Gessler by w Łapanowie nie dała rady




Skąd wiemy, że gdyby kuchenna celebrytka pojawiła się w Łapanowie sukcesu by nie odniosła? Odpowiedź jest prosta – z doświadczeń, jakie wynikają z promocji, jakie są organizowane w Łapanowie. Doświadcza tego łapanowski SPAR, a ostatnio właściciel salonu rehabilitacyjnego przy aptece Rumianek.

Prawie wszyscy znają chyba schemat „Kuchennych rewolucji”, które prowadzi Magda Gessler. Najpierw gwiazda się pojawia w lokalu, marudzi, wybrzydza i krytykuje, i dopiero wtedy przystępuje do rewolucji. Ale żeby rewolucja się odbyła, zawsze wcześniej jest promocja. Właściciele przygotowują pod okiem kuchennej celebrytki jakieś danie i wychodzą z nim w miasto, by poczęstować ludzi na ulicy i zaprosić na finałową kolację. I tu właśnie Gessler, gdyby przyjechała do Łapanowa, by się odbiła od ściany. Nie miałaby kogo zaprosić na kolację…

Okazuje się, że na mieszkańców Łapanowa kompletnie nie działają promocje. Właściciel salonu rehabilitacyjnego przekonał się o tym niedawno. Z naszych informacji wynika, że w SPARze przekonują się o tym prawie za każdym razem, gdy tylko jakaś firma organizuje promocję i chce klientów czymś częstować.

Właściciel salonu rehabilitacyjnego jakiś czas temu zorganizował piknik rodzinny. Zaprosił mieszkańców, by porozmawiać o zdrowiu, a przy okazji chciał poczęstować ich daniami z grilla. Zrobił na tę okazję solidne zakupy. Kupił kiełbasę, mięsa i szaszłyki na grilla. Obawiał się nawet, że może ich zabraknąć. Tymczasem… Po zakończeniu pikniku i kiełbasy, i mięsa, i szaszłyków sporo zostało. Na tyle dużo, że nie sposób ich było zjeść samemu. Co w tej sytuacji zrobił?

– Oddałem do Warsztatów Terapii Zajęciowej – mówi. Dziwi się tylko, że mieszkańcy Łapanowa tak ostrożnie podeszli do promocji. Spodziewał się innej reakcji.

Szefowa łapanowskich WTZ potwierdza. – Rzeczywiście, dostaliśmy taki upominek – mówi. – Bardzo się przydał. Zresztą, ten pan nam bardzo często pomaga – dodaje.

Jaki jest morał z tej historii? Nie ma się co wstydzić promocji. Firmy bardzo często je organizują. I to nie zawsze po to, by na tym zyskiwać. A Gessler? No nie da się ukryć, w Łapanowie by była bez szans.

fot. Artur Andrzej, wikimedia na CC




2 Comments

  1. Myślę,ze gdyby była interesująca reklama,widoczna, przyciągająca wzrok,a plakaty reklamowe rozwieszone w całej gminie, na pewno była by frekwencja.A jeżeli chodzi o Gessler,to wydaje mi się, ze w Łapanowie nie jest potrzebna,bo wszystkie restauracje są rewelacyjne.

  2. Na samą chęć pokazania buzki w tvn znalazlo by się kilkanascie,kilkadziesiąt osób więc w dniu kręcenia odcinka kuchennych rewolucji z pewnością osób by nie zabraklo,nie wiem jak pózniej by się dany lokal kręcił ale jednak M.Gessler jest autorytetem kulinarnym,żyjemy w XXI wieku i kiełbasą bądz szaszłykami ludzi sobie nie zaskarbisz……..

Komentowanie jest wyłączone.