Czyżby unieważnienie uchwał o odwołaniu i powołaniu skarbnika?

Fot. FB @gminalapanow

Mija trzy tygodnie odkąd wójt w nadzywczajnym trybie pozbył się poprzedniej skarbniczki i powołał na to stanowisko swoją osobę. Wojewoda cały czas nie opublikował tymczasem tych uchwał.

Dla Łapanowa nie oznacza to nic dobrego. Co więcej, może oznaczać kolejne poważne problemy. Może bowiem oznaczać, że wojewoda nosi się z zamiarem unieważnienia tych uchwał, jako niezgodnych z prawem. Zazwyczaj publikuje uchwały rad gmin w ciągu tygodnia. W tym przypadku zwłoka trwa już trzy tygodnie.

Co więcej, do wyjaśnień została już wezwana przewodnicząca Rady Gminy, magister Celina Jacewicz. A podstawy do tego są nie byle jakie.

Oficjalnie poprzednia skarbniczka sama złożyła rezygnację. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że została zmuszona przez wójta do dymisji. Stała się po prostu kozłem ofiarnym, który zapłacił głową za ostatni skandal z ultimatum Regionalnej Izby Obrachunkowej. Z powodu nadmiernego zadłużenia gminy RIO zagroziła Robertowi Rojowi, że jeśli nie zmieni tegorocznego budżetu i nie zrezygnuje z planów dalszego zadłużania gminy, budżet zostanie unieważniony, a RIO narzuci swój. Wójt i radni zostali postawieni pod ścianą i zmuszeni do oszczędności.

Sprawa odwołania Molendy wzbudziła w Łapanowie ogromne kontrowersje. Molenda znana była niemal wszystkim mieszkańcom. Pracowała w gminie od 39 lat, a do emerytury brakowało jej 2 lata. Mimo to wójt postanowił się jej nagle pozbyć. Molenda była też doskonale oceniana, jako najlepszy i najbardziej oddany urzędnik w gminie. Kontrowersje wzbudziło nie tylko to, jak wójt się z nia rozstać, ale też styl, w jakim to zrobił. Dlaczego?

Na tym jednak nie koniec skandalu. Jak już informowaliśmy, uchwały budzą jego poważne wątpliwości.

Na poważne nieprawidłowości dotyczące uchwał w sprawie odwołania poprzedniej skarbniczki i powołania nowej zwracał uwagę radny Krzysztof Kluba. Z jego relacji wynika, że wbrew jakimkolwiek zasadom oraz przepisom radni nie dostali przed posiedzeniem projektów uchwał. To pogwałcenie elementarnych zasad i podstawa do ich unieważnienia. Najwyraźniej wojewoda to poważnie rozważa, skoro chce wzywać magister Jacewicz do wyjaśnień.

Faktem jest też, że informacja o nadzywczajnej sesji Rady Gminy została podana do publicznej wiadomości na… 25 minut przed posiedzeniem. To też pogwałcenie zasad i dobrych obyczajów.




3 Comments

  1. i powinni się tłumaczyć , takiego pracownika już w gminie chyba nie będzie .Widać na zdjęciu kiedy czyta się uchwały ;] zanim przeczyta to już po głosowaniu .

Komentowanie jest wyłączone.