Kontrkandydat Roberta Roja potwierdza: toczą się rozmowy

Potwierdzają się informacje o kandydacie, który przymierza się, by jesienią starać się o fotel wójta Łapanowa.

Szanowni Państwo,
skoto to już zostało ujawnione, to mogę potwierdzić. Tak, rzeczywiście toczą się takie rozmowy.
Na razie żadne wiążące decyzje nie zapadły. Zależą one od wielu czynników. Rzeczywiście, jest tu kilka warunków. Nie tylko te, o których w artkule. Przede wszystkim taki czy rzeczywiście będziecie chcieli zasadniczej zmiany w Łapanowie i czy zechcecie głosować, i pomóc dokonać zmiany – taki komentarz pojawił się dziś na naszym portalu.

O tajemniczym kandydacie, który ma rzekomo wystatrować w jesiennych wyborach samorządowych i starać się o fotel wójta pisaliśmy wczoraj. Z naszych informacji wynika, że już od jakiegoś czasu trwają przymiarki, by w wyborach wystartował kandydat, który może zagrozić Robertowi Rojowi. Ma doprowadzić sytuację w Łapanowie do ładu, opanować długi i zapewnić gminie rozwój.

Wiadomo, że kandydat jest spoza gminy. Jego nazwisko na razie nie padło. Podobno rozmowy z nim trwają już od jakiegoś czasu. Nabrały tempa po ostatnich zarzutach dla osób odpowiedzialnych za skażenie wodociągu.

Z naszych informacji wynika, że potencjalny kandydat nie podjął jeszcze decyzji czy kandydować. Stawia też warunki: chce wymiany większości radnych na młodych, gruntownej reorganizacji Urzędu Gminy i podległych mu jednostek oraz poważnych zmian w sposobie zarządzania gminą.

A poniżej możecie się wypowiedzieć, czy wyobrażacie sobie, że ktoś spoza gminy zostanie wójtem?

Kto powinien zostać nowym wójtem?




18 Comments

  1. Musiałby to być ktoś spoza gminy kandydatem na wójta bo tutaj są same układy w urzędzie jak wszędzie

    • Daj spokój, startował dwa razy w Trzcianie i dostał kopa, ludzie się na nim poznali dość szybko. TZN. autopromocja, odpoczynek ważniejszy niż praca,flegmatyzm i nic wiecej.Lubi też przypisywać sobie czyjeś zasługi, ale Wy to znacie od.J.K. Z takim człowiekiem gmina padnie w dwa lata.

  2. dzień przed tym komentarzem, rozmawiałem ze swoją kobietą, czy może sam wystartuje na wójta… następnego dnia miałem awanturę, że robię coś za jej plecami xD

  3. Rozmawiać trzeba. Można byłoby krótko skwitować. Oczekujemy także rozmów w szerszym gronie. Bo nasza gmina to nie tylko sprawa wójta i jego kontrkandydata. Liczę, że przed kolejnymi wyborami mieszkańcy naszej gminy będą wiedzieć zgoła więcej niż ostatnio, na co oddają głos. Celowo piszę „na co” przy całym szacunku do person kandydujących. Przede wszystkim interesuje nas co się po oddaniu naszego głosu wydarzy a mniej samo brzmienie nazwiska. Bardziej interesują nas kompetencje, inicjatywa i charakter, a dopiero w drugiej kolejności pod jakim nazwiskiem będą te cechy skonsolidowane. Podpowiem panom dyskutującym, na co zatem chcemy zagłosować:
    Odpowiedzialność, kreatywność ekonomiczną i zarządczą, otwartość na potrzeby mieszkańców i gminy, uczciwość, intuicję, otwartość na nowe pomysły i technologie, chęci, zaradność i przedsiębiorczość, umiejętność w wykorzystaniu potencjału gminy (ludzi, geografii, przyrody, turystyki adekwatnej do położenia). Oczywiście życzliwość. Czasy są naprawdę dogodne! Jak nie teraz to kiedy?

    Człowiek, który zostanie wójtem musi mieć te cechy a to czy je ma, mogą ocenić tylko mieszkańcy. Oprócz tego do pełnienia tej służby potrzebne jest też POWOŁANIE.

    Zanim więc postanowicie kandydować, stańcie przed lustrem i sami przed sobą odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy nie powinien o ten urząd ubiegać się ktoś inny?.

    Liczymy zatem na wiele otwartych rozmów, szerokiej informacji o ludziach kandydujących. Interesują nas ich wykształcenie, zdrowe ambicje, dokonania adekwatne do wieku, misja, cele. Liczymy na to, że w kolejnej kadencji zobaczymy w dziale budownictwa i architektury młodych inżynierów po odpowiednich studiach, że za finanse gminy będzie odpowiedzialny absolwent studiów ekonomicznych, który kiedyś będzie z dumą mógł powiedzieć – moim wielkim sukcesem była redukcja zadłużenia mojej gminy, pozyskiwanie i kontrola finansowania na rozwój, itd. Jednym słowem KOMPETENCJE w każdej gminnej komórce. Gminę wyobrażamy sobie jako dobrze prosperującą i zarządzaną firmę z jej potrzebami, kosztami i dochodami. Gdzie każdy robi na czym się najlepiej zna i co do niego należy. Nasza firma Łapanów musi generować zyski a tak się nie stanie dopóki, dopóty nie zacznie się rozwijać, inwestować. I jeszcze jedno. Mieszkańcy chętnie podejmą wyzwanie, jeśli w końcu poczują, że to co sieją kiełkuje i przynosi wymierne efekty. Jest wśród nas wielu ludzi z inicjatywą i potencjałem.

    Naszła mnie myśl, że może potrzebny Wam jakiś wzorzec, albo może ujmę to bardziej prowokacyjnie – Mistrz :). A wiadomo co powinien zrobić uczeń wobec mistrza :). Dlatego spuentuję mój wpis zaproszeniem do lektury krótkiego artykułu o dobrze wszystkim znanym Robercie 🙂

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21999391,cud-biedronia-w-slupsku-byl-deficyt-budzetowy-jest-spora-nadwyzka.html

  4. Pomalutku po cichutku jednak wszyscy starzy i spaprani urzędnicy wylatują,układy się rozsypują.Redaktor pogonił i zmiany nadchodzą.

Komentowanie jest wyłączone.