Chwile grozy w Wieliczce. A tylko się zatrzymał na światłach…




Fot. Pixabay

Do takich rozbojów rzeczywiście dochodzi! Zamykajcie drzwi w samochodach. Na światłach nie jesteście bezpieczni.

5 października policja w Wieliczce dostała wiadomość o rozboju. Ofiara napadu straciła samochód. Według zeznań pokrzywdzonego do zdarzenia doszło na ul. Borkowskiej w Krakowie. Człowiek stał przed światłami, gdy do jego auta wtargnął nieznany facet i… normalnie go porwał. Zagroził niebezpiecznym narzędziem i zmusił, by pojechać na bok. Tam napastnik obezwładnił kierowcę gazem, zabrał mu dokumenty, pieniądze i telefon po czym zażądał, by jechać do Wieliczki. Tutaj kierowcy udało się uciec.

Policjanci zatrzymali już 20-letniego mieszkańca Krakowa. Odzyskali też auto. Sąd w Wieliczce aresztował go na trzy miesiące. A przy okazji wpadł jeszcze kumpel bandziora, który próbował sprzedać skradziony telefon.




1 Comment

Komentowanie jest wyłączone.