Brzezowa, kto to? Złapali tego pijanego dziadygę za kierownicą!

Fot. Pixabay
3.5
(8)

Kto siada za kierownicę po flaszce wódki? Nie dość, że z zakazem prowadzenia pojazdów, to jeszcze we Wszystkich Świętych i nocą?

Takiego skandalu Brzezowa jeszcze nie miała. Złapali pijanego dziadygę za kierownicą! Brzezowa takiej akcji nie widziała. Dziadyga nie dość, że był kompletnie pijany i jechał autem, to jeszcze miał zakaz prowadzenia pojazdów. Ciekawe dlaczego?

Wszystko działo się we Wszystkich Świętych, czyli 1 listopada tuż po północy. Policjanci z Komisariatu Policji w Nowym Wiśniczu zatrzymali wtedy do kontroli drogowej 48-letniego mężczyznę kierującego Oplem Vectra. Kontrola stanu trzeźwości wskazała u mężczyzny 2 promile alkoholu w organizmie, a po sprawdzeniu w systemie okazało się, że 48-latek ma czynny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, który wydał na niego sąd.

Żeby mieć 2 promile we krwi, trzeba wypić flaszkę wódki albo 10 piw i praktycznie od razu wsiąść do auta. Co trzeba mieć w głowie, by w takim stanie siadać za kierownicę?

Naszego „bohatera” czeka teraz surowa kara za „jazdę na podwójnym gazie”. Okoliczność dodatkowo obciążająca to dla w tym przypadku również niestosowanie się do orzeczenia sądu o zakazie kierowania pojazdami mechanicznymi. Oprócz dolegliwości finansowej mężczyznom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Poza tym policja informuje, że ten weekend Wszystkich Świętych minął na drogach powiatu stosunkowo bezpiecznie. Od  listopada do 3 listopada na drogach doszło do 8 niegroźnych kolizji i zatrzymano 7 kierujących pod wpływem alkoholu. Dla porównania – w 2018 roku wydarzył się 1 wypadek i 14 kolizji. Ale zatrzymano tylko dwóch pijanych kierowców.

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: 3.5 / 5. Głosy: 8

Oceń jako pierwszy!




5 Comments

  1. Jakkolwiek potępiam jazdę pod wpływem alkoholu, to jednak publiczne nazywanie kogokolwiek „dziadygą” też trudno pochwalić, a artykuł 216 kodeksu karnego tak o tym wspomina:
    § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
    podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
    § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

  2. Jakkolwiek potępiam jazdę pod wpływem alkoholu, to jednak publiczne nazywanie kogokolwiek „dziadygą” też trudno pochwalić, a artykuł 216 kodeksu karnego tak o tym wspomina:
    § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
    podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
    § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Komentowanie jest wyłączone.