Czystka? Dyscyplinarna wylotka za udział… we mszy

Dyscyplinarna wylotka w GZK czy raczej czystka? Jak się dowiadujemy, jeden z pracowników zaangażowanych w wyjaśnianie afery ściekowej dostał dyscyplinarne zwolenienie. Za co?

Dyscyplinarna wylotka nie ma związku z ostatnim skażeniem. Jak wynika z naszych informacji, pracownik został zwolniony za… udział we mszy.

Wszystko zaczęło się w ostatnią niedzielę. Pracownicy GZK od lat w niedziele wychodzili na msze. W niedziele na oczyszczalni jest mniej pracy, niż w środku tygodnia więc od lat obowiązywała tam podobno niepisana zasada, że pracownicy mogą wyjść do kościoła. Tym razem pracownika spotkała za to sroga kara.

– Zostałem zwolniony i to dyscyplinarnie – mówi nam pracownik.

Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest to osoba, która od lat dość stanowczo walczy z układami w łapanowskim GZK. To jeden z głównych świadków w procesie byłego szefa zakładu, Sławomira Górala. Po jego interwencji do prokuratury trafiła też sprawa tzw. niezgodności licznikowych, na których gmina miała stracić kilka milionów złotych.

– Polowanie na mnie trwało już od jakiegoś czasu – słyszymy od zwolnionego pracownika.

Niebawem ma on zeznawać przed sądem w procesie właścicieli ubojni. Zwolnienie odbiera, jako szykanę za działanie na rzecz uzdrowienia sytuacji w łapanowskiej oczyszczalni.

– Nic podobnego! Tych dwóch rzeczy nie należy łączyć – odpowiada na to Marcin Paszkot, szef GZK. – Chwała mu, że ujawnił nieprawidłowości, ale to nie znaczy, że można lekceważyc obowiązki.

Paszkot wyjaśnia, że decyzja o zwolnieniu tego konkretnego pracownika w trybie dyscyplinarnym była dla niego ciężką decyzją.

– Nie ma to żadnego związku z jego działaniami na rzecz uzdrowienia sytuacji ze ściekami – zapewnia kierownik GZK. Dodaje, że sam jest tym zainteresowany. – Niestety, ten pracownik opuścił stanowisko pracy i to w momencie, gdy zaczynały szaleć wichury. Gdyby cokolwiek się stało, ja za to odpowiadam. Nie ma mowy, by tak sobie lekceważyć obowiązki – mówi Paszkot.

Zapewnia, że zwolnienie nie ma nic wspólnego z żadną zemstą. – Nie mam powodów, by się mścić. Są obowiązki! – dodaje.

Nie udało nam się dodzwonić do wójta, by porozmawiać o tej sprawie. Przypomnijmy – były kierownik GZK, Sławomir Góral, nie został dyscyplinarnie zwolniony nawet, gdy zapadł wyrok skazujący w jego sprawie. Jednym z powodów tego wyroku były nieprawidłowości związane z przyjmowaniem ścieków z ubojni. Dwa lata temu doprowadziło to do skażenia wody i unieruchomienia gminnego wodociągu niemal na miesiąc. Teraz dyscyplinarne zwolnienie za wyjście do kościoła dostaje człowiek, który z układem walczył.

Co o tym myśleć?

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: / 5. Głosy:




50 Comments

  1. Jak wójt Kulig oddawał zalew w tak zwaną sprzedaż zwrotną to pani radna Paszkot bardzo bardzo wspierała Kuliga w zamian Kulig jej syna Marcina Paszkota obsadził w GZK na stanowisku zastępcy kierownika. Ten zakład zawsze był we władaniu jednego układu po to żeby ubojnie nie musiała wstępnie pod czyszczać ścieków ale też dużą ilość resztek poubojowych zwierzęcych kierownicy pozwalali wpuszczać na oczyszczanie i to mieszkańcy płacili za ich utylizacjię. I dlatego musiał wylecieć z pracy że zerwał ten układ nie pozwalał przyjmować na oczyszczalnie syfu z ubojni bo proceder się odnawiał za Marcina obecnie zgłosił to wójtowi więc wójt go poświęcił tyle. Idź do sądu wygrasz.

    • Nie jestem pewien że wygra. Nawet jeśli to prawda (a pewnie taka jest) to w sądzie trzeba mieć dowody. Ale z drugiej strony:

      Siedzi dwóch sędziów w pokoju. Wpada adwokat, do jednego krzyczy: Pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona ataku dostała, albo zapłaci mi pan 10 tysięcy, albo składam pozew. Sędzia pomyślał chwilę, wyjął dziesięć tysięcy, zapłacił, adwokat wyszedł. Na to drugi sędzia pyta: Ty, czemu zapłaciłeś? Nie masz ani żony, ani psa. Na to sędzia odpowiada: Sam wiesz, sprawa do sądu trafi, różnie może być.

  2. Bez pozwolenia i wyższych koniecznosci zszedł z miejsca pracy. Jest to karalne. Nie ma szans w sądzie. Trzeba być idiotą wiedząc że ktoś czeka na potkniecie i tak się podłożyć.

      • nie było wyższej koniecznosci , że musiał opuscić stanowisko pracy a na mszę mógł iść w sobotę wieczorem…..to tak jakby pracownik z gminy poszedł na godzinę na zakupy czy do fryzjera i wtedy byłaby jazda!

      • Przyznaje racje. Niekoniecznie zwolnienie powinno być z tego powodu dyscyplinarne ale jako samo rozwiązanie umowy już ma podstawy prawne. Zresztą w dzisiejszym prawie można rozwiązać umowę z pracownikiem bez podania przyczyny z wypowiedzeniem trzymiesięczny. Tak jak już MMM zaznaczył jeśli został zwolniony dyscyplinarnie to mają do tego powód PRAWNY i raczej nie chodzi o „kościół”. A powodów może być wiele nagminnie powtarzających się.

    • Ludzie on go nie zwolnił za kościół !!!!
      On go zwolnił bo przeszkadzał całej mafii lapanowskiej która się bawi za wasze pieniądze !!!! Ten co nie jest za panem D jest po prostu głupkiem bo dzięki niemu może w końcu skończą się układy lapanowskie

      • Już sie wypowiedziałem – ja bym nie podjął takiej decyzji! Ale kierownik GZK ma swoje racje.
        Skandalem jest to, że ktoś, kto walczy z nieprawidłowościami jest zwalniany dyscyplinarnie, a człowiek, który został prawomocnie skazany nie został zwolniony w takim trybie! To rzeczywiście skandal!

        • Panie Manys jakby Pan znal sytuację nie tylko z jednego źródła i osobiscie znał Pana D. i współpracował z nim to proszę uwierzyć ze Pan też prędzej czy później podjolby taka decyzje jak obecny kierownik.
          Z Warszawy to wszystko wyglada inaczej…

          wcale takim bohaterem nie jest na jakiego sie usiłuje wykreować…

          • Faktem jest, że człowiek skazany prawomocnym wyrokiem nie wyleciał dyscyplinarnie, a pracownik za udział we mszy, co zreszą podobno było usankcjonowane od lat – tak! Ej, no coś tu jest nie tak… toutes proportions gardées! Naprawdę – znajmy proporcje!

        • Tak oczywiście zwolnienie byłego kierownika w porównaniu z tym pracownikiem nie ma porównania , tylko dlaczego pan redaktor pisze że ktoś został zwolniony za udział w mszy taka forma rozwiązania umowy to przestępstwo , moimi zdaniem kto opuszcza miejsce pracy w którym odpowiada za zdrowie i życie ludzi poprzez nadzór nad wodą , podlega zwolnieniu dyscyplinarnemu. Osoba która walczy z nieprawidłowościami dopiero jak sprawa się rozlała i to dzięki panu za co jestem wdzięczny , wcześniej zgadzała się na nie bo jako pracownik powinien poinformować policję lub prokuratora to też trochę słabo .
          Pzdr
          Wojtas

  3. Moim zdaniem jeżeli rzeczywiście został zwolniony dyscyplinarnie „za udział we mszy” powinien zgłosić się do sądu pracy.
    Dyscyplinarkę powinien dostać i to bez dyskusji były GZK, było wiele powodów by został zwolniony w ten sposób.
    Te układy i to w całej gminie nigdy się nie skończą….

  4. coś jest nie halo, mając na uwadze charakter pracownika nie jest to powód do dyscyplinarki, jeżeli praca mu się nie układała to mógł ją zmienić

  5. Zostałem zwolniony i to dyscyplinarnie – mówi nam pracownik.
    Za co ?
    Jeżeli dyscyplinarka pokazać społeczeństwu (za udział we mszy) czy za inne rzeczy.

  6. Z artykułu wynika że został zwolniony za udział we mszy. Jeżeli tak jest to niech pokaże ksero papierów ze zwolnienia z pracy gdzie jest napisane że został zwolniony za udział we mszy. Jak jest w tak trudnej sytuacji to nie ma nic do ukryci.

  7. czytając ten artykuł zastanawia to skoro pan Zbigniew D pracując tyle lat na GZK czemu wcześniej nie interweniował w tak ważnych sprawach? tylko teraz i nagle został zwolniony z pracy tylko za to ze poszedł do koscioła. Sprawa bardzo dziwna proszę się dobrze przyglądnąć sprawie bo cos tu jest nie tak że tak dobry szanowany lubiany pracownik został zwolniony.

  8. Panie Paszkot tyle lat Jako zastępca kierownika nie potrafiłeś zerwać układu twój pracownik potrafił a ty go zwalniasz za udział we mszy niedzielnej podczas gdy w każdą sobotnią noc oczyszczania jest pozostawiona bez nadzoru na 12 godzin z twojej decyzji. Ty piszesz że te dwie sprawy nie mają nic wspólnego bo jedna godzina nie może być bez nadzoru a 12 godzin może ?.

  9. Warto z tym udać się do kancelarii. Jednorazowa sytuacja, która zaistniała po poinformowaniu o tym fakcie pracodawcy nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym. (jeżeli wcześniej inni pracownicy uczestniczyli we mszach i wspomniana osoba nie jest wyjątkiem. Przełożony posiadał wiedzę na ten temat) Jednak tak jak już zostało to wskazane – każda sytuacja jest inna i wymaga indywidualnego podejścia warto to przeanalizować.

  10. Widać że Pan redaktor siedzi w Warszawie i ma bardzo mało wspólnego z Łapanowem. Bo jeżeli Pan redaktor żył by w społeczeństwie gminy Łapanów to nie pisał by takich bredni że pan Zbigniew D. jest pokrzywdzony. Bo większość społeczeństwa z otoczenia którzy mieli do czynienie z wyżej wymienionym panem Zbigniewem mają inne zdanie na jego temat.

  11. Widać że Pan redaktor siedzi w Warszawie i ma bardzo mało wspólnego z Łapanowem. Bo jeżeli Pan redaktor żyłby w społeczeństwie gminy Łapanów to nie pisał by takich bredni że pan Zbigniew D. jest pokrzywdzony. Bo większość społeczeństwa z otoczenia którzy mieli do czynienie z wyżej wymienionym panem Zbigniewem mają inne zdanie na jego temat. I Najważniejsze NIE mieszajcie w to KOŚCIOŁA.

    • Tylko 7 dni jest odesłanie od dyscyplinarki. Za zaniedbanie obowiązków czyli godz. Udzial we mszy. Jeżeli wcześniej było na to przyzwolenie to w tym przypaku usunięto pracownika to ktoś kogo się pozbywa i to szybko.

  12. Proszę porozmawiać z sąsiadami o Panu Zbigniewie D. który jest opisany jako biedny pokrzywdzony uczciwy człowiek. Reszta sama sie wam poukłada w całość.

  13. Jeżeli był tak dobrym człowiekiem (pracownikiem) w Gminnym Zakładzie Komunalnym to koledzy z pracy powinni sie za nim stawić w jego obronie.

  14. Dlaczego nasz bohater nie walczył z układem wczesniej… pracowal tam od kilkunastu lat i nagle sie mu odmieniło??? Panie Manys masz łeb na karku.. zainteresuj sie tematem skąd nagle zmiana frontu.

  15. Moze warto by bylo zapoznać sie ze sprawa z innego pkt. widzenia a nie tego „biednego” uczciwego obywatele…skoro dostał dyscyplinarke to widocznie na to zasłużył…

  16. Panie redaktorze prosze zrobić wywiad z pracownikami gzk na temat biednego pana […] a potem prosze o żetelny atrykuł w tej sprawie. Z Warszawy wszystko wygląda inaczej.

    • Witam ja się udam do pana wójta i będę chciał porozmawiać i żeby przywrócił pana D do pracy.
      Bo znam tego człowieka bardzo dobrze i to dzięki niemu wyszło wiele spraw na jaw !! A pan P widzę ze jest nie uczciwym pazernym na pieniądze człowiekiem i się sprzedał żenada i taki ktoś kierownikiem . Widzę że trzeba tu ściągnąć telewizje i prokuratora z Krakowa albo z dalsza

  17. Skoro taki uczciwy to dlaczego dopiero teraz ujawnia niezgodnośc licznikowa za którą tyle lat gmina płaciła takie pieniądze…tyle lat siedzial cicho a jak dupa zaczela się palic to zmienia front jak horongiewka…zastanawiajace dlaczego…

  18. Oj 11 lutego mieliśmy zebranie wszystkich pracowników z wójtem Teraz kojarzę pokazywał nam nagranie jak ubojnia w nocy na oczyszczalnie odnowa wypuszcza syf. Domagał się interwencji wójta podejrzewałem że kierownik mu tego nie podaruję Pozdrawiam.

  19. Ręka, rękę myje…prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa,na ludzkiej krzywdzie nikt nie jeszcze nie wzbogacił…Pan Bóg nie pozwoli aby tak było.. tym bardziej że powód zwolnienia jest związany z wiarą…a Paszkot jeszcze pewnie się musi zastanowić co jest ważniejsze, zresztą jabłko nie pada daleko od jabłoni… pożyjemy, zobaczymy,czas pokaże…oby tylko ci co tak postępują zrozumieli że nie tędy droga

  20. Z całym szacunkiem, ale skoro ten pracownik pisał że już od jakiegoś czasu szukano czegoś na Niego to tak się samemu podłożyć 🙁 Wiem, nie wpadł na to, że ktoś będzie aż tak perfidny 🙁

  21. Prawda Wszyscy pracownicy oczyszczalni w niedzielę chodzili na mszę świętą i w tym dniu podczas porannej mszy nie było żadnych wichur i faktycznie to Dzięki niemu wszyscy to potwierdzą od roku oczyszczania przestała wypuszczać syf nie pozwalał ubojni zatruwać oczyszczalni tak jak w poprzednich latach się działo obecnie ubojnia wróciła do tego zwyczaju stale interweniował żeby nie było powtórki jak za górala i jego zastępcy którym wtedy też był Paszkot wiedzieliśmy że się na nim zemści Jeszcze jeden ma wylecieć z oczyszczalni trzymamy za was kciuki chłopaki powodzenia w sądzie. Ale trzeba być kretynem […] żeby zaczaić się na chłopaka jak będzie wracał z kościoła żeby mieć pretekst do zwolnienia uczciwego człowieka ale […] wciągnąłeś do tego świństwa Pana Boga.

    • Witam wszystkich. Wiem o co chodzi. Paszkot nie ma nic do stracenia chce być prezesem spółki którą zapowiedział wójt. I dlatego pracownika który nie boi się głośno od wielu lat to potwierdzam zgłaszać przełożonym że ubojnia zatruwa oczyszczalnie a przez to rzekę Paszkot zaś tyle lat zastępował kierownika udając że nie wiedział. Nie zapomnijcie dołożyć człowiekowi który nie dał się kupić Ani zastraszyć. Pozdrawiam wszystkich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.