Kuligowe Comment Gate. Co dalej?

Zdecydowałem, co dalej robić z Comment Gate. Odwołuję się do sądu! Ale… Zgłosił się autor komentarza!

Kuligowe Comment Gate. Co dalej?

Jak już zapewne wiecie, były wójt Jan Kulig postanowił ścigać karnie osobę, która zamieściła komentarz na portalu. Komentarz, w którym nawet nie pada jego nazwisko, a sam wpis nie jest obraźliwy (takich na portalu nie dopuszczam).

Były wójt zamierza jednak ścigać sprawcę tego strasznego przestępstwa z dość kontrowersyjnego skądinąd paragrafu 212. To paragraf Kodeksu Karnego, który generalnie służy do zastraszania!

Zong? Nie, taki paragraf ciągle funkcjonuje w polskim prawie:

Art. 212.
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną
lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie
lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą
środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

A więc nasz SPRAWCA podlega karze ograniczenia lub pozbawienia wolności DO ROKU! Tak przynajmniej uważa były wójt. Poczuł się komentarzem, który go nawet nie wymienia z nazwiska na tyle dotknięty, że domaga się dla komentującego więzienia!

Możecie o tym przeczytać TUTAJ.

Zgodnie z Postanowieniem Pani Prokurator powinienem jej ujawnić adres IP osoby komentującej.

Otóż, przynajmniej na tym etapie, niczego takiego nie zrobię!

Pomijam takie drobiazgi jak:

  • jaką to działalność prowadzi aktualnie wójt Kulig, który od pięciu lat wójtem już nie jest, że jakiekolwiek komentarze mogą go narazić na „utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska”? Tego dalibóg nie wiem!
  • Nie wiem też, czemu sprawą tą zajmuje się aż wiceprokurator rejonowy? Czemu aż tak wysoko? Czyżby w rejonie naprawdę nie było poważniejszych spraw? Tego też nie wiem!

Po długim namyśle jedno wiem na pewno:

bez kontroli sądu się tu nie obejdzie!

Nawet nie dlatego, że ze specyfiki sprawy nie chcę ujawnić tego adresu IP. I żeby nie było wątpliwości, w kwestiach bezpieczeństwa by tej dyskusji w ogóle nie było!

Dlaczego więc nie podam? A dlatego, że wiąże mnie tajemnica dziennikarska! To Prawo prasowe w art. 15 ust. 2.2 wiąże mi usta!

Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy wszelkich informacji, których ujawnienie (…) mogłoby naruszać chronione prawem interesy osób trzecich.

Za złamanie tego przepisu grozi mi odpowiedzialność KARNA!

Dlatego, przynajmniej na tym etapie, numeru IP nie udostępnię! Pomijam już taki drobiazg, jak moja (Wydawcy) niepisana umowa z Wami na podstawie Ustawy o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną. Ale…

Odezwał się autor komentarza!

Jest mu bardzo przykro, że tak został przez Pana Wójta zrozumiany! Nie miał na myśli nic złego, ale skoro się tak stało – BARDZO PRZEPRASZA!

Jest mu niezwykle przykro i prosi WYBACZENIE, i o wycofanie sprawy!

Z rozmowy telefonicznej wiem, że autor komentarza wybiera się do Kuliga z osobistymi przeprosinami.

Czy to przyniesie efekt? Nie wiem… Tym bardziej, że wójt Kulig nie odbiera teraz telefonu.

Ja się w każdym razie odwołuję do sądu!

Pozdrowienia
Karol Manys
wydawca portalu

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: / 5. Głosy:




6 Comments

  1. Chciałem bardzo a bardzo przeprosić p wójta cała rodzina jak i ja mamy szacunek do pana wójta a czemu tak wyszło ? błagam o zrozumienie i niech to tez będzie przestroga dla innych pisać całymi zdaniami i wyrażnie .pozdrawiam wszystkich i to jest mój ostatni komentarz do końca zycia !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.