Gigantyczny pożar w Lubomierzu. Spłonęły kurniki

Po ponad sześciu godzinach akcji ratunkowej i ściągnięciu do Lubomierza jednostek niemal ze wszystkich okolicznych jednostek udało się ugasić gigantyczny pożar, jaki wczoraj wieczorem wybuchł w zakładach drobiarskich.

Gigantyczny pożar w Lubomierzu. Spłonęły kurniki. Na razie brak jest potwierdzonych informacji.  Wiadomo, że w akcji ratunkowej brało udział 30 jednostek. Nieoficjalnie wiadomo też, że są poszkodowani. Dozorca, który został w kurnikach na noc miał trafić do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla.

Gaszenie gigantycznego pożaru, jakiego Łapanów nie widział trwało ponad sześć godzin. Akcję ratunkową utrudniać miał brak wody – hydranty nie nadążały. Wodę trzeba więc było dowozić z rzeki. Pojawiają się głosy, że akcja gaśnicza nie była najlepiej zorganizowana.

 

O liczeniu strat nie ma jeszcze mowy. Wygląda jednak na to, że budynki spłonęły doszczętnie. Nie ma też informacji czy w kurnikach były kury, ani co było powodem pożaru.

Będziemy Was o tym informować.