mydlił oczy wielką inwestycją, czy weżmie się w końcu za remont?

Ta historia zaczęła się ponad rok temu. To wtedy mieszkańcy około stu domów zostali praktycznie odcięci od świata, bo wójt zamknął im przejazd przez most w Kamyku. Powód – jego fatalny stan techniczny! W efekcie mieszkańcy muszą korzystać z 6-kilometrowego objazdu. Jak wynika z naszych informacji korzystają przy tym z uprzejmości jednej z mieszkanek, która toleruje, że objazd odbywa się przez jej prywatną drogę.

– A co będzie, gdy ona się wreszcie wkurzy? Co będzie, gdy do któregoś z domów będzie musiała dojechać karetka? Co będzie, gdy zapali się pobliska stolarnia? – dopytują zaniepokojeni mieszkańcy.

Wójt pręży jednak muskuły. Gmina co prawda nie ma pieniędzy, ale opowiada bajki o wielkiej inwestycji za 5 mln zł. Projekt, niczym London Bridge! Problem w tym, że mieszkańcy takiego ani nie chcą, ani nie potrzebują!

– Przecież tu jest potrzebny zwykły remont – mówią jednoznacznie.

Jeden z przedsiębiorców z Gminy Łapanów, który robi tego typu inwestycje: koszt remontu – ok. 250-300 tys. zł. Czas realizacji – kilka tygodni. Prace najlepiej wykonywać zimą.

Ale Robert Roj się upiera. Zdobywa promesę na budowę nowego mostu i rozpisuje przetarg. Niestety, musi go unieważnić – mimo zdobycia 4,5 mln zł dopłaty nie stać go na tak wielką inwestycję. Oferta prawie dwukrotnie przewyższa kwotę, którą wójt może wyłożyć. Ale…

Robert Roj jest uparty. Nie wiadomo po co rozpisuje drugi przetarg? Traci tylko cenny czas, ale o tym dowie się dopiero za chwilę…

Efekt drugiego przetargu na most im. Roberta Roja – UNIEWAŻNIENIE! Z powodu zbyt wysokich kosztów! Oferta przekracza oczywiście możliwości finansowe gminy. Ale, ale…

Wójt jest twardym facetem. Nie, nie weźmie się za remont! Ostro negocjuje z wojewodą warunki promesy! I nawet uzyskuje efekt – swoją wielką inwestycję może podzielić na dwa etapy. Pierwszy – najkrócej rzecz ujmując to… ROZBIÓRKA istniejącego mostu i przygotowanie placu budowy (ale bez możliwości przejścia przez rzekę). Ma być zrealizowany jeszcze w tym roku. Tak, tak, jeszcze w tym roku wójt chce pozbawić mieszkańców nawet możliwości przejścia przez most! Bo…

Budowa nowej kładki to dopiero etap drugi. Zgodnie z planami Roberta Roja ma być zrealizowany dopiero w przyszłym roku (choć nie wiadomo, kto wtedy będzie wójtem). Z naszych informacji wynika, że Gmina nie ma na to zabezpieczonych funduszy.

Zapytaliśmy o to gminę. Niestety, do czasu tej publikacji odpowiedzi nie dostaliśmy…

Innymi słowy:

Robert Roj chce do reszty rozebrać most, na jego budowę nie ma funduszy i praktycznie wiadomo, że gmina ich nie zdobędzie, czyli…

Mieszkańcy zostaną BEZ NICZEGO!

Typowa gierkowska inwestycja, która się zaczyna i NIGDY nie kończy.

A tak naprawdę jest tylko problemem! (bo most byłby rozebrany i nie byłoby czego remontować, a na nowy by nie było pieniędzy).

Ale Robert Roj jest GOŚĆ, wręcz wizjoner! W lipcu rozpisuje kolejny przetarg na… realizację I etapu, czyli na rozbiórkę mostu i prace przygotowawcze. Czyli tak naprawdę…

Pozbawienie mieszkańców przeprawy i…

Uniemożliwienie wykonania remontu i…

Wsadzenie kolejnych władz gminy „na minę” w postaci rozgrzebanej inwestycji, której zwyczajnie nie da się zrealizować!

Kiedy nasz wydawca, który jest potencjalnym kandydaten na nowego wójta interweniował w tej sprawie SMS-owo u Roberta Roja, w odpowiedzi uzyskał jedynie informację, że „ma problem”.

Czas na otwarcie ofert na przeprowadzenie I etapu (rozbiórka i prace przygotowawcze) upłynął 1 sierpnia. Na szczęście dla mieszkańców wszystkie oferty znacznie przewyższają możliwości finansowe Gminy Łapanów (to informacja z ostatniej chwili).

Gmina ma na to nieco ponad pół miliona złotych. Najtańsza oferta opiewa zaś na 0,7 mln zł. Najdroższa na… 2,7 mln zł! Można więc domniewywać, że trzeci przetarg zostanie unieważniony. NA SZCZESCIE, bo jedynym rozwiązaniem w tej chwili jest

PO PROSTU remont tej przeprawy!




12 Comments

  1. Rozumiem i nawet podziwiam zaangażowanie portalu w sprawy mostu w Kamyku. Podejrzewam jednak, ze ta informacja dotycząca prywatnej drogi którejś z mieszkanek wydaje mi się być nierzetelna. To dość ważna informacja dotycząca prywatnej własności i korzystania z niej jak dotąd nieświadomie.

  2. Czy uzyskam odpowiedź? Na prawdę mnie to interesuje. Chciałbym być świadomy jeśli korzystam z czyjejś własności. Poproszę o informację.

  3. Spytano pewnego polityka, dlaczego inwestuje w więzienia, a nie w przedszkola. Jego odpowiedź brzmiała: bo mogę tam trafić. I ktoś się dziwi dlaczego Roj inwestuje w sale gimnastyczne, świetlice. Bo on niebawem tam trafi.

  4. Juzek – naucz się pisać Józek, a potem zabieraj głos. Poprzedni Wójt po pierwsze inwestował i korzystał ze środków UE gdyby nie to Łapanów stałby w miejscu. Dług jest bardziej wynikiem słabych wpływów do budżetu, brakiem rozwoju gospodarczego gminy i tu ani poprzedni ani obecny nic w tej sprawie nie zrobił. Leży zarówno turystyka jak i przedsiębiorczość, a jeśli już się inwestuje to w infrastrukturę generującą koszty, a nie przychody czyt. świetlice wiejskie, sale gimnastyczne itp.

  5. To interesujące. W którym miejscu objazd prowadzi przez prywatną drogę? Nie mogę sobie przypomnieć. To chyba nie jest prawda.

Komentowanie jest wyłączone.