Czekali na księdza pod kościołem. Proboszcz: odejść mogę choćby jutro




– Tu chcę być pochowany, tej parafii poświęciłem życie… – mówi proboszcz Jarzębak na temat działań części parafian, by go odwołać.

Od kilku dni w krakowskiej kurii nie milknie telefon. Co rusz dzwoni ktoś z Łapanowa ze skargami na proboszcza. Część osób domaga się jego odwołania. Tadeusz Jarzębak był już u biskupa, by wszystko wyjaśnić.

– Mogę odejść choćby jutro. Przecież wszyscy wiedzą, że w przyszłym roku i tak idę na emeryturę – mówi.

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu. Do proboszcza odezwał się jeden z parafian z Kobylca, który prowadzi tam zakład produkcji lekkiej. Nie mieści się w dotychczasowym miejscu i myśli o jego rozbudowie i zapytał o możliwość zakupu na ten cel działki za nowym kościołem – przy drodze na cmentarz.

– Część tej parceli już sprzedaliśmy pod przedszkole. Resztę dzierżawić, dzierżawimy, ale tak naprawdę to pole można sprzedać, bo nie jest potrzebne – mówi Tadeusz Jarzębak.

Pomyślał, że oferta kupna działki nie jest złą opcją. Tym bardziej, że od czasu sprzedaży parceli pod przedszkole miał ustne przywolenie ekonoma z kurii, by resztę działki też sprzedać jeśli tylko znajdzie sie chętny. Parafii brakuje pieniędzy, a parafianin jest księżom dobrze znany – jakiś czas temu zafundował wymianę starych okien w zachrystii. – Bardzo przyzwoity człowiek, który chce rozbudować biznes – dodaje proboszcz. Jednym słowem – proboszcz był na TAK.

Sprawa została więc przedstawiona radzie parafialnej, bo przecież taka decyzja nie może zapaść bez jej zgody, a ta wyraziła zgodę. Pisaliśmy o tym TUTAJ, a księża informowali o tym w ogłoszeniach parafialnych. Nie było żadnej tajemnicy. Mało tego, określony został nawet cel, na który mają zostać przeznaczone pieniądze ze sprzedaży działki – malowanie kościoła i ogrzewanie.

Wszystko zmieniło się kilka dni temu. – Byłem akurat u mamy i dzwonią do mnie, że pod kościołem czeka na mnie jakaś grupa parafian. Zdziwiłem się, bo nie byłem z nikim umówiony, ale wracam, patrzę, a oni rzeczywiście stoją i mówią, że chcą wycofać tę zgodę – mówi Tadeusz Jarzębak.

W tym czasie po Łapanowie poszła plotka, że proboszcz chce sprzedać pole, a z pieniędzmi rzekomo uciec. Tadeusz Jarzębak o tym wie, bo do niego też to dotarło. Jest mu po prostu przykro, że po tylu latach ofiarnej posługi w Łapanowie ktoś w ogóle mógł wymyślić coś tak absurdalnego.

– Wszyscy wiedzą jak jestem zżyty z Łapanowem. I nie raz się zdarzyło, że dokładałem do parafii z własnej kieszeni. Gdyby nie to, nie tak by to wyglądało. Poświęciłem jej życie i tu chcę być pochowany… – tyle ma na ten temat do powiedzienia.

Nie jest żadną tajemnicą, że w przyszłym roku proboszcz planuje przejść na emeryturę. – I chcę tu zostać… – dodaje. Wyremontował już pomieszczenia za plebanią, by móc tam na emeryturze zamieszkać i nie przeszkadzać nowemu proboszczowi. A co ze sprzedażą działki?

– Decyzja została wstrzymana – informuje proboszcz Jarzębak. – Nie ma zgody, to nie ma sprzedaży – podsumowuje. Jest mu tylko przykro, że przy tej okazji ktoś mógł go w ogóle podejrzewać o jakiekolwiek złe intencje. – Jeśli dałem ku temu jakies powody to przepraszam. A jeśli ludzie chcą bym odeszedł, to mogę to zrobić choćby jutro – podsumowuje.

Zapytaliśmy Was, co sądzicie o pomysłach na odwołanie proboszcza TUTAJ. Zdecydowana większość z Was jest PRZECIW. W sondzie wzięlo udział ponad 200 osób. Na pytanie czy rzeczywiście chcecie odwołania proboszcza prawie 60 proc. mówi stanowcze: NIE! Oto wyniki:

Czy rzeczywiście chcecie odwołania proboszcza?




15 Comments

  1. Ugory są za kościołem zle. Będzie strefa z firmami dająca zastrzyk finansowy gmninie, też źle. Będą miejsca nowe pracy, też źle. Dla mnie to podburzanie przeciw proboszczowi, tych co im ciągle zle. Gmina tonie w długach bo gospodarz niezaradny tylko narzekać umie. A nie daj by obok ktoś sobie poradził i pieniądze znalazł, a zainwestować potrafił. Tylko odwołać i przegonic. Znajomo to wygląda.

  2. Już taka ludzka natura,że zawsze osądzanie innych i krytykowanie wychodzi najłatwiej. Nawet jak się coś wie zaledwie ze słyszenia…szkoda że największym intrygantom brak odwagi skonfrontować problem twarzą w twarz.Oczernić wirtualnie to dziś takie łatwe,takie modne. ..BRAWO! Jak kiedyś napisał S.J. Lec -„Sumienie miał czyste-nieużywane”Gratuluję wichrzycielom z Łapanowa owego „sumienia”.
    Ksiądz proboszcz z Łapanowa zrobił tak wiele dla Waszej parafii,że nie sposób wyliczyć.Dawniej przejeżdżając przez tę wioskę można było przejechać i nie zauważyć,że coś tam jest…teraz macie piękny zabytkowy odnowiony Kościółek,wspaniały ołtarz w nowym Kościele,cmentarz taki jaki trudno znaleźć gdziekolwiek w małopolsce…Czy to samo się zrobiło?!?czy zrobił to dobry gospodarz parafii?!?A jak była powódź,widać było Waszego proboszcza w kaloszach pracującego na równi ze wszystkimi dzień i noc,a ile pomocy zorganizował dla powodzian…nie słyszałam,by komukolwiek odmówił pomocy.LUDZIE,opamiętajcie się,obyście mieli w życiu tylko takie „problemy „.

  3. Wszyscy debatują nad proboszczem który pozbywa się ziem kościelnych, ale popatrzcie na to inaczej: ziemię przy kościele nabywa prężnie rozwijający się przedsiębiorca z Łapanowa a nie zagraniczna sieć przez którą kładzie wszystkie sklepy w okolicy, pewnie wszyscy go znamy, spotykamy się w kościele, więc po co rzucać mu kłody pod nogi. Dlaczego RADA PARAFIALNA po akceptacji pomysłu nagle się wycofuje? Może oni napiszą kilka słów na forum i wytłumaczą nam o co chodzi. Dla mnie wygląda to na czystą ludzką zazdrość…….

  4. Proponuję wszystkim, którzy tak bronią Księdza Proboszcza i plują jadem, zapoznania się też z drugą strona medalu. Każdy ma swoje zdanie na ten temat i każdy wie jak wygląda współpraca z Proboszczem. Jedni mają pozytywne doświadczenia, inni wręcz przeciwnie. Nie życzę nikomu być potraktowanym tak jak właśnie została potraktowana ta „grupa osób”. Szanujmy się.

  5. Narzekać i obsmarowywać to najlepiej każdemu wychodzi,a może lepiej byłoby chociaż jedną zdrowaś odmówić dziennie za księży,wszystkim by to zapewne wyszło na zdrowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.