Most w Kamyku po liftingu, ale na nowy trzeba 4,5 mln zł

Po naszej interwencji, most łączący Kamyk i Sobolów został zreperowany. Założono kilka nowych desek oraz wymieniono część poręczy w miejsce zbutwiałych elementów. Obniżono też nośność obiektu z 3 do 2 ton. Przebudowa jest jednak nieunikniona. 

Wójt Robert Roj nie pozostawia złudzeń: samorząd nie ma na to pieniędzy. Most jest w dramatycznej kondycji i trzeba to zrobić. Dziwię się bardzo, ze mój poprzednik nie starał się tego naprawić. Jesteśmy na etapie pozwolenia na budowę, jeżeli będziemy je mieć, będziemy mogli wystąpić o środki zewnętrzne, bo gmina sama tego nie udźwignie. To są za duże koszty – mówi wójt.

Szacunkowy koszt budowy nowego mostu w Kamyku to 4,5 mln zł. Planowane jest rozebranie starej drewnianej przeprawy i wybudowanie w jej miejsce konstrukcji żelbetowej.

Docelowo ma to być bardzo podobna konstrukcja, może bez łuku, jak na Stradomce poniżej, łącznie z najazdami. Zresztą z myślą o tym było robione wyniesienie skrzyżowania z kostki brukowej, będą więc najazdy z jednej i z drugiej strony i nowy most. Jeśli by się to udało, byłaby to historyczna inwestycja, która pozwoliłaby na długie lata zabezpieczyć mieszkańców przysiółka Za rzeką – dodaje wójt.