Kładka w Łapanowie, dewastacje i… Dzielny urząd w akcji

Fot. Czytelnik
1.6
(11)

Ta historia powoduje, że człowiekowi ręce opadają do ziemi. Oto kładka w Łapanowie, jej dewastacje i dzielny urząd w akcji.

Oto kładka w Łapanowie i jej dewastacje. Wszystko zaczęło się 22 lipca od interwencji jednego z Czytelników. W tle zaś dzielny urząd w akcji.

– Niech gmina coś wreszcie z tym zrobi! – pisał Czytelnik. – Może ktoś się zainteresuje?

Problem polegał na tym, że ktoś uznał za zabawne dewastowanie kładki przy starym kościele. A ściślej rzecz ujmując – chodnika, którego z dnia na dzień coraz bardziej ubywało. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Poprosiliśmy więc gminę o informację:

jakie działania podjęli Wójt oraz Urząd Gminy Łapanów, by ograniczyć dewastację kładki przy starym kościele w Łapanowie?

Okazuje się, że urząd dzielnie zareagował. Niemal od razu! Ale nie, nie sam! Dopiero cztery dni po interwencji Czytelnika i naszej publikacji. Faktem jednak jest, że do policji w Bochni trafiło w tej sprawie stosowne pismo z urzędu. Sam chodnik został zaś naprawiony. Brawo!

Problem w tym, że miesiąc później – 29 sierpnia dostaliśmy od Czytelnika informację o kolejnej dewastacji kładki w Łapanowie. Tym razem chodziło o „gustowne” malunki, jakie się na niej pojawiły. Istny wytwór wyobraźni rodzimego artysty-prymitywisty, który najwyraźniej specjalizuje się w street-art. Gdyby wymalował sobie taki obrazek na czole, nikt by pewnie nie miał pretensji, ale problem w tym, że kładka znów została zniszczona. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Wyglądało to tak:

Fot. Czytelnik

Co na to wójt oraz urząd gminy? Ano nic. Miesiąc wcześniej zgłosili przecież sprawę na policję z prośbą o kontrolowanie kładki przez patrole więc w czym problem? Uznają sprawę za załatwioną! Tylko kładka jest dalej niszczona…

Oto odpowiedź na pytanie o działania związane z dewastacjami:

I zgłoszenie na policję:

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: 1.6 / 5. Głosy: 11




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.