Most w Kamyku. Inwestycja widmo zostanie na papierze?

Fot. Gmina Łapanów

Gdyby dziś ktoś miał się zakładać czy powstanie nowy most w Kamyku, niemal ze stuprocentową pewnością powinien obstawić, że żadnej inwestycji tam nie będzie!

Ktoś powie: ale jak to? Przecież gmina dostała właśnie promesę na 7 mln zł, by odbudować most w Kamyku. Już wyjaśniamy dlaczego ta inwestycja widmo zostanie zapewne na papierze…

Zacznijmy może od poczatku. 15 lutego Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji rzeczywiście przydzielił Gminie Łapanów promesę wysokości 7 mln zł na realizację II etapu inwestycji w Kamyku, czyli po prostu odbudowę mostu, który pod koniec zeszłego roku rozebrał poprzedni wójt, Robert Roj.

Poniżej promesa w pełnej okazałości:

Całkiem niedawno obecny gospodarz gminy, Andrzej Śliwa odebrał dokument z rąk wicepremier Beaty Szydło oraz szefa MSWiA, Joachima Brudzińskiego. Dlaczego zatem inwestycja miałaby nie dojść do skutku?

Wszystko przez ostry plan oszczędnościowy narzucony odgórnie przez RIO, w który gmina została wpakowana przez nieodpowiedzialność poprzednich władz. W uzasadnieniu do swojego budżetu RIO pisze co prawda, że w ramach wydatków majątkowych zabezpieczony został plan na realizację mostu w Kamyku, ale… Tu są ważne szczegóły! Otóż…

Promesa opiewa maksymalnie na 80 proc. inwestycji. Znaczy to, że gdyby budowa rzeczywiście miała dojść do skutku, a promesa nie miałaby pozostać na papierze, gmina musiałaby znaleźć w budżecie 1,4 mln zł na wkład własny. To niezbędne minimum! Dziś tych pieniędzy nie ma. W paragrafie, o którym pisze RIO jest bowiem niespełna… 600 tys. zł.

Owszem, jest wyjście – dalsze oszczędności! Co więcej, po analizie budżetu RIO wiadomo nawet, gdzie ich można szukać – w szkołach!

Bo teraz tak… W budżecie RIO promesa nie została ujęta. Z drugiej strony z przeprowadzonych w zeszłym roku postępowań doskonale wiadomo, że odbudowa mostu to wydatek rzędu ok. 8 mln zł. I spoko, razem z promesą teoretycznie to się spina, bo mamy promesę (7 mln) plus 20 proc. wkładu własnego, czyli 1,4 mln zł ze strony gminy. Razem daje to ok. 8,4 mln zł. Na odbudowę mostu starczy. Tyle tylko, że gmina tych pieniędzy nie ma i wobec postawy radnych mieć raczej nie będzie, czyli najnormalniej na świecie promesy nie będzie w stanie wykorzystać. Ale to nie koniec! Idźmy dalej…

Jak wiadomo, radni nie zgodzili się na ostatniej sesji na przekształcenia w szkołach. A to właśnie mogłoby dać brakujący w tym wyliczeniu mniej więcej milion! Co więcej – RIO urealniła wydatki na szkoły, zabezpieczając na nie mniej więcej tyle, ile jest rzeczywiście potrzebne, czyli dodatkowe 1,5 mln zł więcej, niż planował Roj. I to jest owe 1,5 mln brakujące do realizacji odbudowy mostu w Kamyku!

Krótko mówiąc, Łapanów stoi przed alternatywą – albo te pieniądze oszczędzi na szkołach (bo rada może wprowadzać zmiany do budżetu RIO, ale tylko w ramach wskaźników narzuconych przez RIO), albo odbudowy mostu zwyczajnie NIE BĘDZIE, bo nie będzie na wkład własny – to w oświacie leżą pieniądze na nowy most. Ale to rada musi je przesunąć!

Innymi słowy, radni staną przed dylematem: most czy szkoły? Mogą też oczywiście szukać brakujących pieniędzy w możliwych dalszych cięciach, których wójt nie zauważył, a RIO nie uwzględniła! Ale pole manewru jest tu bardzo niewielkie i cały czas „kręcimy się” wokół tego samego – brakującego 1-1,5 mln zł! Ale żeby nie było tak łatwo…

Wszystko to musi się zdarzyć do końca maja, bo inaczej promesa najnormalniej na świecie przepadnie! Można o tym przeczytać w promesie! Tak więc w praktyce gmina już teraz musiałaby być po niezbędnych przesunięciach, by natychmiast rozpisywać przetarg na realizację inwestycji. Inaczej nie zmieści się w terminach!

Oczywiste, wójt ładnie wygląda na zdjęciach z promesą w ręku! Ale zakład, że żadnej odbudowy mostu w Kamyku nie będzie? I to mimo rekordowej promesy!

A oto, co mówi o tej inwestycji Andrzej Śliwa na jednym z posiedzeń komisji Rady Gminy 7 lutego:

Nie będzie środków na budowę mostu w Kamyku ponieważ gmina nie będzie w stanie udźwignąć deficytu (…). Most może być realizowany tylko w przypadku, gdy w całości zostanie sfinansowany ze środków zewnętrznych bez udziału gminy.

A już wiadomo, że tak nie będzie!

To teraz – komu mieszkańcy Kamyka mogą podziękować za rozebranie starego mostu i pozostawienie ich z niczym? Oczywiście poprzedniemu wójtowi. Mimo ostrzeżeń i próśb to Robert Roj zdecydował na starcie kampanii wyborczej, by rozebrać starą konstrukcję mimo, że po dużo tańszym remoncie mogła jeszcze służyć mieszkańcom przez wiele lat!

Kto mu na to pozwolił? Poprzednia Rada Gminy pod przewodnictwem tej samej przewodniczącej, magister Celiny Jacewicz i z udziałem tych samych radnych! I to mimo apeli, by zamiast nonsensownych planów budowy w szczerym polu mostu za wiele milionów doprowadzić do dużo tańszego remontu starej konstrukcji! To, co poniżej pozostawiamy bez komentarza…

Oto SMS, jakiego pod koniec lipca zeszłego roku wysłaliśmy do ówczesnego wójta, Roberta Roja. Niestety, pozostał bez odpowiedzi…

Oto petycja, jaką w sierpniu zeszłego roku złożyliśmy do Rady Gminy. Taką samą dostał ówczesny wójt oraz wojewoda. Niestety, apele nie przyniosły skutku…




22 Comments

  1. Święte słowa zachciało nam się zmian bo ja też posłuchałam tych Pań i odnoszę wrażenie, że źle zrobiłem. Ale nie będziemy płakać nad rozlanym mlekiem.

  2. Kulig planował sprzedaż połowy udziałów w wodociągu oraz oczyszczalni uzyskać w ten sposób zgodnie z wyceną ponad 40 całości czyli przynajmniej 20 milionów. Utworzyć spółkę. Nie jest to dobry pomysł bo na pewno będzie się wiązał z podwyżkami dla
    mieszkańców . Jednak w tej sytuacji finansowej zdaje się że rozwiązałoby to problem mostu jak i połowy zadłużenia gminy. Haczyk jest taki że Roj zostawił oczyszczanie i ujęcie wody Więc najpierw trzeba spłacić zastaw.

    • Pani Wiolu Lub Kryciu niech Panie nie […] Kulig to pogrążył Łapanów na 20 lat. Nie jest Pani Główną Księgową i dlatego tak Wiolusia pieprzysz.

  3. Czyli kto jest winien takiej sytuacji:Rada gminy oraz poprzedni włodarz,jak można było dopuścić do takiej sytuacji włosy stają na głowie.Teraz szanowna Rada powinna odpowiedzieć za zaniedbanie poprzedniej kadencji z całą surowoscia niech wytłumaczą dlaczego tak postąpił.Chyba że dalej nie widzą do czego to doprowadziło Gmina w ruinie ,finanse :tragedia a oni dalej siedzą i tylko podkładaja świnie Wójtowi.Wstyd szanowna Rado ,jak możecie spojrzeć ludziom w oczy i brać jeszcze za to kasę pracujecie teraz za darmo wszak jest to fundacja publiczna a nie dojna krowa.

    • Ja trochę z innej beczki , ale to również dotyczy budżetu gminy . Szanowny Panie Wójcie , Może to są znacznie mniejsze kwoty porównując do innych wydatków, ale zastanawia i zarazem szokuję mnie fakt , że dajecie co miesiąc nierobom i alkoholikom w Gminie tzw. zapomogę w kwocie ok. 700- 800 zł . Ja się pytam dlaczego ? Po to żeby mieli za co chlać ! Gmino oszczędzaj , a nie marnuj pieniądze przyznając je tym „elementom”.

      • Ale niestety gmina jest zobowiązana przepisami prawa zagwarantować zapomogę tym „elementom”. Niestety takie mamy opiekuńcze państwo.

        • Chore prawo ! Niepełnosprawne osoby dostają marny zasiłek pielęgnacyjny (niecałe 200 zł ), a taki żłob , który jest zdrowy i może iść sobie zarobić , albo tylko udaje wielce schorowanego jak przychodzi Pani z opieki społecznej na wizyte do domu, dostaje tyle pieniędzy. Dobrze,przepisy przepisami , ale nie chce mi się wierzyć do końca , że gmina nie może nic z tym zrobić . Może szanowna Pani Sowa powinna wnikliwiej przyglądnąć się całej sprawie , a nie wchodzić w towarzyskie relacje z pijaczynami.
          Moim zdaniem nasza gmina prezentuje się słabo w wielu aspektach , również w tym , o którym wspomniałem , może dla niektórych błachym , lecz nie dla mnie .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.